INFO

avatar Ten blog rowerowy prowadzi MARECKY z miasta Elbląg. Mam przejechane od 1995r. 318.150 kilometrów, czyli zaraz po raz ósmy okrążę równik :-). Pomykam po drogach i dróżkach z prędkością 20.86 km/h i tak jest OK.
Więcej o mnie.

MOJA STRONA INTERNETOWA

marecki.home.pl

KATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH

DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.

MOJE GALERIE

FOTOSIK (do 30.04.2023)



baton rowerowy bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

ARCHIWUM BLOGA

Wpisy archiwalne w kategorii

WYCIECZKI 50-150

Dystans całkowity:56503.00 km (w terenie 5439.50 km; 9.63%)
Czas w ruchu:2638:44
Średnia prędkość:21.02 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Suma podjazdów:194797 m
Maks. tętno maksymalne:189 (101 %)
Maks. tętno średnie:159 (85 %)
Suma kalorii:912755 kcal
Liczba aktywności:637
Średnio na aktywność:88.70 km i 4h 14m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
66.00 km 20.00 km teren
03:42 h 17.84 km/h:
Maks. pr.:46.00 km/h
Temperatura:10.0
Podjazdy: m

NOWE MONASTERZYSKO

Sobota, 10 kwietnia 2010 · | Komentarze 2

Na zaproszenie STOWARZYSZENIA uczestniczyłem w rajdzie rowerowym w okolicach Nowego Monasterzyska na Wysoczyźnie Elbląskiej. Przypadła mi rola organizatora tej imprezy :-). Wycieczka była adresowana do najmłodszych mieszkańców wsi i muszę powiedzieć, że spotkała się z dużym odzewem. Na wymagającą, 18 kilometrową, trasę pojechało 27 osób :-o. To wspaniały wynik :-).

Dziękuję wszystkim za liczne przybycie i do zobaczenia. Pozdrower :-).



MOJA TRASA: ELBLĄG-Jagodnik-Jelenia Dolina-Ogrodniki-Zajączkowo-Majewo-Nowe Monasterzysko-Stare Monasterzysko-Błudowo-Płonne-Nowe Monasterzysko-Kwietnik-Kamiennik Wielki-ELBLĄG
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
97.00 km 20.00 km teren
05:00 h 19.40 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:7.0
Podjazdy: m

DO FROMBORKA z DARECKIM

Piątek, 2 kwietnia 2010 · | Komentarze 3

Do spontanicznego wyjazdu na Wysoczyznę Elbląską dołączył się trenujący przed Harpaganem-39 DARECKI i wyszła z tego ciekawa wycieczka do Fromborka :-).

TRASA: ELBLĄG-Kamiennik Wielki-Kwietnik-Nowe Monasterzysko-Błudowo-Włóczyska-Krzywiec-Nowiny-Ronin-Frombork-Narusa-Chojnowo-Tolkmicko-Kadyny-Suchacz-Nadbrzeże-Kamionek Wielki-ELBLĄG

Zalegająca o poranku w mieście gęsta mgła uniosła się tuż za podjazdem przy cmentarzu Dębica, ale w mniejszym natężeniu towarzyszyła nam prawie do końca jazdy.
Przed Kwietnikiem mieliśmy niezły ubaw z takiego oto widoku:
JACHT w OCZKU WODNYM :-) © MARECKY


Potem było już typowo, interwały na wysoczyźnie to standard. Pojawiło się kilka odcinków terenowych, był też kawałek trasy dla mnie dziewiczy. Przed Fromborkiem naszym oczom ukazało się OBSERWATORIUM ASTRONOMICZNE na Górze Żurawiej, całe 46,5m n.p.m :-). Były też w okolicy żurawie, tak więc wszystko się zgadzało.
FROMBORK-OBSERWATORIUM ASTRONOMICZNE i ASTRONOM DARECKI :-) © MARECKY


Po chwili naszym oczom ukazała się panorama Fromborka (od lewej szpital psychiatryczny, wieża Radziejowskiego i warowna Katedra).
FROMBORK NA HORYZONCIE © MARECKY


Zatrzymaliśmy się przy Muzeum Kopernika w dawnym Szpitalu Św. Ducha,
FROMBORK-MUZEUM SZPITAL ŚW. DUCHA © MARECKY

sprawdziliśmy stopień zaawansowania prac drogowych przy remoncie głównej drogi w miasteczku i weszliśmy do warzywniaka :-).

Z Fromborka wyjechaliśmy główną drogą i za Narusą wjechaliśmy w las, gdzie kierując się znakami szlaku rowerowego R-64, tzw. nadzalewowego, popedałowaliśmy w kierunku Chojnowa.Momentami jazda była niemożliwa z uwagi na półmetrowe koleiny i gęste błotko, wtedy ruszaliśmy ,,z buta'' :-). Był to głównie odcinek specjalny przed Chojnowem spowodowany tradycyjnie wyrębem drzewa
PRZED CHOJNOWEM- SZLAK R-64 ,,NADZALEWOWY'' © MARECKY

Za Chojnowem w kierunku Tolkmicka jazda była bardzo sympatyczna i przyjemna:
DARECKI NA SZLAKU R-64 © MARECKY

Zbliżając się do Tolkmicka zbliżyliśmy się też do Zalewu Wiślanego i szlaku, nieczynnej niestety, kolei nadzalewowej. Piszę niestety, bo trasa ta obfituje w bardzo ładne widoki i szkoda, że nie ma na niej regularnej komunikacji.
PRZED TOLKMICKIEM-ZALEW WIŚLANY i TOR KOLEI NADZALEWOWEJ © MARECKY


W Tolkmicku nasz oczy zobaczyły kryte strzechą domki, które, jak głosi tablica informacyjna, będą na wynajem. Oko obiektywu objęło też zabytkowy budynek dworca PKP z XIX w. Tak jak cała trasa nadzalewowa popada on w zapomnienie.
TOLKMICKO-DOMKI NA WYNAJEM i ZABYTKOWY DWORZEC PKP © MARECKY


Z Tolkmicka prostą drogą udaliśmy się do Kadyn, a tam skierowaliśmy się wariantem oszczędnościowym do Suchacza ;-).
Jeszcze tylko zajrzałem na plażę, a tam mocne zmiany.
SUCHACZ-PLAŻA © MARECKY

Dalej jadąc dołem dotarliśmy do Nadbrzeża, gdzie po małej wspinaczce dotarliśmy do głównego asfaltu i nim dojechaliśmy do Elbląga.

Potem jeszcze kilka kilometrów zakupowych po mieście i wyszła bardzo ciekawa kilometrówka :-).
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
86.00 km 0.00 km teren
04:12 h 20.48 km/h:
Maks. pr.:37.00 km/h
Temperatura:2.0
Podjazdy: m
Rower:

Z JURKIEM DO JURKOWIC :-)

Niedziela, 7 marca 2010 · | Komentarze 9

Spontaniczny wyjazd z JURKIEM, który znalazł na Żuławach akwedukt na Kanale Juranda. Wizja lokalna okazała się koniecznością, bo o czymś takim na Żuławach jeszcze nie słyszałem.

TRASA: ELBLĄG- Stare Pole-Złotowo-Szropy Malborskie-Jurkowice-Kalwa-Tropy Sztumskie-Bukowo-Żuławska Sztumska-Stalewo-Zwierzno-Markusy-Jezioro-Karczowiska-ELBLĄG

Początek jazdy to szybki przelot krajową 22 do Starego Pola, która w niedzielny poranek jest bardzo sympatyczną i spokojną drogą. Następnie odcinek nowego, chyba ,,schetynowskiego'' asfaltu do Złotowa i odcinek specjalny ze Złotowa do Szropów, czyli 7 km bruku :-). Jechałem tym odcinkiem drugi raz w życiu i trzeciego razu już nie chcę ;-). A przynajmniej nie na rowerze trekingowym ;-).

Potem już tylko kilka km do Jurkowic i analiza Kanału Juranda oraz akweduktu nad malutkim strumykiem Jurkowicka Struga. Osobiście myślałem, że to bardziej okazała budowla hydrotechniczna. Ale wystarczy, że Kanał Juranda jest największym i szczytowym osiągnięciem myśli hydrotechnicznej Zakonu Krzyżackiego.

Tutaj pożegnaliśmy się z resztą ekipy, która planowała tradycyjny popas przy ognisku i wiedząc, że nasze małżonki w domach się niecierpliwią, ruszyliśmy wraz z Dareckim do domku :-). Trasa powrotna prowadziła z górki i pod górkę, z w mordewindem oraz z plecowindem też. Klasyczny żuławski miks :-).

I tak wyszła najdłuższa impreza w tym roku, która wydatnie pomogła przekroczyć 2000 tegorocznych kilometrów.

Dzięki Jurek za ciekawą propozycję i zaproszenie.

Kilka fotek poniżej, a pełne foto TUTAJ.

ZA STARYM POLEM © MARECKY

ZŁOTOWO-DOM PODCIENIOWY © MARECKY

WYMIANA DĘTKI PRZEZ MARKA W ZŁOTOWIE © MARECKY

PRZEPUST JURKOWICKIEJ STRUGI POD KANAŁEM JURANDA © MARECKY

JUREK SPRAWDZA GRUBOŚĆ LODU NA KANALE JURANDA © MARECKY

KALWA-XIV w. KOŚCIÓŁ pw. ŚW. MARII MAGDALENY © MARECKY

KALWA-XIV w. KOŚCIÓŁ pw. ŚW. MARII MAGDALENY © MARECKY

KALWA-CENTRUM ŚWIATA :-) © MARECKY

JEZIORO- KRÓTKA SESJA ZDJĘCIOWA NA MOŚCIE. © MARECKY

JEZIORO-MOST NA RZECE TYNA W CAŁEJ OKAZAŁOŚCI © MARECKY
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
62.00 km 0.00 km teren
02:49 h 22.01 km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:4.0
Podjazdy: m
Rower:

PRESTO-TCZEW

Sobota, 27 lutego 2010 · | Komentarze 3

Powrót do Elbląga przebiegał w całkiem odmiennych warunkach. Było słonecznie, ciepło i nawet wiało z sensem :-). Warto było wrócić nieco wzbogaconą trasą.

PEŁNA FOTOGALERIA

TRASA: Tczew-Lisewo-Kończewice-Gnojewo-Szymankowo-Tropiszewo-Nowy Staw-Chlebówka-Świerki-Myszewo-Lubstowo-Jazowa-Kazimierzowo-Elbląg

Zrobiłem kilka fotek żuławskich zabytków.

KOŃCZEWICE- XIV w. KOŚCIÓŁ pw. MATKI BOŻEJ WNIEBOWZIĘCIA © MARECKY


GNOJEWO-NAJSTARSZY (1323 r.) KOŚCIÓŁ SZACHULCOWY w POLSCE © MARECKY

GNOJEWO-NAJSTARSZY (1323 r.) KOŚCIÓŁ SZACHULCOWY w POLSCE © MARECKY


GNOJEWO- XIX w. pw.KOŚCIÓŁ ŚW. SZYMONA i JUDY APOSTOŁÓW © MARECKY


Nie jest to co prawda mój ulubiony żuławski dom podcieniowy,ale doceniam jego urok.
CHLEBÓWKA-ODNOWIONY DOM SZACHULCOWY © MARECKY

CHLEBÓWKA-ODNOWIONY DOM SZACHULCOWY © MARECKY
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
67.00 km 0.00 km teren
03:10 h 21.16 km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:1.0
Podjazdy: m
Rower:

PRESTO-TCZEW

Piątek, 26 lutego 2010 · | Komentarze 3

Wyjazd do Tczewa na WARSZTATY ROWEROWE.

Pojawiły się na nich znajome twarze -Krzysztofa Kochanowicza oraz gdańskiego oficera rowerowego Remigiusza Kitlińskiego.
FRANS i REMIGIUSZ © MARECKY


TRASA: Elbląg-Helenowo-Kazimierzowo-Jazowa-Nowy Dwór Gdański-Orłowo-Lubieszewo-Nowy Staw-Lichnowy-Lisewo-Tczew

Standardowy i szybki zazwyczaj przejazd przez Żuławy, za sprawą gołoledzi, która pojawiła się za Lubieszewem, zamienił się w horror. Obciążony sakwami rower i twarde jak kamień opony zmusiły mnie do wspięcia się na wyżyny umiejętności jazdy rowerem. Dodatkowo od wsi Lichnowy wjechałem w potężną mgłę. Hardcore na całego :-). Udało się dojechać bez gleby, ale ręce miałem obolałe od ściskania kierownicy.

Kilka fotek:

Widziany z Helenowa...
WSCHÓD SŁOŃCA NAD ELBLĄGIEM © MARECKY


Pozornie suchy i elegancki asfalt ;-)
GOŁOLEDŹ © MARECKY


Bardzo długa i wysoka masa stali. Zniknęła?
MOSTY TCZEWSKIE - 1KM DŁUGOŚCI :-) © MARECKY


Na tym jazda rowerowa tego dnia się nie skończyła. W ramach warsztatów czekało jeszcze testowanie rowerów elektrycznych, a na koniec dnia przejazd do hotelu.

Coś świeci, coś mruga, a po wybraniu pozycji ,,SPORT'' pali gumę i do przodu :-)
ELEKTRYCZNY KOKPIT © MARECKY


Jak widać wyszło słońce, mosty pokazały się w pełnej krasie i jazda była bardzo sympatyczna.
NA TCZEWSKIM BULWARZE © MARECKY


Ja na Giancie elektrycznym, a pan doktor dosiada mojego Gianta w wersji mechanicznej :-).
DR PIOTR KUROPATWIŃSKI © MARECKY


Były też rowery proste i nieskomplikowane.
NA PRZEJAŻDŻCE © MARECKY


Rower elektryczny z systemem odzyskiwania energii podczas hamowania.
ROWER ELEKTRYCZNY A2B © MARECKY


Polska myśl techniczna na ramie z Tajwanu.
POLSKI ROWER ELEKTRYCZNY MAXIM © MARECKY
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
54.00 km 35.00 km teren
03:40 h 14.73 km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:-3.0
Podjazdy: m

LODOWA WYSPA NOWAKOWSKA

Niedziela, 21 lutego 2010 · | Komentarze 13

TRASA: ELBLĄG-Bielnik I- Bielnik II-Kępki-Kępiny Wielkie-Nowotki-Cieplice-Batorowo-Nowe Batorowo-Nowakowo-ELBLĄG

Dwunastu bikerów wybrało się ze mną na zimową przejażdżkę po Wyspie Nowakowskiej. Do Elbląga dotarło ze mną czterech, co wynikało chyba z trudności terenowych, a zwłaszcza zaciętej walki o utrzymanie równowagi na lodowych odcinkach specjalnych :-).
CZWÓRKA NAJLEPSZYCH :-) © MARECKY


Reszta bandy bezwstydnie skróciła sobie trasę i powróciła szybciutko w domowe pielesze.
Pogoda podczas wycieczki była znakomita, świeciło piękne słońce i wiał lekki wiatr. Zaczęło się to zmieniać około południa, kiedy to z zachodu przywędrowały chmury.
Jeszcze wczoraj wyglądało na to, że będziemy zmagać się z roztopionym śniegiem, ale nocny mróz zamienił wszystko w lód, a miejscami w lodowisko :-).Większe roztopy znaleźliśmy dopiero w okolicach Nowego Batorowa.
DROGA DO KĘPIN WIELKICH © MARECKY

Odnaleźliśmy też zapomniany cmentarz menonicki.
NOWINKI-ZANIEDBANY CMENTARZ MENONICKI © MARECKY



Niewątpliwą atrakcją było przejście po Nogacie. Dla mnie debiutanckie :-).
NOGAT-PRZERĘBEL PROMOWY © MARECKY

NOGAT POKONANY SUCHĄ NOGĄ-BEZCENNE ;-) © MARECKY


Podczas ogniska przy rezerwacie ,,Ujście Nogatu'' padały propozycje pieszej wycieczki w kierunku widocznej stawy ,,Gdańsk'' na Zalewie Wiślanym. Po tym jak koledzy, którzy tam byli w zeszłym tygodniu, powiedzieli, że jest to 100 minut tuptania w dwie strony, zapał i entuzjazm jakby opadł :-).
REZERWAT UJŚCIE NOGATU © MARECKY


Była też okazja do świętowania urodzin Mirka-bardzo okrągłych bo 50 :-). Najlepszego raz jeszcze!
URODZINY MIRKA. 50-TE :-) © MARECKY


Zamrożona Zatoka Elbląska w niczym nie przypomina teraz ptasiego rezerwatu.
REZERWAT ZATOKA ELBLĄSKA-BOJA NAWIGACYJNA © MARECKY



Pełna fotorelacja z opisem jest TUTAJ.

RELACJA

Dwunastu bikerów zabrało się na lutowy objazd Wyspy Nowakowskiej. W chwili startu świeciło piękne słońce i wiał lekki wiatr z zachodu.

Trasa początkowo wiodła suchym i nowym asfaltem do Bielnika I, gdzie wjechaliśmy na płyty betonowe, które doprowadziły nas do Bielnika II. W międzyczasie zatrzymaliśmy się na okolicznościowy toast, do którego sygnał dał obchodzący w tym dniu 50 urodziny Mirek. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego :-).

Po przejechaniu mostu na Nogacie w Kępkach skręciliśmy w prawo, aby zapoznać się z terenem. Droga do Kępin Wielkich jest częściowo drogą polną, płytową i asfaltową. W tym dniu dominował na niej lód w postaci szerokiej i płytkiej koleiny w kształcie opony traktora. Jechało się po niej zaskakująco wygodnie i bezpiecznie. Koledzy także nie zaliczyli spektakularnych dzwonów ;-).

Nieoceniony znawca żuławskich cmentarzy menonickich JUREK MOCEK doprowadził nas do zapomnianych przez ludzi i historię szczątków cmentarza w okolicach Nowinek.

Prom w Kępinach Wielkich pływa po zamarzniętym Nogacie w specjalnie wykutym przeręblu. Nasza ekipa, zapewne aby nie przemęczać ekipy promu postanowiła pokonać Nogat po lodzie. Mnogość śladów na zamarzniętej rzece upewniła nas, że jest to możliwe i bezpieczne. Przy okazji każdy zaoszczędził po 0,5 zł na przeprawie ;-).

Za Kępinami zaczął się prawdziwy lodowy off-road, na którym Dareckiego od poważnej kontuzji uchronił kask na głowie. Zrezygnowaliśmy z jazdy wzdłuż Nogatu do jego ujścia do Zalewu Wiślanego i skierowaliśmy się prosto nad zalew, gdzie w dogodnym miejscu zrobiliśmy popas przy ognisku. W tych pięknych okolicznościach przyrody kiełbaski smakowały wybornie. Pojawiły się pomysły pieszego, z uwagi na kopny śnieg, zdobywania nieodległej Stawy Gdańsk na Zalewie Wiślanym, ale jak Jurek wyliczył, że w obie strony to około 100 minut tuptania, to zapał siadł :-).
Po ognisku najwytrwalsi kontynuowali za mną zdobywanie cennego doświadczenia w lodowej jeździe, a reszta grupy ujrzawszy czarny asfalt ciepło pomyślała o domu i w tym to kierunku się udała.

Moją grupą czterech bikerów dojechaliśmy wzdłuż Kanału Cieplicówka do Nowotek, a potem przez Nowe Batorowo ponownie na brzeg Zalewu Wiślanego w rezerwacie Zatoka Elbląska. Tam dokonaliśmy analizy Złotej Wyspy i przez Batorowo i Nowakowo wróciliśmy do Elbląga.

Dziękuję wszystkim za wspólne pedałowanie i okazany hart ducha oraz zapraszam już wkrótce na szukanie śladów wiosny nad jeziorem Drużno.
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
66.00 km 30.00 km teren
03:20 h 19.80 km/h:
Maks. pr.:42.00 km/h
Temperatura:-5.0
Podjazdy: m

NOWE MONASTERZYSKO

Sobota, 6 lutego 2010 · | Komentarze 4

Na zaproszenie STOWARZYSZENIA uczestniczyłem dzisiaj w uroczystym otwarciu wyremontowanej świetlicy w Nowym Monasterzysku. Okolicznościowy koncert miejscowych dzieci wywarł na mnie duże wrażenie. Nieczęsto spotyka się taką pasję i zaangażowanie.Mają dzieciaki talent :-).

Nie byłbym sobą, gdybym udał się na miejsce innym środkiem lokomocji niż ulubiony dwukołowiec ;-). Przy okazji zmierzyłem grubość pokrywy śnieżnej na Wysoczyźnie Elbląskiej i analizowałem tropy lokalnej fauny. Nie obyło się bez odcinków pchanych, aczkolwiek dominowała jazda :-).

TRASA: Elbląg-Kamiennik Wielki- Kwietnik-Nowe Monasterzysko-Karszewo-Nowe Monasterzysko-Majewo-Zajączkowo-Ogrodniki-Jelenia Dolina-Elbląg

Dziękuję za zaproszenie i miłe wrażenia :-).

Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
61.00 km 55.00 km teren
03:22 h 18.12 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:-2.0
Podjazdy: m

ZAŚNIEŻONY ZALEW WIŚLANY

Sobota, 30 stycznia 2010 · | Komentarze 7

TRASA: Elbląg-Kamienica Elbląska-Suchacz-Kadyny-Tolkmicko-Kadyny-Łęcze-Elbląg.

W zamierzeniach mieliśmy wraz z Robertem zdobyć Krynicę Morską na skróty, czyli jadąc po zamarzniętym Zalewie Wiślanym. Była tam już chyba cała czołówka elbląskich zimowych bikerów poza nami :-).

Pogoda brutalnie nakazała nam zrewidować swoje plany i przygodę z zalewem skończyliśmy ze 100 m od brzegu plaży w Kadynach :-). Sprawdzenie portu w Tolkmicku tylko potwierdziło słuszność naszej decyzji o rezygnacji. Około 20 cm pokrywa śnieżna na zalewie, brak sensownej widoczności tego co przed nami i pod nami-to były dzisiejsze warunki o poranku.

Wycieczka sprawdziła naszą technikę jazdy po zaśnieżonym asfalcie i w trakcie padającego w oczy śniegu, który zwłaszcza w drodze powrotnej wspomagany silnym wiatrem był szczególnie sympatyczny ;-). Ponieważ gleby żadnej nie zaliczyliśmy można powiedzieć, że umiemy jeździć po śniegu :-). Dodatkowym utrudnieniem dla mnie była zamarzająca lewa stopa po bezpośrednim kontakcie z wodą w Tolkmicku :-].

Dzisiejszy wyjazd niespodziewanie zaowocował nowym rekordem w kategorii: najwięcej km w zawiei, zadymce i zamieci :-). Należy także wspomnieć o przekroczonym pierwszym 1000 km w roku 2010 :-).

Dzięki Robert za wspólne pedałowanie :-).

Krótka fotorelacja poniżej.

PKP KADYNY :-) © MARECKY

CZEKAM NA POCIĄG :-) © MARECKY

ZALEW WIŚLANY w KADYNACH © MARECKY

KADYNY-STOIMY NA ZALEWIE © MARECKY

TOLKMICKO-NA FALOCHRONIE © MARECKY

TOLKMICKO-NA FALOCHRONIE © MARECKY

TOLKMICKO-KRYNICA MORSKA JEST NA WPROST :-) © MARECKY

ROBERT ZA TOLKMICKIEM © MARECKY

QADOWIEC Z KADYN © MARECKY

KADYNY-HOTEL ,,POD SREBRNYM DZWONEM'' © MARECKY

ROBERT ZA ŁĘCZEM © MARECKY

ELBLĄG-ULICA FROMBORSKA © MARECKY
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
61.00 km 35.00 km teren
02:58 h 20.56 km/h:
Maks. pr.:37.00 km/h
Temperatura:-5.0
Podjazdy: m

ZIMOWE ŻUŁAWY z GRT

Sobota, 9 stycznia 2010 · | Komentarze 8

GRUPA ROWEROWA TRÓJMIASTO zapragnęła pośmigać dzisiaj po Żuławach Elbląskich w poszukiwaniu cmentarzów menonickich i innych skarbów kultury materialnej tych ziem. Nie wiedzieć czemu, za miejsce startu obrali Stare Pole, zmuszając elblążan do wczesnego startu z Elbląga :-).

TRASA: Stare Pole-Kaczynos-Letniki-Ząbrowo-Michałowo-Nogat-Jegłownik-Wikrowo-Helenowo-Władysławowo-Elbląg.

Z Elbląga wyjechaliśmy w trójkę ciemną nocą, aby po 40 minutach i 21 km, maksymalnie wykorzystując wiejący w plecy wiatr zameldować się na stacji PKP w Starym Polu. DK 22 odśnieżona była idealnie to i cięło się nią sympatycznie.
STARE POLE-CZEKAMY © MARECKY


STARE POLE-CZEKAMY ... I ROWERY TEŻ :-) © MARECKY


Z pociągu wysypała się silna trójca rowerowa GRT, pod przewodnictwem Fransa i mająca w swoim składzie bikerkę Weronikę:-o.
WTACZA SIĘ PKP z GRT © MARECKY

Do tego całego towarzystwa dołączył jeszcze Mirek z elbląskiego STOPU , który drogę z Elbląga do Starego Pola pokonał samotnie, bo nieco zabarłożył ;-).
STARE POLE-EKIPA w KOMPLECIE © MARECKY


ZĄBROWO © MARECKY


ZĄBROWO © MARECKY


JEGŁOWNIK-PUNKT GEODEZYJNY NA KOŚCIELE © MARECKY


FRANS i ,,JEGO'' SIEKIERA :-) © MARECKY


JEGŁOWNIK-SIEKIEREZADA :-)) © MARECKY

Cała droga do Elbląga prowadziła pod silny wiatr, który dodatkowo potęgował uczucie chłodu. Drogi miejscami przypominały lodowisko, śniegu u nas jest bardzo mało, to i lód był słabo przykryty. Dla mnie skończyło się to dwoma lekkimi glebami, kiedy to poślizgnąłem się na koleinie i na lodzie.

W Elblągu pożegnaliśmy się z ekipą, która zamiarowała zakończyć pętlę tam gdzie ją zaczęła, czyli dojechać do Starego Pola. Pożegnanie nastąpiło w Zajeździe Żuławskim na wlocie do Elbląga.
KAZIMIERZOWO-ZAJAZD ŻUŁAWSKI © MARECKY


KAZIMIERZOWO-ZAJAZD ŻUŁAWSKI © MARECKY


Tutaj obowiązki Pana Domu, Gospodarza i Przewodnika przejął niezawodny DARECKI :-).
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
91.00 km 0.00 km teren
04:16 h 21.33 km/h:
Maks. pr.:39.50 km/h
Temperatura:2.0
Podjazdy: m

GRUDNIOWE PĄCZKI

Niedziela, 13 grudnia 2009 · | Komentarze 3

Czwarta już wycieczka do Nowego Stawu na tradycyjne pączki, ciastka i inne golonki zebrała rekordową liczbę elbląskich bikerów w liczbie 16 osób.

GRUDNIOWE PĄCZKI-START © MARECKY


W swoim gronie mieliśmy rodzynka - Alinę z zaprzyjaźnionej GR STOP.

GRUDNIOWE PĄCZKI-ALINA ,, THE RED'' :-) © MARECKY


Była to ostatnia wycieczka organizowana przeze mnie w tym roku, także był czas do wspominania tegorocznych wojaży i przedstawienia planów na rok 2010.

W Nowym Stawie uzyskaliśmy wsparcie w postaci piątki rowerowej z Trójmiasta, która też co nieco ogołociła cukiernię :-).

W trakcie całego dnia dopisywała nam wspaniała, rowerowa pogoda.Było ciepło i słonecznie, a nawet żuławski wiatr nie dawał się we znaki.

TRASA:
ELBLĄG-Helenowo-Kazimierzowo-Jazowa-Wierciny-Lubstowo-Myszewo-Świerki-Chlebówka-NOWY STAW-Lubieszewo-Orłowo-Nowy Dwór Gdański-Cyganek-Żelichowo-Nowy Dwór Gdański-Marzęcino-Kępki-Bielnik II-Bielnik I-ELBLĄG


Pełna fotorelacja z opisem jest TUTAJ, a relacja poniżej.

GRUDNIOWE PĄCZKI

Na miejscu startu na Placu Słowiańskim zebrała się rekordowa w historii wyjazdów do Nowego Stawu grupa 16 bikerów, którzy postanowili aktywnie spędzić kilka niedzielnych godzin. Na szczególną uwagę zwracał fakt, że postanowiła zabrać się z nami Alina z elbląskiej Grupy Rowerowej ,,STOP’’ :-).

Ponieważ śluza na Nogacie w Michałowie jest obecnie placem budowy elektrowni wodnej, pojechaliśmy nieznacznie zmodyfikowaną trasą przez Jazową i Wierciny. Od Lubstowa jechaliśmy już dobrze znanym szlakiem. Za namową Jurka zajrzeliśmy do Myszewa, gdzie na miejscowym kościele znajdują się tablice powodziowe pokazujące poziom wody podczas wielkiej powodzi z XIX w.

Tego dnia dopisywała nam ciepła, słoneczna pogoda i nawet słynny żuławski wiatr nie powodował znaczących turbulencji ;-). Nic więc dziwnego, że już parę minut po 10 byliśmy na miejscu i mogliśmy przystąpić do degustacji miejscowych specjałów. W trakcie nasiadówki był czas na wspomnienia z poprzednich wycieczek, zaprezentowałem też plany na nowy sezon, które spotkały się z życzliwym przyjęciem, a nawet pisemnym komentarzem Aliny :-).

Około 11 uzyskaliśmy wsparcie w postaci pięciu bikerów z Trójmiasta, którzy także co nieco spałaszowali :-).W końcu podnieśliśmy swoje ociężałe nieco ciała i po zrobieniu kilku fotek na rynku w Nowym Stawie ruszyliśmy w kierunku Nowego Dworu Gdańskiego, zaś grupa trójmiejska ruszył w kierunku Tczewa.

Zatrzymaliśmy się przy domu podcieniowym w Orłowie, gdzie grupa zrobiła kilka fotek, a następnie po przejechaniu DK 7 w Nowym Dworze Gdańskim pojechaliśmy w kierunku Stegny, aby w Cyganku poszukać powstającego skansenu i centrum kultury żuławskiej. Jego zaczynem jest przeniesiony z Jelonek k. Pasłęka dom podcieniowy, który został zakupiony przez znanego fotografa i pasjonata Żuław Marka Opitza, a jest rekonstruowany w Cyganku.
Nieopodal jest też cmentarz i gotycki kościół - wszystko to tworzy spójną całość.

Przez Żelichowo zawróciliśmy w kierunku Nowego Dworu Gdańskiego, pokonując przy okazji rzekę Tugę. Tam zajrzeliśmy na dworzec kolejki wąskotorowej, kurującej w sezonie letnim po Mierzei Wiślanej. Obecnie wagoniki są szczelinie owinięte plandekami i czekają na lato.

Potem skierowaliśmy się w kierunku Marzęcina i przez Kępki i Bielnik II i I dojechaliśmy do Elbląga. Po złożeniu sobie życzeń rozjechała się w sobie wiadomych kierunkach.

Łącznie licznik pokazał mi w ten dzień 91 km przejechane w czasie 4 godzin 16 minut, czyli ze średnią prędkością 21,33km/h.

W tym miejscu tradycyjnie serdecznie dziękuję wszystkim za nasze wspólne całoroczne rowerowanie po okolicach dalszych i bliższych. Cieszę się, że moje pomysły znajdują u Was odzew, bo bez Was jazda nie dostarczałaby takiej radości i zadowolenia.
Kategoria WYCIECZKI 50-150