INFO
Więcej o mnie.
MOJA STRONA INTERNETOWA
marecki.home.plKATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH
DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.MOJE GALERIE
FOTOSIK (do 30.04.2023)
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
MOJE POJAZDY
ARCHIWUM BLOGA
- 2026, Luty6 - 2
- 2026, Styczeń28 - 39
- 2025, Grudzień27 - 6
- 2025, Listopad27 - 35
- 2025, Październik29 - 19
- 2025, Wrzesień25 - 4
- 2025, Sierpień30 - 17
- 2025, Lipiec25 - 25
- 2025, Czerwiec22 - 20
- 2025, Maj29 - 6
- 2025, Kwiecień30 - 14
- 2025, Marzec28 - 24
- 2025, Luty25 - 17
- 2025, Styczeń27 - 35
- 2024, Grudzień26 - 28
- 2024, Listopad27 - 34
- 2024, Październik27 - 16
- 2024, Wrzesień27 - 28
- 2024, Sierpień26 - 13
- 2024, Lipiec22 - 19
- 2024, Czerwiec27 - 16
- 2024, Maj29 - 22
- 2024, Kwiecień28 - 21
- 2024, Marzec28 - 21
- 2024, Luty24 - 10
- 2024, Styczeń29 - 19
- 2023, Grudzień28 - 16
- 2023, Listopad29 - 25
- 2023, Październik26 - 22
- 2023, Wrzesień28 - 36
- 2023, Sierpień27 - 8
- 2023, Lipiec26 - 38
- 2023, Czerwiec29 - 28
- 2023, Maj32 - 22
- 2023, Kwiecień26 - 36
- 2023, Marzec30 - 19
- 2023, Luty20 - 21
- 2023, Styczeń29 - 29
- 2022, Grudzień26 - 27
- 2022, Listopad26 - 16
- 2022, Październik27 - 25
- 2022, Wrzesień27 - 34
- 2022, Sierpień26 - 21
- 2022, Lipiec29 - 37
- 2022, Czerwiec26 - 29
- 2022, Maj24 - 20
- 2022, Kwiecień27 - 19
- 2022, Marzec28 - 17
- 2022, Luty25 - 18
- 2022, Styczeń31 - 36
- 2021, Grudzień24 - 23
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik28 - 13
- 2021, Wrzesień28 - 22
- 2021, Sierpień25 - 26
- 2021, Lipiec27 - 27
- 2021, Czerwiec29 - 25
- 2021, Maj29 - 30
- 2021, Kwiecień28 - 29
- 2021, Marzec28 - 25
- 2021, Luty25 - 55
- 2021, Styczeń26 - 29
- 2020, Grudzień24 - 23
- 2020, Listopad13 - 4
- 2020, Październik27 - 33
- 2020, Wrzesień26 - 51
- 2020, Sierpień27 - 32
- 2020, Lipiec15 - 34
- 2020, Czerwiec29 - 107
- 2020, Maj29 - 55
- 2020, Kwiecień26 - 89
- 2020, Marzec10 - 23
- 2020, Styczeń1 - 6
- 2019, Grudzień23 - 43
- 2019, Listopad22 - 37
- 2019, Październik21 - 47
- 2019, Wrzesień22 - 16
- 2019, Sierpień23 - 35
- 2019, Lipiec23 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 80
- 2019, Maj26 - 35
- 2019, Kwiecień28 - 35
- 2019, Marzec27 - 43
- 2019, Luty24 - 32
- 2019, Styczeń25 - 53
- 2018, Grudzień22 - 33
- 2018, Listopad24 - 51
- 2018, Październik26 - 75
- 2018, Wrzesień24 - 79
- 2018, Sierpień14 - 13
- 2018, Lipiec27 - 60
- 2018, Czerwiec29 - 54
- 2018, Maj30 - 47
- 2018, Kwiecień23 - 37
- 2018, Marzec26 - 43
- 2018, Luty24 - 86
- 2018, Styczeń27 - 65
- 2017, Grudzień20 - 43
- 2017, Listopad26 - 32
- 2017, Październik26 - 18
- 2017, Wrzesień29 - 36
- 2017, Sierpień22 - 36
- 2017, Lipiec27 - 35
- 2017, Czerwiec28 - 37
- 2017, Maj28 - 26
- 2017, Kwiecień24 - 25
- 2017, Marzec29 - 22
- 2017, Luty24 - 24
- 2017, Styczeń28 - 41
- 2016, Grudzień25 - 33
- 2016, Listopad12 - 13
- 2016, Październik7 - 5
- 2016, Wrzesień30 - 39
- 2016, Sierpień27 - 51
- 2016, Lipiec21 - 14
- 2016, Czerwiec29 - 26
- 2016, Maj26 - 140
- 2016, Kwiecień29 - 15
- 2016, Marzec26 - 56
- 2016, Luty22 - 27
- 2016, Styczeń24 - 44
- 2015, Grudzień29 - 25
- 2015, Listopad25 - 37
- 2015, Październik28 - 19
- 2015, Wrzesień25 - 24
- 2015, Sierpień25 - 20
- 2015, Lipiec18 - 16
- 2015, Czerwiec28 - 35
- 2015, Maj26 - 22
- 2015, Kwiecień25 - 9
- 2015, Marzec27 - 30
- 2015, Luty27 - 17
- 2015, Styczeń30 - 58
- 2014, Grudzień26 - 32
- 2014, Listopad26 - 35
- 2014, Październik30 - 61
- 2014, Wrzesień32 - 30
- 2014, Sierpień25 - 58
- 2014, Lipiec20 - 25
- 2014, Czerwiec28 - 68
- 2014, Maj31 - 51
- 2014, Kwiecień27 - 35
- 2014, Marzec27 - 46
- 2014, Luty27 - 52
- 2014, Styczeń26 - 46
- 2013, Grudzień27 - 42
- 2013, Listopad24 - 13
- 2013, Październik25 - 33
- 2013, Wrzesień24 - 28
- 2013, Sierpień11 - 36
- 2013, Lipiec25 - 20
- 2013, Czerwiec28 - 45
- 2013, Maj27 - 28
- 2013, Kwiecień25 - 38
- 2013, Marzec27 - 44
- 2013, Luty26 - 24
- 2013, Styczeń25 - 19
- 2012, Grudzień25 - 28
- 2012, Listopad27 - 42
- 2012, Październik27 - 38
- 2012, Wrzesień29 - 22
- 2012, Sierpień13 - 136
- 2012, Lipiec27 - 23
- 2012, Czerwiec26 - 50
- 2012, Maj27 - 57
- 2012, Kwiecień27 - 43
- 2012, Marzec27 - 42
- 2012, Luty27 - 42
- 2012, Styczeń23 - 43
- 2011, Grudzień23 - 51
- 2011, Listopad25 - 45
- 2011, Październik27 - 40
- 2011, Wrzesień26 - 16
- 2011, Sierpień25 - 15
- 2011, Lipiec8 - 36
- 2011, Czerwiec25 - 54
- 2011, Maj26 - 64
- 2011, Kwiecień23 - 34
- 2011, Marzec27 - 68
- 2011, Luty22 - 50
- 2011, Styczeń28 - 52
- 2010, Grudzień31 - 103
- 2010, Listopad31 - 84
- 2010, Październik31 - 47
- 2010, Wrzesień29 - 40
- 2010, Sierpień30 - 61
- 2010, Lipiec31 - 64
- 2010, Czerwiec31 - 58
- 2010, Maj31 - 72
- 2010, Kwiecień32 - 72
- 2010, Marzec32 - 75
- 2010, Luty28 - 53
- 2010, Styczeń31 - 133
- 2009, Grudzień31 - 88
- 2009, Listopad30 - 42
- 2009, Październik32 - 55
- 2009, Wrzesień30 - 57
- 2009, Sierpień31 - 62
- 2009, Lipiec31 - 34
- 2009, Czerwiec31 - 18
- 2009, Maj32 - 18
- 2009, Kwiecień31 - 11
- 2009, Marzec31 - 16
- 2009, Luty28 - 7
- 2009, Styczeń31 - 10
- 2008, Grudzień31 - 21
- 2008, Listopad30 - 26
- 2008, Październik31 - 7
- 2008, Wrzesień30 - 12
- 2008, Sierpień31 - 17
- 2008, Lipiec31 - 20
- 2008, Czerwiec30 - 27
- 2008, Maj31 - 5
- 2008, Kwiecień30 - 12
- 2008, Marzec31 - 29
- 2008, Luty29 - 6
- 2008, Styczeń31 - 8
Wpisy archiwalne w kategorii
WYCIECZKI 50-150
| Dystans całkowity: | 56417.00 km (w terenie 5409.50 km; 9.59%) |
| Czas w ruchu: | 2632:33 |
| Średnia prędkość: | 21.03 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 194611 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 189 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 159 (85 %) |
| Suma kalorii: | 912755 kcal |
| Liczba aktywności: | 636 |
| Średnio na aktywność: | 88.71 km i 4h 14m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
149.00 km
80.00 km teren
08:44 h
17.06 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:5.0
Podjazdy:1724 m
Rower:CUBE REACTION
SZLAK WZGÓRZ SZYMBARSKICH, KASZUBY
Sobota, 10 października 2015 · | Komentarze 3
Trasa: KARTUZY-Sierakowice-Bącz-Borzestowo-Uniradze-Gołubie-Szymbark-Sławki-Borcz-Michalin-Przywidz-Mierzeszyn-PRUSZCZ GDAŃSKIGPS
BIKEMAP
FOTOGALERIA
Było pysznie i wspaniale :-)

Już od kilku lat jeżdżę w październiku na Kaszuby podziwiać w urokliwej scenerii pagórków i jezior polską złotą jesień a przy okazji eksplorować piesze lub rowerowe szlaki tych okolic. Tym razem wybór padł na Szlak Wzgórz Szymbarskich meandrujący na dystansie 120 km z Sierakowic do Sopotu. Jest to bodajże najdłuższy z kaszubskich szlaków i piechurom jego pokonanie zajmuje kilka dni. Na rowerach można go przejechać znacznie szybciej, chociaż w warunkach krótkiego dnia wiedziałem że całego dystansu zrobić się nie da.
Na wycieczkę namówiłem Krzyśka, Mariusza i Sławka i bardzo bladym świtem pojawiliśmy się w pociągu, który zawiózł nas do Gdańska. Tam przesiedliśmy się w pachnący świeżością szynobus pachnącej nowością Pomorskiej Kolei Metropolitalnej podążający do Kartuz. Po godzinie byliśmy w sercu Kaszub i przy pierwszych promieniach wschodzącego słońca ruszyliśmy do Sierakowic.
Dało się odczuć i zobaczyć lekki mróz (-2), który niebawem zwiększył się do -4 stopni. Nic więc dziwnego, że po 23 km takiej rozgrzewki od razu zajrzeliśmy do sierakowickiej cukierni na ciepłą kawę i herbatę. Ciacho też było :-).
Początek szlaku ma swoje miejsce przy kościele, ale czarnej kropki oznaczającej go tam nie znaleźliśmy. Dalsze znaki jednak już były i bez trudności wyjechaliśmy z Sierakowic. Zaraz potem wjechaliśmy w las i można było skupić się na podziwianiu błyszczącego w promieniach słońca szronu i klimatycznych jeziorek turzycowych. Jazdę co i rusz przerywały sesje fotograficzne, a ja się zastanawiałem kiedy skończy się szeroka terenowa droga, która zupełnie nie przypominała drogi szlaku pieszego. Jak się miało potem okazać wąskich ścieżek, tak charakterystycznych dla szlaków pieszych, na pokonanym odcinku mieliśmy bardzo mało.
Po kilkunastu kilometrach urozmaiconej, interwałowej jazdy było nam już zupełnie ciepło. Nawigacja przebiegała sprawnie, bo oznakowanie widać że było odnawiane. Kilka błędów nawigacyjnych jednak się przydarzyło, jeden był związany z kampanią wyborczą i plakatami kandydatów, które skutecznie zasłoniły znaki prawoskrętu, inny był powiązany z wycinką drzew i brakiem oznakowania na dystansie kilkuset metrów. Najzabawniejsze było kręcenie się w kółko w okolicach Uniradza – sam nie wiem jak tego dokonaliśmy :-).
Szybko jednak wracaliśmy na szlak i kontynuowaliśmy dalszą jazdę. Pomimo bardzo dobrych warunków pogodowych, suchej i szerokiej drogi tempo jazdy nie było duże. Dłuższe postoje mieliśmy w Zgorzałym nad Jeziorem Raduńskim Górnym i w Szymbarku, gdzie widzieliśmy klimatyczne wozy drabiniaste.
Kulminacją naszej jazdy była wspinaczka na Wieżycę, czyli najwyższy szczyt Niżu Polskiego. Podjazd nie sprawił nam większych trudności, miny pieszych turystów były bezcenne :-). Wejście na wieżę jest obecnie biletowane (szczegóły w fotogalerii), tak więc jak już zapłaciliśmy to sesja fotograficzna była długa. Widoczność nam dopisała, Kaszuby prezentowały się oszałamiająco.
Zjazd z każdej góry to duża frajda, nie inaczej było i teraz. Sucho, szeroko, bez ludzi – można było puścić klamki hamulcowe. Po zjechaniu dobrych 100 metrów w pionie ruszyliśmy dalej na zachód.
W okolicach wsi Borcz zacząłem się zastanawiać gdzie zdołamy dotrzeć przed zapadnięciem zmroku, a odpowiedź na to pytanie nadeszła za Michalinem, gdzie podczas dynamicznego zjazdu po betonowych płytach straciliśmy z oczu czarne znaki Szlaku Wzgórz Szymbarskich.
Wracać pod górę nikomu się już nie chciało tak więc ruszyliśmy przed siebie, wiedząc że na wschodzie musi być jakaś cywilizacja ;-). Nazywała się ona Przywidz i była wyposażona w pierogarnię, gdzie nastąpiła długa pierogowa rozpusta.
Z Przywidza czekał nas zjazd (okraszony najpierw masywnym podjazdem za Przywidzem) na Żuławy, do Pruszcza Gdańskiego gdzie skorzystaliśmy z PKP kończąc tą jazdę uchachani jak - nie przymierzając - konie po westernie (cyt. Frans).
Dziękuję Panowie za wspólne kręcenie i moc wrażeń wizualno-smakowych :-). Do zobaczenia w listopadzie, kiedy to sprawdzimy postęp prac na trasie GreenVelo w obszarze dwóch pierwszych królestw rowerowych.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
72.00 km
2.00 km teren
04:41 h
15.37 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy: m
Rower:
POCHYLNIE KANAŁU ELBLĄSKIEGO
Niedziela, 27 września 2015 · | Komentarze 2
Trasa: ELBLĄG-Komorowo Żuławskie-Węzina-Karczowizna-Jelonki-pochylnia Całuny-pochylnia Jelenie-pochylnia Oleśnica-pochylnia Kąty-pochylnia Buczyniec-Kąty-Śliwica-Jelonki-Marwica-Stankowo-Dzierzgonka-Wiśniewo-Jezioro-Żurawiec-Raczki Elbląskie-ELBLĄGGPS
BIKEMAP
FOTOGALERIA
FOTOGALERIA MARIUSZA
Światowy Dzień Turystyki był okazją do zorganizowania rowerowej wycieczki nad Kanał Elbląski. Nasza największa atrakcja turystyczna doczekała się w tym roku zakończenia rewitalizacji i pojechaliśmy osobiście sprawdzić czy czegoś nie zepsuto.
Na starcie pojawiło się 120 osób (w tym liczna reprezentacja GR STOP), które przy pomocy kolegów z elbląskiego PTTK Leszka i Kamila podzieliliśmy na mniejsze grupy.
Wycieczka zaczęła się jak u klasyka filmów grozy Hitchcocka od trzęsienia ziemi w postaci deszczu już w Nowinie (4 km od startu), który moczył nas do Komorowa Żuławskiego a kulminacja nastąpiła w Całunach, kiedy to dowiedziałem się że na pochylnię przyjechała ... karetka pogotowia. Na szczęście okazało się że to nie do rowerzystów, a do kogoś kto zasłabł na statku.
Poza tymi drobiazgami jazda toczyła się spokojnym i leniwym tempie, był czas na zwiedzanie maszynowni pochylni Całuny wyróżniającej się spośród pozostałych czterech brakiem koła wodnego w napędzie, które to zastępuje tam turbina wodna Francisa i oglądanie statków na wózkach pochylni, aż dotarliśmy do pola biwakowego przy pochylni Buczyniec. Część grupy zwiedziła z przewodnikiem Izbę Historii Kanału Elbląskiego i maszynownię, część zajmowała się od razu pieczeniem kiełbasek.
Po długiej przerwie ruszyliśmy w mocno okrojonym składzie w drogę powrotną, którą umilał nam na krótkim dystansie zabytkowy bruk a na długim dystansie wiejący z północy wiatr. Na metę wycieczki pod pomnik elbląskiego Piekarczyka dotarło około 30 osób i w ten sposób zakończyły się obchody Światowego Dnia Turystyki.
Dziękuję wszystkim za wspólną jazdę, za pomoc organizacyjną składam podziękowania elbląskiemu PTTK i głównemu sponsorowi naszej jazdy czyli Starostwu Powiatowemu w Elblągu.
Kategoria SZLAKI LGD, WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
128.00 km
5.00 km teren
05:43 h
22.39 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:32.0
Podjazdy: m
Rower:
MPR szlaku GreenVelo
Czwartek, 13 sierpnia 2015 · | Komentarze 0
Odwiedziłem Miejsca Przyjazne Rowerzystom (MPR) w Dobrym, Ornecie i Plajnach. Ich pełna lista niebawem na Greenvelo.pl. Kategoria GREENVELO, SZLAKI LGD, WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
87.00 km
5.00 km teren
04:01 h
21.66 km/h:
Maks. pr.:54.00 km/h
Temperatura:31.0
Podjazdy: m
Rower:
MPR szlaku GreenVelo
Środa, 12 sierpnia 2015 · | Komentarze 0
Odwiedziłem Miejsca Przyjazne Rowerzystom (MPR) w Starym Monasterzysku oraz Fromborku. Ich pełna lista niebawem na Greenvelo.pl. Kategoria GREENVELO, WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
64.00 km
5.00 km teren
02:54 h
22.07 km/h:
Maks. pr.:44.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: m
Rower:
MPR szlaku GreenVelo
Poniedziałek, 10 sierpnia 2015 · | Komentarze 0
Odwiedziłem Miejsca Przyjazne Rowerzystom (MPR) w Elblągu, Suchaczu, Kadynach i Tolkmicku. Ich pełna lista niebawem na Greenvelo.pl. Kategoria GREENVELO, WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
92.00 km
10.00 km teren
03:54 h
23.59 km/h:
Maks. pr.:60.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy:440 m
Rower:
PIERZCHAŁY-ELEKTROWNIA, ZAPORA
Środa, 22 lipca 2015 · | Komentarze 0
Trasa: ELBLĄG-Milejewo-Majewo-Rucianka-Chruściel-Pierzchały-Chruściel-Piórkowo-Kurowo Braniewskie-Błudowo-Stare Monasterzysko-Nowe Monasterzysko-Milejewo-ELBLĄGGPS
BIKEMAP
FOTOGALERIA (z opisem)
Trasa latarkowej środy wiodła ponownie nad Jezioro Pierzchalskie, czyli sztuczny zbiornik na rzece Pasłęce. Celem jazdy nie było jednak, tak jak w styczniu, ognisko i kiełbaski, a kąpiel w jeziorze i obejrzenie zapory oraz elektrowni wodnej. Liczna ekipa 8 wymiataczy szybko i sprawnie dotarła do celu, ,,strasząc'' po drodze jedyną dzisiaj bikerkę i ,,zmusząjąc'' do szybkiego zjazdu na wysokości Jagodnika :-).

Kąpiel w jeziorze skusiła kilka osób, reszta się relaksowała na brzegu. Po przerwie ruszyliśmy wzdłuż brzegu jeziora docierając do zapory na rzece Pasłęce i potem jadąc wzdłuż kanału technologicznego dotarliśmy do elektrowni wodnej pamiętającej jeszcze Niemców - obchodzi właśnie stulecie powstania. Do środka nie zaglądaliśmy bo godzina była mało turystyczna ;-).

Droga powrotna wiodła znaną drogą terenową przez Kurowo Braniewskie gdzie furorę zrobiła miejscowa klubokawiarnia. Lokal z klimatem trochę na nas zarobił, a my trochę tam odpoczęliśmy. Potem już bez eksperymentów zjechaliśmy do Elbląga osiągając jakieś kosmiczne prędkości na zjeździe z Dąbrowy.

Pożegnaliśmy się na rogu ulic Fromborskiej i Królewieckiej a ja jeszcze pojechałem obejrzeć elbląski hit rowerowy 2015, czyli nowe 800 metrów ddr z asfaltu wzdłuż Fromborskiej. Szczególną uwagę chciałem zwrócić na lampy, które wg. niektórych oświetlają ... rów odwadniający. Niestety, niewiele zobaczyłem bo latarnie nie świeciły. Nie wiem czy już czy jeszcze, ale ciemności były egipskie :-). Przez Modrzewinę (też w połowie nieoświetloną) wróciłem do centrum.

Dziękuję Panowie za wspólną jazdę.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
75.00 km
0.00 km teren
03:50 h
19.57 km/h:
Maks. pr.:44.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy:552 m
Rower:CUBE REACTION
PIERŚCIEŃ TYSIĄCA JEZIOR-powrót
Niedziela, 5 lipca 2015 · | Komentarze 0
Trasa:LUBOMINO-Świękitki-Pityny-Miłakowo-Godkowo-Pasłęk-Krosno-Rzeczna-Bogaczewo-Komorowo Żuławskie-ELBLĄGBIKEMAP
FOTOGALERIA
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
84.00 km
1.00 km teren
03:36 h
23.33 km/h:
Maks. pr.:51.00 km/h
Temperatura:30.0
Podjazdy:703 m
Rower:CUBE REACTION
PIERŚCIEŃ TYSIĄCA JEZIOR-dojazd
Piątek, 3 lipca 2015 · | Komentarze 0
TRASA: ELBLĄG-Pomorska Wieś-Borzynowo-Marianka-Pasłęk-Godkowo-Miłakowo-Pityny-Świękitki-Ełdyty Wielkie-Świękitki-PITYNYBIKEMAP
FOTOGALERIA
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
85.00 km
10.00 km teren
04:10 h
20.40 km/h:
Maks. pr.:43.00 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: 96 m
Rower:CUBE REACTION
ŻUŁAWY-BRAJTERYNA, WYSPA KĘPA, SZLAK CZERWONY
Poniedziałek, 22 czerwca 2015 · | Komentarze 0
Trasa: ELBLĄG-Nowakowo-Cieplice-Kępiny Wielkie-Nowotki-Kępiny Wielkie-Kępa Rybacka-Bielnik II-Stobna-Derling-Solnica-Rakowiska-Rakowo-Jazowa II-Wierciny-Michałowo-Kopanka II-Kopanka I-Wikrowo-Helenowo-ELBLĄGBIKEMAP
GPS
FOTOGALERIA (z opisem)
1. Brajteryna-rzeka na Wyspie Nowakowskiej tworząca Wyspę Kępę.

Patrząc na mapę i szukając miejsc gdzie jeszcze nie odcisnąłem opony swojego roweru przypomniałem sobie o pracach ziemnych wzdłuż rzeki Cieplicówki na Wyspie Nowakowskiej. Tak sobie poruszając się po wałach i obserwując kipiącą zieleń oraz wsłuchując się w odgłosy przyrody wszelakiej dotarłem do Wyspy Kępa. Tej samej, która w 2007 roku nieźle sponiewierała kilku bikerów. Teraz prowadzi tam ładna autostrada, na razie ziemna ale niebawem pewnie płytowa.

Zrobiłem kółeczko wokół wyspy, której kikuty drzew przypominają jak żywo rezerwat kormoranów w Kątach Rybackich na Mierzei Wiślanej. Tutaj jednak przyczyną takiego wyglądu jest fakt, że stoją one w wodzie.

Po tej analizie ruszyłem na południe w kierunku wsi Stobna, gdzie oględzinom chciałem poddać odcinek czerwonego szlaku pieszego ,,kopernikowskiego'' na odcinku do Rakowa. Na ,,dzień dobry'' pojawiła się niemiecka droga z kocich łbów i zrobiło się fajnie. Nie trwało to jednak długo, potem były płyty, odcinek szutrowy a w końcu czysta gleba z trawą. W gratisie było też stado krów, które w ogóle się mną nie interesowały poza jedną, oczywiście :-). Zmusiła mnie do zejścia i pogłaskania.

Na tym odcinku oznakowanie szlaku było OK i na mapę nie musiałem spoglądać. I tak dotarłem do Solnicy, gdzie po przekroczeniu DK 7 oznakowanie jakby było coraz rzadsze, droga się zakończyła i szlak zrobił się typowo pieszy. Trwało to jednak zaledwie kilkadziesiąt metrów i znowu podróżowałem po ubitej gruntówce. Znaki jednak zupełnie się skończyły i czas było zapoznać się z mapą.

I tak porównując rzeczywistość realną z papierową dotarłem do Rakowa. Nie obyło się jednak bez rozbieżności, bo wyjechałem w miejscu nie do końca mapie odpowiadającemu. Szczegóły w gps. W Rakowie zrezygnowałem już z błotnej kąpieli między Lubstowem a Michałowem i do śluzy w tej ostatniej miejscowości dotarłem asfaltem przez Wierciny.
Tam czekała na mnie piękna, ciemna chmura. Jako człowiek dobrze wychowany panie puszczam przodem, więc i Panią Chmurę puściłem przede mną a sam ruszyłem za nią patrząc, aby za szybko jej nie dogonić.

Za Michałowem sprawdziłem nowy dla mnie odcinek przez Kopankę II i I zwane też Kopanów i Kopanowo. Droga z płyt betonowych jest fajnie poprowadzona między uprawami i zupełnie mija Jegłownik oraz większą cześć zmasakrowanej drogi Jegłownik-Wikrowo.
Doganiając deszcz na ulicach Elbląga odwiedziłem myjnię i tak zakończyłem tą fajną jazdę.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
73.00 km
5.00 km teren
03:11 h
22.93 km/h:
Maks. pr.:46.00 km/h
Temperatura:19.0
Podjazdy:396 m
Rower:CUBE REACTION
KANAŁ ELBLĄSKI - po rewitalizacji
Wtorek, 16 czerwca 2015 · | Komentarze 2
Trasa: ELBLĄG-Gronowo Górne-Przezmark-Komorowo Żuławskie-Węzina-Karczowizna-pochylnia Całuny Nowe, pochylnia Jelenie, pochylnia Oleśnica, pochylnia Kąty, pochylnia Buczyniec-Śliwica-Jelonki-Marwica-Stankowo-Dzierzgonka-Jezioro-Żurawiec-Raczki Elbląskie-ELBLĄGBIKEMAP
FOTOGALERIA (z opisem)
Nadszedł czas wnikliwego przyjrzenia się co też trzyletnia rewitalizacja przyniosła najbardziej znanemu zabytkowi techniki mającym w nazwie związek z Elblągiem. Niemiecki staruszek zwany przed 1945 rokiem Kanałem Oberlandzkim a obecnie Kanałem Elbląskim działał bez większych remontów przez ponad 150 lat. Zapraszam do fotogalerii na wirtualną podróż między pochylniami Całuny a Buczyniec. Jest to około 10 km drogi. Jako że zdjęcia nie oddają wszystkiego, zapraszam przede wszystkim do osobistego odwiedzenia czy to na rowerze czy to z wykorzystaniem wody. Jeżeli jest coś wartego obejrzenia w okolicy Elbląga to jest to z pewnością Kanał Elbląski. Unikat na skalę światową.
Założeniem wycieczki było trzymanie się cały czas brzegu Kanału Elbląskiego. Dlatego też przypomniałem sobie o wiekowym skrócie ,, na partyzanta'' do pochylni Całuny Nowe pozwalającego zaoszczędzić kilka kilometrów. Za Karczowizną nie wjeżdżamy na most tylko jedziemy prosto w pole kilkadziesiąt metrów. Wbrew pozorom przejście jest wygodne i bezpieczne - kiedyś przechodziło się po pniu zwalonego drzewa nad wodą :-).

Chwila jazdy ścieżką przez krzaki i jesteśmy na pochylni. Dalej już normalnie, po płytach ,,jombach''. Na pochylniach miejscami położono też płyty ażurowe ,,meba'', co już jest prawdziwym horrorem nawet dla roweru MTB z oponami 2,2 i działającym amortyzatorem. W ten sposób jest zmasakrowany podjazd/zjazd w Buczyńcu z/do pola biwakowego. Turystek w szpilkach nie obsługujemy :-)). Na drodze wzdłuż pochylni Kanału Elbląskiego stare płyty ,,jomby'' są wymieszane z nowymi, co sprawia że nie bardzo można się skupić na podziwianiu widoków a raczej na technice jazdy. Chociaż statek płynie po kanale z prędkością 7 km/h to i wy nie musicie się nigdzie spieszyć. Miejscami płyt brakuje i tak np. podjazd na pochylni Oleśnica sakwiarzy będzie bolał, albo stanie się wręcz niemożliwy.
Przed rewitalizacją wstęp do maszynowni każdej z pochylni nie był problemem. Teraz obsługa obawia się kogokolwiek wpuścić tłumacząc to zakazami i założonym monitoringiem. Sugerują, aby grupy zorganizowane występowały każdorazowo o zezwolenie do RZGW w Gdańsku. Infrastruktura rowerowa na pochylniach nie istnieje, z turystycznych nowości pojawiły się tablice informacyjne, toalety w Kątach i Buczyńcu, miejsce odpoczynku na ławach z lastryko w Kątach i ławeczki w Buczyńcu.

Na tej ostatniej od strony Elbląga pochylni oczy cieszy okazała Izba Historii Kanału Elbląskiego. Wstęp do niej kosztuje 6 zł, ulg nie przewidziano chyba że ktoś na mniej niż 4 lata - to nie płaci nic lub przypłynął statkiem - to płaci 4 zł. Dokładne zwiedzanie, jak mnie poinformowały miłe panie, trwa około 30 minut, w tym jest zawarty dziesięciominutowy film. Zwiedzamy samodzielnie.

Parkingu czy bezpiecznego miejsca do przechowania rowerów na czas zwiedzania nie ma. Każdy musi się zabezpieczyć samodzielnie. Na szczęście barierek, lamp i słupków nie brakuje, a i monitoring jest. Jest też parking samochodowy, nie ma za to żadnej małej gastronomii.
Od pochylni Kąty do pochylni Buczyniec jechałem gruntową ścieżką, ale normalna droga wiedzie przez wieś Kąty DW 526. Jest tam asfaltowa droga dla rowerów (na odcinku kocich łbów) a potem normalna droga asfaltowa. Docieramy nią do pola biwakowego przy dolnym stanowisku pochylni Buczyniec. Jest tam miejsce na grilla, ognisko, są wiaty. Od tego roku pole biwakowe jest zarządzane przez prywatną osobę i już nie wszystko jest za darmo.

Do Elbląga wróciłem skrótem przez las w okolicach wsi Buczyniec i wzdłuż lewego brzegu Jeziora Druzno walcząc z upierdliwym wiatrem w twarz. W trakcie całej jazdy poruszałem się szlakami rowerowymi Stowarzyszenia Łączy Nas Kanał Elbląski Lokalna Grupa Działania w Elblągu - Pocztyliona, Kanału Elbląskiego i Mennonitów.
Kategoria SZLAKI LGD, WYCIECZKI 50-150




