Dane wyjazdu:
Temperatura:21.0
To tu, to tam po Elblągu
Sobota, 29 sierpnia 2020 ·
| Komentarze 2
Księżycowy, plutonowy - niesamowity jednym słowem - Roberto wrócił z rowerowej peregrynacji po Polsce o nazwie BB Tour. Zrobił to po raz ósmy w ciągu 10 lat, więc można by powiedzieć, że to nic nowego.
Historycznym jednak jest fakt, że po raz pierwszy trasę tego maratonu przejechał na rowerze Wigry 3 budząc sensację na planecie Ziemia, a szczególnie w jednym z państw tej planety, Polsce :-D
Powrót bohatera uczciliśmy w Tortudze i Pubie Special a rower w drodze powrotnej przydał się mi do stabilizacji toru marszu ;-)
Fotogaleria oddaje cześć i chwałę milczącemu podczas całego spotkania bohaterowi tej wyprawy, który stanął na wysokości zadania i zaakceptował szalony pomysł Roberta. Wigry 3 - rower pokoleń.
1. Przyjazd

2. Żagiel Roberto
zajumał z pobocza przed Ustrzykami Górnymi, chociaż twierdzi że było inaczej ;-)

3. Siodełko Brooks i łańcuch Wipperman to jedyne odstępstwa od firmowego wyposażenia Wigry 3. Trudno się dziwić ;-)


4. Suport i ramiona korby na kliny wytrzymały!

5. Korba i osłona wytrzymały!

6. Dynamo wytrzymało, chociaż po prawdzie używane było krótko :-)

7. Zachowaj odstęp, czyli odblask też dał radę a pompka nie była potrzebna

8. PREDOM-ROMET może być dumny :-)

9. Nowy osprzęt husarii ;-)

10. Pod katedrą św. Mikołaja

11. Za marzenia i ich realizację!