Ten blog rowerowy prowadzi MARECKY z miasta Elbląg.
Mam przejechane od 1995r. 301.707 kilometrów, czyli właśnie po raz siódmy okrążyłem równik :-).
Pomykam po drogach i dróżkach z prędkością 20.93 km/h i tak jest OK.
Więcej o mnie.
W tym roku nie było jeziora, nie było błota i nie było dodatniej temperatury na polanie z wiatami w elbląskiej Bażantarni, które to towarzyszyły pierwszej edycji warsztatów Snowbike w ubiegłym roku. Dzisiaj był mróz, twarda nawierzchnia i śnieg a przede wszystkim znacznie lepsza frekwencja uczestników.
Zabawę na śniegu rozpoczęliśmy od sprawdzenia stanu ścieżek Bażantarni z GreenVelo na czele. Po spokojnym pokonaniu 7 km wróciliśmy na polanę z wiatami, gdzie wesoło płonęło ognisko profesjonalnie przygotowane przez Zarząd Zieleni Miejskiej. Nadszedł czas na małe co nieco w formie pieczonych kiełbasek oraz część warsztatową imprezy polegającą na przejechaniu wyznaczonego toru przeszkód naturalnych przygotowanego przez dziki i ludzi.
Dziki, gdyż polana z wiatami jest na znacznym obszarze przeorana przez te zwierzęta, a wkład ludzi ograniczył się do wyznaczenia trasy przejezdnej dla rowerów. Łatwo nie było, ale można było zapoznać się praktycznie jakie znaczenie ma tak banalna z pozoru sprawa, jak właściwe ciśnienie powietrza w oponach. Kto chciał mógł dzięki obecności pompki stacjonarnej poeksperymentować w tym zakresie.
Ucieszył mnie udział nowych rowerzystów z 12 letnim Adrianem na czele, jak i grupa piechurów, która pojawiła się przy ognisku. Dziękuję wszystkim za przybycie i spędzenie sobotniego przedpołudnia na świeżym powietrzu. Widzimy się za rok; mam obiecane wtedy dwumetrowe zaspy śniegu ;-)