INFO

avatar Ten blog rowerowy prowadzi MARECKY z miasta Elbląg. Mam przejechane od 1995r. 284.763 kilometry, czyli właśnie po raz siódmy okrążyłem równik :-). Pomykam po drogach i dróżkach z prędkością 20.91 km/h i tak jest OK.
Więcej o mnie.

MOJA STRONA INTERNETOWA

marecki.home.pl

KATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH

DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.

MOJE GALERIE

FOTOSIK (do 30.04.2023)



baton rowerowy bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

ARCHIWUM BLOGA

Dane wyjazdu:
67.00 km 0.00 km teren
03:10 h 21.16 km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:1.0
Podjazdy: m
Rower:

PRESTO-TCZEW

Piątek, 26 lutego 2010 · | Komentarze 3

Wyjazd do Tczewa na WARSZTATY ROWEROWE.

Pojawiły się na nich znajome twarze -Krzysztofa Kochanowicza oraz gdańskiego oficera rowerowego Remigiusza Kitlińskiego.
FRANS i REMIGIUSZ © MARECKY


TRASA: Elbląg-Helenowo-Kazimierzowo-Jazowa-Nowy Dwór Gdański-Orłowo-Lubieszewo-Nowy Staw-Lichnowy-Lisewo-Tczew

Standardowy i szybki zazwyczaj przejazd przez Żuławy, za sprawą gołoledzi, która pojawiła się za Lubieszewem, zamienił się w horror. Obciążony sakwami rower i twarde jak kamień opony zmusiły mnie do wspięcia się na wyżyny umiejętności jazdy rowerem. Dodatkowo od wsi Lichnowy wjechałem w potężną mgłę. Hardcore na całego :-). Udało się dojechać bez gleby, ale ręce miałem obolałe od ściskania kierownicy.

Kilka fotek:

Widziany z Helenowa...
WSCHÓD SŁOŃCA NAD ELBLĄGIEM © MARECKY


Pozornie suchy i elegancki asfalt ;-)
GOŁOLEDŹ © MARECKY


Bardzo długa i wysoka masa stali. Zniknęła?
MOSTY TCZEWSKIE - 1KM DŁUGOŚCI :-) © MARECKY


Na tym jazda rowerowa tego dnia się nie skończyła. W ramach warsztatów czekało jeszcze testowanie rowerów elektrycznych, a na koniec dnia przejazd do hotelu.

Coś świeci, coś mruga, a po wybraniu pozycji ,,SPORT'' pali gumę i do przodu :-)
ELEKTRYCZNY KOKPIT © MARECKY


Jak widać wyszło słońce, mosty pokazały się w pełnej krasie i jazda była bardzo sympatyczna.
NA TCZEWSKIM BULWARZE © MARECKY


Ja na Giancie elektrycznym, a pan doktor dosiada mojego Gianta w wersji mechanicznej :-).
DR PIOTR KUROPATWIŃSKI © MARECKY


Były też rowery proste i nieskomplikowane.
NA PRZEJAŻDŻCE © MARECKY


Rower elektryczny z systemem odzyskiwania energii podczas hamowania.
ROWER ELEKTRYCZNY A2B © MARECKY


Polska myśl techniczna na ramie z Tajwanu.
POLSKI ROWER ELEKTRYCZNY MAXIM © MARECKY
Kategoria WYCIECZKI 50-150



Komentarze
Kajman
| 22:56 niedziela, 28 lutego 2010 | linkuj Mgła to koszmar:(
Po co komu rower elektryczny? Przecież to może wierzgnąć!!!
gypsy
| 20:30 niedziela, 28 lutego 2010 | linkuj bardzo pouczający wyjazd. fajna wycieczka:)
flash
| 18:52 niedziela, 28 lutego 2010 | linkuj takiego ujęcia mostów tczewskich jeszcze nie widziałem :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa gowdu
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]