INFO

avatar Ten blog rowerowy prowadzi MARECKY z miasta Elbląg. Mam przejechane od 1995r. 128.440 kilometrów, czyli jakby po raz trzeci okrążam równik :-). Pomykam po drogach i dróżkach z prędkością 21.16 km/h i tak jest OK.
Więcej o mnie.

MOJA STRONA INTERNETOWA

marecki.home.pl

OR-KONTAKT NA FORUM

ELBLĄSKI OFICER ROWEROWY

KATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH

DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.

MÓJ FOTOSIK

FOTOGALERIA

ELBLĄSKIE FORUM ROWEROWE

rowerowe.Elblag.pl

NAJNOWSZE FOTKI



2012 baton rowerowy bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl
Dane wyjazdu:
120.00 km 5.00 km teren
05:48 h 20.69 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:6.0
HR max:176 ( 94%)
HR avg:127 ( 67%)
Kalorie: 3000 kcal

WĘGRY-KAMIENIE GRANICZNE WMG

Niedziela, 10 kwietnia 2011 · | Komentarze 2

Ciekawie zrobiło się dzisiaj już w piwnicy, kiedy to podczas dopompowywania koła zauważyłem przecudnej urody dorodną pinezkę w tylnej oponie. Lata praktyki, a zwłaszcza zeszłoroczne doświadczenie, kiedy to jeździłem z takim cudem przez całe 4 dni kazały mi kompletnie zignorować to coś, a już na pewno nie próbować tego wyciągać :-).

Po dotarciu na miejsce zbiórki moim oczom ukazała się liczna grupa rowerzystów, docelowo licząca 18 dusz. W tym jedną duszyczkę Alandę :-).

TRASA: ELBLĄG-Helenowo-Wikrowo-Jegłownik-Gronowo Elbląskie-Zwierzno-Stalewo-Sztumska Wieś-Bukowo-Tropu Sztumskie-Kalwa-Sztum-Uśnice-Parpary-Węgry-Gościszewo-Malbork-Królewo-Kaczynos-Letniki-Ząbrowo-Nogat-Jegłownik-Szopy-ELBLĄG

FOTORELACJA

Pamiątkowa fotka i już ulicą Robotniczą, Pocztową, Rycerską, Tysiąclecia Warszawską i Żuławską (tutaj czekał na nas JUREK) wyjeżdżaliśmy z miasta kierując się na Helenowo. Od razu poczuliśmy potęgę wiatru, który był dzisiaj głównym spowalniaczem naszej grupy.
NA STARCIE © MARECKI


Wykorzystać jego moc można było w zasadzie tylko na odcinku Wiktorowo-Zwierzno, kiedy to udało się nawet minąć skrzyżowania na Szaleniec i wyhamować dopiero w Zwierznie :-).

Potem była spokojna jazda, momentami walka o utrzymanie się na swoim pasie ruchu, a momentami znowu z wiatrem. Kręciło nami nieprzeciętnie. Do tego pojawiły się pagórki, bo okolice Sztumu to z pewnością już nie Żuławy Wiślane.

W samym Sztumie zaprowiantowaliśmy się, gdzieżby inaczej, oczywiście w Biedronce :-).
SZTUM-ZAMEK KRZYŻACKI © MARECKI

Potem należało znaleźć eleganckie miejsce na ognisko, co udało się wybornie, była wiata, ławeczki, dużo drewna, słaby wiatr i tylko zabrakło koszy na śmieci ;-).
SZTUMSKIE POLE-MIEJSCE BIWAKOWE © MARECKI

MNÓSTWO DOBRYCH KIEŁBAS © MARECKI


Po jedzeniu ruszyliśmy szukać czerwonego szlaku pieszego ,,kopernikowskiego'', który po małych problemach znaleźliśmy. Szeroką szutrówką, zupełnie niepodobną do tras tego szlaku w bliższych okolicach Elbląga dotarliśmy do Węgier.
PANORAMA WĘGIER Z CZERWONEGO SZLAKU © MARECKI

Tutaj swojego GPS w głowie uruchomił Krzysiek i poprowadził nas w kierunku kamieni granicznych Wolnego Miasta Gdańska z czasów 20-lecia międzywojennego 1918-1939 r. Były one rozstawione wzdłuż całej granicy WMG z Niemcami, co 100m. Do naszych czasów zachowało się około 300 szt., a my dzisiaj obejrzeliśmy 3 z nich.
KAMIEŃ GRANICZNY WMG © MARECKI

NIE MOGŁEM SIĘ OPRZEĆ ;-) © MARECKI

Jeden z nich okazał się obalony na ziemię, to w czynie społecznym go postawiliśmy we właściwej pozycji.
TERAZ STOI JAK NALEŻY :-) © MARECKI

Nastąpiła obowiązkowa sesja fotograficzna, a potem ruszyliśmy w dalszą drogę zahaczając o rezerwat przyrody
PARÓW WĘGRY, prywatny browar w GOŚCISZEWIE, produkujący ekologiczne i niepasteryzowane piwo (w niedziele nieczynny).
MOCNO ROZCIĄGNIĘTA GRUPA © MARECKI

WJAZD DO REZERWATU ,,PARÓW WĘGRY'' © MARECKI


A na deser obejrzeliśmy BUNKRY przy drodze 55 w lesie tuż przed Malborkiem.
BUNKRY PRZED MALBORKIEM © MARECKI

Dodam jeszcze, że nie trzeba jechać do Pizy aby obejrzeć krzywą wieżę. Mamy ją tuż pod bokiem, w Królewie :-). Wieża tamtejszego kościoła św. Mikołaja jest wyraźnie odchylona od pionu.
KRÓLEWO-KRZYWA WIEŻA KOŚCIOŁA ŚW. MIKOŁAJA © MARECKI

Potem została już tylko walka z wiatrem, który chciał nas uparcie zepchnąć do rowu lub wcisnąć w ziemię, ale mu się nie udało :-).
JAK WIDAĆ WSZYSCY UMIEJĄ WALCZYĆ Z WIATREM :-) © MARECKI


Dziękuję wszystkim za liczny udział w wycieczce i do zobaczenia już niebawem. Pozdrawiam.
Kategoria: WYCIECZKI 50-150



Komentarze
MARECKY
| Poniedziałek, 11.04.2011 19:29:27 | linkuj Dzięki. Zdecydowanie nie warto wyciągać czegokolwiek z opony dopóki da się jechać :-).
Kajman
| Poniedziałek, 11.04.2011 08:22:04 | linkuj Ostatnio wyciągnąłem gwoździa, teraz wiem, że nie powinienem.
Świetna trasa:)


Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa iedza
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]