INFO
Więcej o mnie.
MOJA STRONA INTERNETOWA
marecki.home.plKATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH
DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.MOJE GALERIE
FOTOSIK (do 30.04.2023)
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
MOJE POJAZDY
ARCHIWUM BLOGA
- 2026, Luty6 - 2
- 2026, Styczeń28 - 39
- 2025, Grudzień27 - 6
- 2025, Listopad27 - 35
- 2025, Październik29 - 19
- 2025, Wrzesień25 - 4
- 2025, Sierpień30 - 17
- 2025, Lipiec25 - 25
- 2025, Czerwiec22 - 20
- 2025, Maj29 - 6
- 2025, Kwiecień30 - 14
- 2025, Marzec28 - 24
- 2025, Luty25 - 17
- 2025, Styczeń27 - 35
- 2024, Grudzień26 - 28
- 2024, Listopad27 - 34
- 2024, Październik27 - 16
- 2024, Wrzesień27 - 28
- 2024, Sierpień26 - 13
- 2024, Lipiec22 - 19
- 2024, Czerwiec27 - 16
- 2024, Maj29 - 22
- 2024, Kwiecień28 - 21
- 2024, Marzec28 - 21
- 2024, Luty24 - 10
- 2024, Styczeń29 - 19
- 2023, Grudzień28 - 16
- 2023, Listopad29 - 25
- 2023, Październik26 - 22
- 2023, Wrzesień28 - 36
- 2023, Sierpień27 - 8
- 2023, Lipiec26 - 38
- 2023, Czerwiec29 - 28
- 2023, Maj32 - 22
- 2023, Kwiecień26 - 36
- 2023, Marzec30 - 19
- 2023, Luty20 - 21
- 2023, Styczeń29 - 29
- 2022, Grudzień26 - 27
- 2022, Listopad26 - 16
- 2022, Październik27 - 25
- 2022, Wrzesień27 - 34
- 2022, Sierpień26 - 21
- 2022, Lipiec29 - 37
- 2022, Czerwiec26 - 29
- 2022, Maj24 - 20
- 2022, Kwiecień27 - 19
- 2022, Marzec28 - 17
- 2022, Luty25 - 18
- 2022, Styczeń31 - 36
- 2021, Grudzień24 - 23
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik28 - 13
- 2021, Wrzesień28 - 22
- 2021, Sierpień25 - 26
- 2021, Lipiec27 - 27
- 2021, Czerwiec29 - 25
- 2021, Maj29 - 30
- 2021, Kwiecień28 - 29
- 2021, Marzec28 - 25
- 2021, Luty25 - 55
- 2021, Styczeń26 - 29
- 2020, Grudzień24 - 23
- 2020, Listopad13 - 4
- 2020, Październik27 - 33
- 2020, Wrzesień26 - 51
- 2020, Sierpień27 - 32
- 2020, Lipiec15 - 34
- 2020, Czerwiec29 - 107
- 2020, Maj29 - 55
- 2020, Kwiecień26 - 89
- 2020, Marzec10 - 23
- 2020, Styczeń1 - 6
- 2019, Grudzień23 - 43
- 2019, Listopad22 - 37
- 2019, Październik21 - 47
- 2019, Wrzesień22 - 16
- 2019, Sierpień23 - 35
- 2019, Lipiec23 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 80
- 2019, Maj26 - 35
- 2019, Kwiecień28 - 35
- 2019, Marzec27 - 43
- 2019, Luty24 - 32
- 2019, Styczeń25 - 53
- 2018, Grudzień22 - 33
- 2018, Listopad24 - 51
- 2018, Październik26 - 75
- 2018, Wrzesień24 - 79
- 2018, Sierpień14 - 13
- 2018, Lipiec27 - 60
- 2018, Czerwiec29 - 54
- 2018, Maj30 - 47
- 2018, Kwiecień23 - 37
- 2018, Marzec26 - 43
- 2018, Luty24 - 86
- 2018, Styczeń27 - 65
- 2017, Grudzień20 - 43
- 2017, Listopad26 - 32
- 2017, Październik26 - 18
- 2017, Wrzesień29 - 36
- 2017, Sierpień22 - 36
- 2017, Lipiec27 - 35
- 2017, Czerwiec28 - 37
- 2017, Maj28 - 26
- 2017, Kwiecień24 - 25
- 2017, Marzec29 - 22
- 2017, Luty24 - 24
- 2017, Styczeń28 - 41
- 2016, Grudzień25 - 33
- 2016, Listopad12 - 13
- 2016, Październik7 - 5
- 2016, Wrzesień30 - 39
- 2016, Sierpień27 - 51
- 2016, Lipiec21 - 14
- 2016, Czerwiec29 - 26
- 2016, Maj26 - 140
- 2016, Kwiecień29 - 15
- 2016, Marzec26 - 56
- 2016, Luty22 - 27
- 2016, Styczeń24 - 44
- 2015, Grudzień29 - 25
- 2015, Listopad25 - 37
- 2015, Październik28 - 19
- 2015, Wrzesień25 - 24
- 2015, Sierpień25 - 20
- 2015, Lipiec18 - 16
- 2015, Czerwiec28 - 35
- 2015, Maj26 - 22
- 2015, Kwiecień25 - 9
- 2015, Marzec27 - 30
- 2015, Luty27 - 17
- 2015, Styczeń30 - 58
- 2014, Grudzień26 - 32
- 2014, Listopad26 - 35
- 2014, Październik30 - 61
- 2014, Wrzesień32 - 30
- 2014, Sierpień25 - 58
- 2014, Lipiec20 - 25
- 2014, Czerwiec28 - 68
- 2014, Maj31 - 51
- 2014, Kwiecień27 - 35
- 2014, Marzec27 - 46
- 2014, Luty27 - 52
- 2014, Styczeń26 - 46
- 2013, Grudzień27 - 42
- 2013, Listopad24 - 13
- 2013, Październik25 - 33
- 2013, Wrzesień24 - 28
- 2013, Sierpień11 - 36
- 2013, Lipiec25 - 20
- 2013, Czerwiec28 - 45
- 2013, Maj27 - 28
- 2013, Kwiecień25 - 38
- 2013, Marzec27 - 44
- 2013, Luty26 - 24
- 2013, Styczeń25 - 19
- 2012, Grudzień25 - 28
- 2012, Listopad27 - 42
- 2012, Październik27 - 38
- 2012, Wrzesień29 - 22
- 2012, Sierpień13 - 136
- 2012, Lipiec27 - 23
- 2012, Czerwiec26 - 50
- 2012, Maj27 - 57
- 2012, Kwiecień27 - 43
- 2012, Marzec27 - 42
- 2012, Luty27 - 42
- 2012, Styczeń23 - 43
- 2011, Grudzień23 - 51
- 2011, Listopad25 - 45
- 2011, Październik27 - 40
- 2011, Wrzesień26 - 16
- 2011, Sierpień25 - 15
- 2011, Lipiec8 - 36
- 2011, Czerwiec25 - 54
- 2011, Maj26 - 64
- 2011, Kwiecień23 - 34
- 2011, Marzec27 - 68
- 2011, Luty22 - 50
- 2011, Styczeń28 - 52
- 2010, Grudzień31 - 103
- 2010, Listopad31 - 84
- 2010, Październik31 - 47
- 2010, Wrzesień29 - 40
- 2010, Sierpień30 - 61
- 2010, Lipiec31 - 64
- 2010, Czerwiec31 - 58
- 2010, Maj31 - 72
- 2010, Kwiecień32 - 72
- 2010, Marzec32 - 75
- 2010, Luty28 - 53
- 2010, Styczeń31 - 133
- 2009, Grudzień31 - 88
- 2009, Listopad30 - 42
- 2009, Październik32 - 55
- 2009, Wrzesień30 - 57
- 2009, Sierpień31 - 62
- 2009, Lipiec31 - 34
- 2009, Czerwiec31 - 18
- 2009, Maj32 - 18
- 2009, Kwiecień31 - 11
- 2009, Marzec31 - 16
- 2009, Luty28 - 7
- 2009, Styczeń31 - 10
- 2008, Grudzień31 - 21
- 2008, Listopad30 - 26
- 2008, Październik31 - 7
- 2008, Wrzesień30 - 12
- 2008, Sierpień31 - 17
- 2008, Lipiec31 - 20
- 2008, Czerwiec30 - 27
- 2008, Maj31 - 5
- 2008, Kwiecień30 - 12
- 2008, Marzec31 - 29
- 2008, Luty29 - 6
- 2008, Styczeń31 - 8
Wpisy archiwalne w kategorii
WYCIECZKI 50-150
| Dystans całkowity: | 56417.00 km (w terenie 5409.50 km; 9.59%) |
| Czas w ruchu: | 2632:33 |
| Średnia prędkość: | 21.03 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 194611 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 189 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 159 (85 %) |
| Suma kalorii: | 912755 kcal |
| Liczba aktywności: | 636 |
| Średnio na aktywność: | 88.71 km i 4h 14m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
78.00 km
60.00 km teren
04:39 h
16.77 km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:3.0
Podjazdy:761 m
Rower:CUBE REACTION
JESIENNA WYSOCZYZNA ELBLĄSKA JAKIEJ NIE ZNACIE
Niedziela, 9 listopada 2014 · | Komentarze 3
Trasa: ELBLĄG-Nowakowo-Jagodno-Kamionek Wielki-Nadbrzeże-Połoniny-Łęcze-Suchacz-Kadyny-Tolkmicko-Nowy Wiek-Chojnowo-Pogrodzie-Przybyłowo-Ogrodniki-Jelenia Dolina-ELBLĄGGPS
FOTOGALERIA
Siedmiu bikerów odnalazło we mgle miejsce startu do przedostatniej w tym roku mojej oficjalnej wycieczki . Elbląski Plac Jagiellończyka był miejscem z którego ruszyliśmy na podbój Wysoczyzny Elbląskiej. Plan jazdy zakładał jak najmniej asfaltu pod oponami naszych rowerów, odwiedzenie wieży widokowej w Tolkmicku i ognisko w lasach nad Tolkmickiem.
Unikając asfaltu zaproponowałem, aby wbić się w teren już od przejazdu kolejowego na ulicy Elektrycznej, ale Kristofer zaprotestował bo to jego droga do pracy a on w niedzielę tak nie chce :-). Zatem zjechaliśmy zgodnie z planem przed oczyszczalnią ścieków w kierunku rzeki Elbląg aby jej wałem dotrzeć do mostu pontonowego w Nowakowie. Potem dalej terenem do Jagodna i asfaltowo do Kamionka Wielkiego. Tutaj nastąpił pierwszy odcinek specjalny, czyli jazda wzfłuż a i po torze kolei nadzalewowej. Ledwo widoczna ścieżka i chaszcze po szyję okazały się przejezdne :-).
Od stanicy wodnej w Nadbrzeżu czekał nas asflstowy podjazd do Łęcza, gdzie przez zasadiczymi zabudowaniami wsi skręclilismy na Suchacz. Zjazd po wilgotnych liściach i koleinach dostarczył sporo adrenaliny, ale nikt nie spotkał się z matką Ziemią. Po drodze pojawiły się oznakowania czerowego szlaku pieszego ,,kopernikowskiego'' i stare oznakowanie trasy R64.
W Suchaczu dotknęliśmy asfaltu DW 503 tak na odcinku około 100 metrów i zaczęliśmy drugi odcinek specjalny, czyli wspinaczkę czerwonym szlakiem na Wysoczyznę Elbląską. Terenowy podjazd po liściach, błotku, kałużach to jest to co tygryski lubią najbardziej. Nie obyło się bez pchania, bo miałem zdecydowanie za dużo powietrza w oponach. Dawała się zauważyć doskonała dyspozycja Bartka na swoim nowym Canyonie 29. Szedł w górę jak kozica :-).
Niebawem zaczął się zjazd do Kadyn też po czerwowym szlaku ,który miejscami wydał się nam znajomy. Nieznana była mi natomiast kąpiel w Olszance, którą z dużym wyczuciem uwiecznił Bartek. Dzięki za niepowtarzalną fotkę :-)

Za rzeczką nie wspinaliśmy się na kadyńską wieżę widokową, bo ta w Tolkmicku czekała na swoje odkrycie. Zatem w Kadynach przejechaliśmy kawałek po DW 503 i obraliśmy kierunek na stary cmentarz ewangelicki i miejsce, gdzie do 1958 roku stał sobie kościół.
Za tym miejscem szlak R64 zakończył się zaoranym polem i drugi raz pojechaliśmy po torowisku kolei nadzalewowej. Po dotarciu do rzeczki Grabianki ruszyliśmy jej wałem w kierunku mostku, po przejechaniu któego byliśmy już w Tolkmicku. Nasze rowery skierowaliśmy od razu na odnowiony rynek w centrum miasteczka przy którym stoi ratusz ze wspomnianą wieżą widokową. Naszym przewodnikiem był sam Burmistrz Tolkmicka Pan Andrzej Lemanowicz. Opowiedział nam historię tej budowy i zapoznał z aktualną ofertą wystawienniczą, gdyż wieża ma też pomieszczenia służące do organizowania wystaw. Widok z wieży można zobaczyć w fotogalerii, na szczęście mgła nie zepsuła do cna widoków, chociaż na widok Krynicy Morskiej na Mierzei Wiślanej (zaledwie 8 km w linii prostej) nie można było liczyć. Wieża liczy sobie około 6-7 pięter, ma windę i jest czterostronna. W okresie sezu turystycznego od maja do września będzie czynna cały tydzień, teraz lepiej się anonsować wcześniej.
W Tolkmcku natknęliśmy się na ekipę tczewsko-gdańską (Kasia, Sebastian i trzeci kolega), którzy mieli w planach objazd trasy MTB w Kadynach, ale zmienili nieco plany i pojechali z nami w drugą stronę :-). Dalsza jazda prowadziła do leśniczówki Nowy Wiek i potem pod górę do Chojnowa. Tam nieco za wsią nadszedł czas na ,,ugień i kiełbę'' jak mawia MarekB. Mimo wilgotnego drewna udało się rozpalić ognisko i po długim popasie ruszyliśmy dalej, kierując się asfaltem do Pogrodzia i żegnając gości z zachodu.
Od Pogrodzia do Przybyłowa zaplanowałem bowiem trzeci i ostatni odcinek specjalny, czyli sprawdzenie istnienia i przejezdności drogi ,,na skróty''. Nie obyło się bez lekkiego błądzenia, wypatrywania w chaszczach śladów drogi i torowaniu sobie miejsca wśród drzew, drzewek i krzaków. Niemniej szlak został przetarty, inni będą mieli już łatwiej ;-). Od Przybyłowa ruszyliśmy w lasy kadyńskie, gdzie po dotarciu do ,,białej drogi'' wspięliśmy się do Ogrodnik. Dalej już asfaltem przez Jelenią Dolinę, Krasny Las i Modrzewinę dotarliśmy do centrum Elbląga po drodze podziwiając jeszcze ogromny kolec w dętce Fisza.
Dziekuję wszystkim za wspólne kręcenie na tej niełatwej trasie, pokazującej w pełni terenowy potencjał Wysoczyzny Elbląskiej. Teraz już tylko czas na pączki w grudniu :-)
Ps. Wymieniony wkład suportu.
Kategoria WYCIECZKI 50-150, SERWIS
Dane wyjazdu:
88.00 km
3.00 km teren
03:45 h
23.47 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:8.0
Podjazdy:439 m
Rower:CUBE REACTION
DW 527
Niedziela, 2 listopada 2014 · | Komentarze 0
Trasa: ELBLĄG-Jegłownik-Gronowo Elbląskie-Zwierzno-Stare Dolno-Święty Gaj-Dzierzgoń-Rychliki-Marwica-Jelonki-Karczowizna-Węzina-Komorowo Żuławskie-Nowina-Gronowo Górne-ELBLĄGFOTOGALERIA (z opisem)
Kolejna jazda z cyklu ,,Po co spać, jak można jechać'' poprowadziła do Dzierzgonia gdzie, wstyd przyznać, po raz pierwszy pojawiłem się na wzgórzu zamkowym. Może i dobrze, bo fundusze unijne zrobiły swoje i wygląda ono teraz lepiej niż pewnie jeszcze kilka lat temu. Poza tym był to dobry pretekst do odpoczynku bo jazda pod wiatr na oponach 2,2 zmęczyła mnie okrutnie.
Z Dzierzgonia wjechałem na tytułową drogę wojewódzką 527 aby obejrzeć sobie ośmiokilometrowy odcinek przebudowanej drogi i powstały przy tej okazji asfaltowy ciąg pieszo-rowerowy. Asfaltowa infrastruktura rowerowa jest w dalszym ciągu sporą sensacją w naszym rejonie, tak że warto jej obejrzeniu poświęcić specjalną wycieczkę :-)).
Zanim dojechałem do Rychlik doceniłem grube opony i sprawny amortyzator na asfalcie ,,MTB'' od Dzierzgonia do Rychlik. Droga jest mocno zmasakrowana i odcinkowe nakładki z asfaltu niewiele tutaj pomagają.
Komfortowa jazda zaczyna się kilkaset metrów przed Rychlikami a kończy na moście na Kanale Elbląskim. Wspomniany ciąg pieszo-rowerowy (cpr) wykonany jest z asfaltu poza terenem zabudowanym, a w terenie zabudowy pojawia się niefazowana kostka betonowa. Cpr meandruje kilka razy z jednej strony drogi na drugą. Oznakowanie jest dobre i czytelne. Należy pamiętać, że na tak oznakowanym cpr (C13-C16) pierwszeństwo mają piesi i mogą się oni poruszać po całej jego szerokości. Nie ustrzeżono się kilku błędów - ich pełny opis i innych miejsc charakterystycznych w galerii.
Po dotarciu do Kanału Elbląskiego zawróciłem i popychany konkretnym ,,zefirkiem'' ekspresowo dotarłem do Elbląga.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
79.00 km
0.00 km teren
04:18 h
18.37 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:16.0
Podjazdy: m
Rower:
OKOLICE ELBLĄGA
Piątek, 17 października 2014 · | Komentarze 2
Na potrzeby TVP Olsztyn mówiłem dzisiaj o szlakach rowerowych krainy Kanału Elbląskiego. Nagranie odbyło się w Aniołowie i okolicach, a że telewizja nieco się spóźniła to rzuciłem okiem na nową drogę rowerową przy DW 513 i w Pasłęku. Nawierzchnia asfaltowa i tam już dotarła ...
Bogaczewo - jedzie pociąg na Braniewo© MARECKI

Bogaczewo - wieża ciśnień z 1912 roku© MARECKI

Zielony Grąd - widok na S7© MARECKI

Początek drogi rowerowej przed Pasłękiem© MARECKI

Droga rowerowa przed Pasłękiem - znaków poziomych nie żałowano© MARECKI

Droga rowerowa przed Pasłękiem - szkoda że nie jest zachowana ciągłość ddr na wyjazdach© MARECKI

Droga rowerowa w Pasłęku - słup na ddr. Skąd my to znamy?© MARECKI

Droga rowerowa w Pasłęku - pojawia się polbruk i już nie jest tak dobrze© MARECKI

Droga rowerowa w Pasłęku - tak wygląda jej koniec. Znowu można przywalić w słup :-(© MARECKI

Droga rowerowa w Pasłęku - pożałowano nawet polbruku?© MARECKI

Nagranie odgłosu paszczą? :-))© MARECKI

Pozują jakby aktorstwo miały we krwi :-)© MARECKI

Aniołowo-coś za blisko do tego Los Angeles. A może to nie to Los Angeles?© MARECKI
Kategoria OR, SZLAKI LGD, WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
74.00 km
25.00 km teren
03:43 h
19.91 km/h:
Maks. pr.:47.00 km/h
Temperatura:5.0
Podjazdy:929 m
Rower:CUBE REACTION
TRASA KADYNY MTB
Niedziela, 5 października 2014 · | Komentarze 2
Trasa: ELBLĄG-Łęcze-Kadyny-Ostrobrzeg-Przybyłowo-Tolkmicko-Kadyny-Suchacz-Nadbrzeże-Kamionek Wielki-ELBLĄGGPS
FOTOGALERIA
Nieprzeniknione ciemności i lekko zimowa temperatura w granicach +3 stopni towarzyszyły mi w czasie jazdy do Kadyn, gdzie zamierzałem wjechać w teren aby sprawdzić i zmierzyć nową trasę MTB stworzoną przez elbląskie Nadleśnictwo . Opóźniający się wschód słońca ( nie sprawdziłem dokładnie kiedy słoneczko wstaje) zmusił mnie do bardzo spokojnej jazdy po asfalcie, tak aby już w lesie było widać znaki na drzewach.
Pomiar trasy rozpocząłem w Kadynach przy kapliczce Świętego Krzyża na terenie stadniny i kierując się znakami umieszczonymi po lewej i prawej stronie drogi ruszyłem pod górę w kierunku klasztoru ojców franciszkanów. Pierwsze pięć kilometrów to podjazd do Ostrobrzegu po zniszczonej i mocno dziurawej drodze. Za wsią jeszcze chwilę jedziemy prosto i niebawem skręcamy w lewo. I zaczyna się zabawa.
Dwa zjazdy są dodatkowo oznakowane wykrzyknikami, co wskazuje że są strome. Duża ilość piachu powoduje, że koła zapadają się w podłożu i nie warto puszczać wodzy fantazji oraz klamek hamulcowych. Przed zjazdami obowiązkowo trzeba zatrzymać się na spontanicznych punktach widokowych, bo znajdujemy się w najwyższych miejscach trasy i widoki są oszałamiające – zwłaszcza teraz, kiedy las zaczyna mienić się barwami tysięcy kolorów.
Zjazdy kończą się pojawieniem kolein zrobionych przez ciężki sprzęt i wypełnionych wodą. Krótki odcinek prowadzimy rower, potem trasa nabiera interwałowego charakteru i w końcu wjeżdżamy na ,,czarną drogę’’. Jedziemy nią około 2 km (obecnie droga jest nieco zanieczyszczona drewnem, ale koleiny nie występują bo jest dobrze utwardzona) i docieramy do szerokiej leśnej szutrówki, która prowadzi w kierunku Tolkmicka. To zdecydowanie najłatwiejszy odcinek trasy i tutaj można w porze suchej dobrze pocisnąć. Po kilku kilometrach docieramy do skrzyżowania, gdzie znaki trasy prowadzą nas w prawo, razem ze znakami szlaku R 64.
Droga dalej wiedzie lekko w dół, mijamy pojedyncze zabudowania wsi Przybyłowo i zaczyna się dłuższy odcinek bruku. Na sucho można tam grzać, ale po deszczu żarty tam się skończą. Za chwilę po prawej stronie pojawia się rzeczka Stradanka i mijamy tablice informujące nas o rezerwacie ,,Dolina Stradanki’’.
Już zaczynałem mieć niedobre myśli, że trasa wjedzie do samego Tolkmicka co nieco by się kłóciło z ideą MTB, ale na szczęście na dalekich przedmieściach wykonujemy ostry skręt w lewo. Tutaj warto rzucić okiem na rozległą panoramę okolicy z Zalewem Wiślanym w tle. Na liczniku mam 20 km.

Trasa prowadzi teraz czerwonym szlakiem pieszym ,,kopernikowskim’’, którego ukształtowanie zmusiło mnie w jednym miejscu do poprowadzenia roweru. Za późna redukcja biegów i już nic się nie dało zrobić. Nawierzchnia tutaj jest miejscami ,,piaskownicą’’ i rower chodzi na boki. Za chwilę wjeżdżamy na ,,białą drogę’’ i lecimy w dół w kierunku Białej Leśniczówki. Mijamy ją po lewej stronie i uważnie obserwując oznakowanie skręcamy za chwilę w lewo.
Łącznik ,,białej drogi ‘’ z ,,czarną drogą’’ prowadzi w dół, ale suchy piach powoduje że nie można zbyt odpocząć. Przecinamy ,,czarną drogę’’ i dalej jedziemy prosto. To już ostatnie metry trasy, którą niebawem docieramy do drogi w kierunku klasztoru franciszkanów i możemy zaczynać drugie kółeczko. Mi się już nie chciało ;-).
PODSUMOWANIE
Trasę przejechałem szybko i sprawnie wykorzystując fakt, że przez ostatnie dni nie padało. Mimo to w kilku miejscach woda i błoto było. Zgodnie z nazwą trasa jest dedykowana dla MTB i w zasadzie tylko takie rowery powinno się na nią zabierać. Wszystkie inne będą miały większe lub mniejsze kłopoty i poziom zadowolenia bikera będzie niższy.
W warunkach pory deszczowo-śniegowej trasa nadaje się tylko dla MTB – jazda na innym rowerze będzie zbyt niebezpieczna. Z uwagi na odcinki z dużą ilość ostrych kamieni, jak też bruku nie warto pojawiać się tam z klockowatymi oponami węższymi niż 2.0. Boczne wzmocnienia mile widziane, bo ryzyko rozcięcia opony jest duże. Działający amortyzator to podstawa, bez niego zjazdy będziemy schodzić.
Oznakowanie trasy jest bardzo dobre – ilość znaków, ich powtórzeń za skrzyżowaniami, widoczność i wysokość ich malowania oraz czytelność nie budzą najmniejszych wątpliwości. W kilku miejscach widziałem plastikowe tabliczki, ale pochodziły one chyba jeszcze z zawodów, które 7 września Nadleśnictwo zorganizowało. Przyjemnie by było, gdyby po trasie nie jeździły ciężkie pojazdy leśne oraz nie prowadzono ścinki drewna ale z uwagi na to, że trasa prowadzi głównymi drogami leśnymi w okolicach Kadyn może to być trudne do wykonania. Można się przyczepić do braku miejsc odpoczynku dla rowerzystów, ale bliskość Tolkmicka czy Kadyn z pełną infrastrukturą pozwala obyć się bez nich.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
55.00 km
10.00 km teren
03:15 h
16.92 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:
POMORSKA DROGA ŚW. JAKUBA - Etap V Kartuzy-Lębork
Sobota, 27 września 2014 · | Komentarze 0
Trasa: KARTUZY-Grzybno-Pomieczyńska Huta-Sianowo-Strysza Buda-Linia-Popowo-LĘBORK
GPS
PEŁNA FOTOGALERIA (444 zdjęcia z opisem)
Ostatni etap pielgrzymki po Pomorskiej Drodze Świętego Jakuba to używając terminologii z Tour de Pologne ,,etap królewski'' :-). Pierwszy raz jechałem takim wariantem, ale że Kaszuby zdążyłem już dość dobrze poznać to wiedziałem że będzie to trasa wybitnie interwałowa. Jak dodamy do tego silny wiatr, prawie zrzucający nas z siodełek to naprawdę trzeba było się napracować aby dotrzeć do mety w Lęborku. Trudy trasy rekompensowane były w cześć przez wspaniałe, kaszubskie krajobrazy z jeziorami, lasami i wzniesieniami.
Plan zwiedzania obejmował tylko jeden obiekt, ale za to bardzo ważny zwłaszcza dla lokalnej społeczności. Sanktuarium Królowej Kaszub w Sianowie to miejsce pielgrzymek Kaszubów od wielu wieków. Odwiedzają oni kościół i oddają cześć XIV wiecznej figurce Matki Bożej.
Po zakończonym zwiedzaniu zajrzeliśmy jeszcze z zewnątrz do parku miniatur w Stryszej Budzie, gdzie można obejrzeć miniatury kaszubskiej i nadmorskiej architektury, ale także wieżę Eiffla, Statuę Wolności z Nowego Jorku czy pomnik Chrystusa z Rio de Janeiro. Ja skupiłem się na latarniach morskich i w parę minut zaliczyłem wszystkie :-).
Ostatnie kilometry przed Lęborkiem to elegancki zjazd do miasta. Na rogatkach prowadzenie grupy przejął Wicestarosta Ryszard Wenta który szybko i sprawnie doprowadził nas do sanktuarium św. Jakuba Apostoła a potem do siedziby swojej pracy, czyli Starostwa Powiatowego. Czekało tam na nas uroczyste zakończenie pielgrzymki połączone z wręczeniem certyfikatów ,,Pomerania Camino de Santiago'' i brązowych odznak dla każdego pielgrzyma. Doskonały catering był świetnym dopełnieniem uroczystości, zwłaszcza po trudach jazdy tego dnia.
Żal było się rozstawać po kilku dniach wspólnego przebywania razem, ale w końcu nasza droga do Santiago de Compostela dopiero się zaczęła. Może jeszcze zobaczymy się na szlaku - z Lęborka to tylko 3955 km ;-). Dziękuję wszystkim uczestnikom za bezpieczną i zdyscyplinowaną jazdę, za pomoc na trasie i garść miłych wrażeń podczas pielgrzymowania, a organizatorom za zaproszenie.

PODSUMOWANIE
Pomorska Droga Świętego Jakuba (PDŚJ) to szlak prowadzący z litewskiej Kretingi przez Rosję (Obwód Kaliningradzki), Polskę do niemieckiego Rostocku. Jej długość to 1133,6 km. My przejechaliśmy 327 km nie zawsze po szlaku ale zawsze w jego bezpośredniej bliskości. Szlak jest do pokonania na rowerach trekingowych i górskich wyposażonych w opony z bieżnikiem, działające przerzutki oraz amortyzatory. Na niektórych odcinkach to i tak nie pomoże i można się spodziewać pchania rowerów. Należy jednak pamiętać, że szlaki jakubowe są rekomendowane przede wszystkim do pieszego pielgrzymowania.
Sposób oznakowania szlaku za pomocą żółtych muszli przegrzebka jest czytelny, chociaż odmienny od znanego z innych szlaków. Znaków czy to malowanych czy w formie naklejek lub tabliczek możemy się spodziewać zarówno po lewej jak i po prawej stronie drogi. Widać je będzie na drzewach, na słupach, a i na przystankach komunikacji zbiorowej. W naszym (W-M) województwie są to zazwyczaj tabliczki, gdzie skręt jest oznaczony poprzez węższą stronę muszli przegrzebka skierowaną w zalecanym kierunku. Przy zbyt dużej prędkości łatwo to przegapić! Jazda na wprost to wizerunek muszli skierowany w dół. W województwie pomorskim zmiany kierunku przebiegu szlaku są dodatkowo ,,wzmocnione'' strzałkami. Szlak jest oczywiście jednokierunkowy. Na naszym ostatnim etapie oznakowanie szlaku było prowadzone miejscami tylko za pomocą żółtych strzałek - na wzór oznakowania we Francji czy Hiszpanii. Nie ma jednak o takim sposobie znakowania mowy w przewodniku po PDŚJ i przez to może być mylące. W rejonie Sianowa i Lęborka dodatkowo dochodzą znaki Lęborskiej Drogi Świętego Jakuba ( biała muszla na granatowym tle).
Na szlaku nie ma problemów ze zbieraniem stempli do paszportu pielgrzyma, zarówno dedykowanych trasie jak też zupełnie przypadkowych. Nikt nie odmawia pomocy. Bogata infrastruktura gastronomiczno-hotelowo-handlowa ułatwia pielgrzymowanie.
Buen Camino!
Kategoria OR, WYCIECZKI 50-150, CAMINO
Dane wyjazdu:
65.00 km
5.00 km teren
04:20 h
15.00 km/h:
Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:
POMORSKA DROGA ŚW. JAKUBA - Etap IV Gdańsk Sobieszewo-Kartuzy
Piątek, 26 września 2014 · | Komentarze 0
Trasa: GDAŃSK SOBIESZEWO-Stare Miasto-Gdańsk Wrzeszcz-Gdańsk Oliwa-Barniewice-Rębiechowo-Pępowo-Żukowo-Borkowo-Dzierżążno-KARTUZY
GPS
PEŁNA FOTOGALERIA (444 zdjęcia z opisem)
Start do czwartego etapu odbywał się w pięknych promieniach słońca, a po wczorajszych chmurach nie było śladu. Czekała nas jazda przez centrum Gdańska, a potem terenowa wspinaczka na Kaszuby. W myślach odmawiałem ,,zdrowaśki'' za wypożyczone jednoślady, bo o formę rowerowych pielgrzymów byłem spokojny. Szlak św. Jakuba z Wyspy Sobieszewskiej prowadzi w kierunku rafinerii bocznymi drogami na których jeden z rowerów przebił dętkę. Szybko ją wymieniliśmy i po przekroczeniu krajowej ,,7'' podążaliśmy dalej bocznymi drogami w kierunku Starego Miasta.
Plan zwiedzania był tego dnia najbardziej obfity bo przewidywał odwiedzenie Bazyliki Mariackiej, kościoła św. Brygidy, kościoła św. Jakuba, katedry w Oliwie, kościół norbertanek w Żukowie oraz na koniec słynną z dachu w kształcie trumny kolegiatę w Kartuzach.
Program jak widać był napięty i wymagał dyscypliny czasowej. Dla ułatwienia i przyspieszenia jazdy po zakończonym zwiedzaniu starówki do Oliwy pojechaliśmy nie trzymając się szlaku, lecz drogą rowerową wzdłuż ulicy Grunwaldzkiej.
W ten sposób mieliśmy jeszcze okazję wysłuchać prezentacji muzycznej wspaniałych organów w oliwskiej katedrze, a nawet pospacerować po Parku Oliwskim.
Dalsza droga prowadziła traktami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, a to oznaczało jazdę pod górę. Po przekroczeniu obwodnicy teren się wy płaszczył i widać było w oddali lotnisko w Rębiechowie. Zmieniając nieco klimat ,,camino'' odwiedziliśmy przydrożne muzeum VW, reklamowane jako największe w Polsce i niebawem dotarliśmy do Żukowa. Poklasztorny kościół zakonu norbertanek to bardzo ciekawy obiekt z uwagi na swoją konstrukcję, która skutecznie odgradzała siostry od pozostałych wiernych oraz zabytki znajdujące się wewnątrz.
Ostatnie 11 km do Kartuz pokonaliśmy poza szlakiem drogą wojewódzką 211, bo odwiedzenie Jaru Raduni mogło być zbyt ryzykowne dla niedostosowanych do tego rowerów. W Kartuzach po zakwaterowaniu w Hotelu Miłosz Kaszuby udaliśmy się na zwiedzanie Kolegiaty Mariackiej zakonu kartuzów.

Kategoria OR, WYCIECZKI 50-150, CAMINO
Dane wyjazdu:
71.00 km
5.00 km teren
04:22 h
16.26 km/h:
Maks. pr.:31.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:
POMORSKA DROGA ŚW. JAKUBA - Etap III Elbląg-Gdańsk Sobieszewo
Czwartek, 25 września 2014 · | Komentarze 0
Trasa: ELBLĄG-Bielnik I-Bielnik II-Kępki-Marzęcino-Nowy Dwór Gdański-Tuja-Lubieszewo-Ostaszewo-Nowa Kościelnica-Niedźwiedzica-Żuławki-Drewnica-Mikoszewo-GDAŃSK SOBIESZEWO
GPS
PEŁNA FOTOGALERIA (444 zdjęcia z opisem)
Najłatwiejszy nominalnie etap pielgrzymki wiódł przez Żuławy Wiślane. Łatwo jednak nie było za sprawą bardzo spieszącego się przewodnika z nowodworskiego klubu PTTK Szuwarek oraz mocno zacinającego deszczu na ostatnich kilometrach trasy. Podczas tego odcinka towarzyszyła nam na trasie pięcioosobowa grupa Litwinów. Mieli swoje rowery, a nawet dwa BMX które wykorzystali dzień wcześniej podczas zabawy na elbląskim skateparku. Wesoła ekipa :-)
Głównymi atrakcjami na trasie było zwiedzanie kościoła Św. Jakuba w Tui, którego wnętrze jest właśnie poddawane pracom konserwacyjnym oraz obejrzenie kościoła Św. Jakuba w Niedźwiedzicy. Pobyt w nim zawdzięczamy czujności księdza proboszcza, który jadąc samochodem zawrócił by nas wpuścić do środka i opowiedzieć historię tej świątyni. Przy okazji mniej zmokliśmy, bo deszcz właśnie wtedy zaczął padać.
Z powodu załamania pogody nie było nam dane obejrzeć śluzy Gdańska Głowa na Szkarpawie oraz zabytków ,,żywego skansenu'' jakim są wsie Żuławki i Drewnica. Szczególnie żal wiatraka ,,koźlaka'' w Drewnicy. Po przeprawieniu się promem przez Wisłę wjechaliśmy na teren Gdańska i po kilku kilometrach zaczęło się wielkie suszenie w nagrzanych wnętrzach OSW Bursztyn.

Kategoria OR, WYCIECZKI 50-150, CAMINO
Dane wyjazdu:
86.00 km
0.00 km teren
05:40 h
15.18 km/h:
Maks. pr.:37.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:
POMORSKA DROGA ŚW. JAKUBA - Etap I Kaliningrad-Frombork
Wtorek, 23 września 2014 · | Komentarze 0
Trasa: KALININGRAD-Uszakowo-Ładuszkin-Mamonowo-Braniewo-Klejnowo-Różaniec-FROMBORK
GPS
PEŁNA FOTOGALERIA (444 zdjęcia z opisem)
Pierwszy dzień pielgrzymki powitał nas lejącym w Kaliningradzie deszczem i totalnymi ciemnościami o poranku. Nikt nie oczekiwał, że będzie łatwo, ale żeby tak od razu :-).
Chmury jednak do godziny 9 ustąpiły za sprawą silnego wiatru i po mszy świętej cztery osoby ( wicestarosta lęborski Ryszard Wenta, chłopaki z Głogowa i ja) ruszyliśmy w trasę. Kilkanaście kilometrów zrobiliśmy po mieście, odwiedzając Plac Zwycięstwa, katedrę (salę koncertową) i bulwar nad Pregołą.
W końcu wyjechaliśmy z miasta, a kilka kilometrów za nim dołączył do nas Aleksiej na rowerze. I tak w piątkę kręciliśmy pierwsze kilometry na Jakubowym szlaku. Dwa razy dorwał nas przelotny deszcz, ale że świeciło na nas też słońce to szybko wysychaliśmy. Szlak na terenie Rosji nie jest jeszcze oznakowany lecz prowadzi prostą, ale i niestety główną drogą w kierunku granicy to i problemów z nawigacją żadnych nie mieliśmy. Ruch na niej panował dość spory, ale Rosjanie nie mieli większych trudności z bezpiecznym wyprzedzaniem naszej grupki. Pomagał nam też z pewnością samochód techniczny jadący za nami z prędkością rowerową.
Ogromna kolejka aut na granicy pokazała w tym miejscu przewagę roweru. Podjechaliśmy bezpośrednio do kontroli paszportowej, która jednak po stronie rosyjskiej mocno się przeciągała, tak że na przejściach spędziliśmy w sumie 50 minut. Na polskiej granicy uzyskaliśmy pieczątki nie tylko do paszportu oficjalnego ale i pielgrzymiego i już mogliśmy jechać dalej. Około kilometr za granicą dostrzegliśmy na drzewie pierwszy znak żółtej muszli. Obowiązkowa fotka była w tym miejscu konieczna.
Dalsze znaki doprowadziły nas do Braniewa gdzie szlak skręcał w kierunku Nowej Pasłęki. Przez Klejnowo jadąc po betonowych płytach dotarliśmy do wału przeciwpowodziowego nad Zalewem Wiślanym i podziwiając piękne widoki oraz zbliżającą się panoramę Fromborka z górującym nad miasteczkiem Wzgórzem Katedralnym kręciliśmy ostatnie kilometry. Nieco spóźnieni dotarliśmy w końcu do grodu Kopernika i zakwaterowaliśmy się w hotelu, a jakże, Kopernik :-).

Kategoria OR, WYCIECZKI 50-150, CAMINO, MIĘDZYNARODOWE
Dane wyjazdu:
81.00 km
2.00 km teren
03:03 h
26.56 km/h:
Maks. pr.:52.00 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy: m
Rower:
GDAŃSK - V KONGRES MOBILNOŚCI AKTYWNEJ
Piątek, 12 września 2014 · | Komentarze 0
Trasa: GDAŃSK-Kiezmark-Nowy Dwór Gdański-Jazowa-Kazimierzowo-ELBLĄG
O poranku spokojny zjazd z Kokoszek przez Trójmiejski Park Krajobrazowy, a po południu szybko i dynamicznie po krajowej ,,7'' popędzany przez sprzyjający wiatr i wyprzedzające TIR-y. Przejazd typowo komunikacyjny bez postojów i fotek. Na nie będzie czas już w niedzielę ;-)
Kategoria OR, WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
115.00 km
0.00 km teren
05:33 h
20.72 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:
GDAŃSK - V KONGRES MOBILNOŚCI AKTYWNEJ
Czwartek, 11 września 2014 · | Komentarze 0
Trasa: ELBLĄG-Helenowo-Władysławowo-Bielnik II-Kępki-Marzęcino-Nowy Dwór Gdański-Kiezmark-GDAŃSK
Służbowy wyjazd na coroczny Kongres Mobilności Aktywnej do Gdańska. Na trasie do Gdańska towarzyszył mi niezawodny Robert oraz gęsta, bardzo gęsta mgła. Nawet jakbym chciał zrobić fotki to by się nie dało :-).
Po zakończeniu nasiadówki (pozdrowienia dla Moniki i Tomka) gdański OR Remigiusz Kitliński zabrał nas na 24 kilometrową przejażdżkę studyjną po gdańskiej infrastrukturze rowerowej.
Mgła na szczęście już się podniosła ;-). Dzień zakończyłem wspinaczką na górny taras Gdańska do dzielnicy Kokoszki momentami nie poznając mocno zmienionej ulicy Kartuskiej.

V Kongres Mobilności Aktywnej - rowery dla służb mudurowych© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

Gdańsk - PGE Arena© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI

V Kongres Mobilności Aktywnej - przejazd studyjny ulicami Gdańska© MARECKI
Kategoria OR, WYCIECZKI 50-150




