INFO

avatar Ten blog rowerowy prowadzi MARECKY z miasta Elbląg. Mam przejechane od 1995r. 318.150 kilometrów, czyli zaraz po raz ósmy okrążę równik :-). Pomykam po drogach i dróżkach z prędkością 20.86 km/h i tak jest OK.
Więcej o mnie.

MOJA STRONA INTERNETOWA

marecki.home.pl

KATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH

DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.

MOJE GALERIE

FOTOSIK (do 30.04.2023)



baton rowerowy bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

ARCHIWUM BLOGA

Wpisy archiwalne w kategorii

WYCIECZKI 50-150

Dystans całkowity:56503.00 km (w terenie 5439.50 km; 9.63%)
Czas w ruchu:2638:44
Średnia prędkość:21.02 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Suma podjazdów:194797 m
Maks. tętno maksymalne:189 (101 %)
Maks. tętno średnie:159 (85 %)
Suma kalorii:912755 kcal
Liczba aktywności:637
Średnio na aktywność:88.70 km i 4h 14m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
70.00 km 0.00 km teren
02:46 h 25.30 km/h:
Maks. pr.:43.50 km/h
Temperatura:12.0
Podjazdy: m

CZĘSTOCHOWA TOUR, CZYLI WYCIECZKA DO SZTUMU

Sobota, 13 czerwca 2009 · | Komentarze 4

Rozpoczęło się dobrze. Na Placu Dworcowym pojawił się Robert z którym miałem jechać całą trasę oraz elbląski ,,night-rider'' Fish. On chciał nam towarzyszyć do rogatek Elbląga, które wydłużyły się aż do Sztumu :-).
CZĘSTOCHOWA TOUR © MARECKY


Wyruszyliśmy równo o północy i jadąc pod klasyczny ,,w mordewind'' skierowaliśmy się na Malbork. Widać było gwiazdy na niebie i świecący księżyc, tak więc noc była bezchmurna.

W okolicach Starego Pola dostrzegłem, że wjeżdżamy w obszar zachmurzenia. Ponieważ jednak nieźle wiało, to sądziłem, że deszczu z tego nie będzie.

Przed Malborkiem poczułem charakterystyczną miękkość w tylnej oponie. Udało się jednak dojechać do stacji benzynowej na wjeździe do Malborka i tam też wymieniłem dętkę. Wtedy też zaczął kropić deszcz.

Kontynuując jazdę spotkaliśmy w Malborku Fisha, który jechał już w kierunku ...Elbląga. Nie dostrzegł on nas podczas naprawy i zdążył zajechać nad Nogat, zrobić fotki zamku i zawrócić. Jak nas zobaczył to postanowił jeszcze z nami popedałować :-).

Deszcz w tym czasie nasilił się i padał już regularnie. Po skręcie na Kwidzyn zachodni wiatr z czołowego zmienił się na boczny i był już mniej dokuczliwy. Co z tego, kiedy padało coraz lepiej :-].

Po dojechaniu do Sztumu czułem już,że mam mokre spodenki. Podobnie było u Roberta. Zgodnie z prognozami nie założyliśmy przecież błotników ;-).

Zatrzymaliśmy się na przystanku w Sztumie i po szybkiej analizie argumentów za i przeciw, podjęliśmy jedyną słuszną decyzję :-(.
CZĘSTOCHOWA TOUR © MARECKY


Pokręciliśmy się po mieście, zajrzeliśmy na lokalny dworzec kolejowy :-)
CZĘSTOCHOWA TOUR © MARECKY

i w końcu zawróciliśmy do Malborka, gdzie skorzystaliśmy z usług PKP i o 6.30 zamiast w Toruniu, byliśmy w Elblągu :-).

Rozwój wydarzeń pogodowych w dalszych godzinach upewnił mnie o słuszności przerwania jazdy. Szkoda tylko, że nie padało już w chwili naszego wyjazdu, bo cała sprawa byłaby jeszcze bardziej prosta :-).

Dziekuję Panowie za wspólną jazdę i okazany hart ducha. Co się odwlecze, to nie uciecze ;-).
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
111.00 km 5.00 km teren
04:07 h 26.96 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: m

TESTOWANIE SLICKÓW

Niedziela, 31 maja 2009 · | Komentarze 2

W ramach testów nowych opon szosowych odwiedziłem o poranku miejsce zbiórki STOP-owców, aby przejechać z nimi Szlak Pocztyliona.
STOP w PASŁĘKU © MARECKY

Oponki zaliczyły poza typowym dla nich asfaltem także betonowe płyty, bruk, piasek, błotko i zwykłą ziemię ;-). Na wszystkich tych nawierzchniach sprawowały się bardzo dzielnie :-). W Pasłęku pożegnałem się i ruszyłem na miejsce zbiórki GRT, która przyjechała do Elbląga na wycieczkę w celu wyznaczenia Szlaku Menonitów z naszego miasta do Gdańska. Wykorzystując sprzyjający wiatr objechałem Jezioro Drużno i na wyjeździe z Elbląga spotkałem się z nimi. A czekając na nich obadałem takie ,,CÓŚ'':
OCHRONA KATODOWA??? © MARECKY


Czuczu ratuj!- O co tutaj chodzi, bo na fizyce spałem? ;-)

OCHRONA KATODOWA ??? © MARECKY


Zajechaliśmy na kultową działkę DARECKIEGO i po małym szaberku pod nadzorem gospodarza ruszyliśmy na Żuławy.
GRT W DEPRESJI © MARECKY

Po kilkunastu km odłączyłem się z Dareckim i wróciliśmy w domowe pielesze ;-).
Podsumowując, oponki są OK. Małe opory toczenia i odporność na przebicia dobrze rokują na przyszłość :-). Pozostaje sprawdzić je na mokrym asfalcie.

13 dni do Częstochowa Tour.

TRASA: ELBLĄG - PRZEZMARK - PILONA - MYŚLĘCIN - WEKLICE - MARIANKA - PASŁĘK - JELONKI - MARWICA - NOWE DOLNO - KRZEWSK - ŻURAWIEC - RACZKI ELBLĄSKIE -JEZIORO - MARKUSY - ZWIERZNO - GRONOWO ELBLĄSKIE - JEGŁOWNIK - WIKROWO - HELENOWO - ELBLĄG
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
129.00 km 20.00 km teren
06:21 h 20.31 km/h:
Maks. pr.:53.00 km/h
Temperatura:15.0
Podjazdy: m

PK,,DOLINA DOLNEJ WISŁY''

Niedziela, 19 kwietnia 2009 · | Komentarze 0

Na kolejowo-rowerową wycieczkę w okolice Nowego, Grudziądza, Chełmna i Świecia wybrało się wraz ze mną 7 elbląskich bikerów. Poranek przywitał nas styczniową temperaturą +1, ale potem było już tylko cieplej. Trasa rowerowa: SMĘTOWO-Opalenie-Nowe-Grudziądz-Chełmno-Świecie-LASKOWICE POMORSKIE.

Pełna relacja foto TUTAJ.

Wysiedliśmy w Lisewie k. Tczewa, bo po co czekać godzinę na przesiadkę :-).
Ekipa nad Wisłą w Tczewie © MARECKY


W Tczewie obejrzeliśmy figurę sprintera.
POMNIK © MARECKY


A to już czarny szlak w okolicach Opalenia.
NA SZLAKU © MARECKY


A w Mątawach (za Nowym) szczęka mi opadła z wrażenia. Dobrze zachowany dom podcieniowy! Wspaniale!Super!Ekstra! :-)
DOM PODCIENIOWY © MARECKY


W Grudziądzu po raz drugi tego dnia przejechaliśmy Wisłę. Dokładny pomiar mówi, że most grudziądzki jest o 100m dłuższy (1100m) niż most tczewski. I robi naprawdę DUŻE wrażenie.
MOST GRUDZIĄDZKI © MARECKY


Z Grudziądza pojechaliśmy do Chełmna, przejeżdżając przez taką fajną wieś. Nie wiem naprawdę, o co chodzi ;-).
DOLNE WYMIARY © MARECKY


Zaraz potem były też Górne Wymiary, ale my popedałowaliśmy już do Chełmna.
To miasto to prawdziwa skarbnica zabytków. Miało bardzo dużo szczęścia podczas ostatniej wojny. Dość napisać, że ocalały całe mury okalające kiedyś miasto - ponad 2700 m cegły!Poniżej kilka fotek nieoddających zupełnie jego klimatu.

MUR z XIII w. © MARECKY

KLASZTOR CYSTERSKO-BENEDYKTYŃSKI © MARECKY

KOŚCIÓŁ FARNY © MARECKY


A na koniec zmęczony przysiadłem koło takiej zakochanej pary. Wiem, że to niegrzecznie, ale nie mieli nic przeciwko temu :-).
SINGIEL MARECKI ;-) © MARECKY
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
58.00 km 3.00 km teren
02:51 h 20.35 km/h:
Maks. pr.:39.50 km/h
Temperatura:5.0
Podjazdy: m

DALSZEJ KONSUMPCJI MÓWIMY STANOWCZE ,,NIE''!

Poniedziałek, 13 kwietnia 2009 · | Komentarze 2

I dlatego też o poranku wraz z Dareckim na trasę:ELBLĄG-HELENOWO-BIELNIK II-KĘPA RYBACKA-NOWAKOWO-PRÓCHNIK-MODRZEWINA-ELBLĄG.
Na początku było tak:
LANY PONIEDZIAŁEK © MARECKY

Nagle z mgły wyłonił się :-)
DARECKI Z MGŁY © MARECKY

A potem było standardowo:
NIEBO © MARECKY
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
81.00 km 0.00 km teren
03:31 h 23.03 km/h:
Maks. pr.:48.50 km/h
Temperatura:4.0
Podjazdy: m

STEGNA-ROZPOCZĘCIE SEZONU 2009

Niedziela, 8 marca 2009 · | Komentarze 2

Aż 44 osoby wyjechały z Elbląga na tradycyjną wycieczkę inaugurującą sezon 2009. W tym gronie powitaliśmy cztery panie, które w ten sposób postanowiły uczcić swoje święto. Zgodnie z obietnicą czekał na nie mały, energetyczny drobiazg :-).
Na temat mojej jazdy nie mam za wiele do napisania, bo zajmowałem się głównie wymianą dętek - 2 kapcie :-], potem szaloną pogonią za grupą, a nawet przełożeniem opon w Stegnie. Dopiero powrót przebiegał w spokojnych i przewidywalnych warunkach ;-).
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
73.00 km 10.00 km teren
04:12 h 17.38 km/h:
Maks. pr.:36.50 km/h
Temperatura:-5.0
Podjazdy: m

ZIMOWA WYSOCZYZNA ELBLĄSKA

Sobota, 21 lutego 2009 · | Komentarze 0

O poranku szybki rozruch przy -11 stopniach. Fajowo :-). A potem wycieczka w pełnym słońcu wraz z 9 innymi pasjonatami lutowej jazdy rowerowej na podbój ośnieżonej Wysoczyzny Elbląskiej.

TRASA: ELBLĄG-KAMIONEK WIELKI-RANGÓRY-ŁĘCZE-PAGÓRKI-TOLKMICKO-POGRODZIE-HUTA ŻUŁAWSKA-OGRODNIKI-JELENIA DOLINA-ELBLĄG

Na starcie wycieczki © MARECKY

Zaczynamy podjazd pod Rangóry © MARECKY

Spotkanie z rowerowymi narciarzami ze STOP-U © MARECKY

Zima w pełni w okolicach Pagórek © MARECKY

Dwa kilometry pchania-początek Czarnej Drogi © MARECKY

Na zjeździe do Tolkmicka-Jurek i Piotr © MARECKY

Na gościnnym ognisku służb mundurowych z Braniewa © MARECKY

Pod nami z metr wody-stoimy na Zalewie Wiślanym © MARECKY

Kulig w okolicach Ogrodnik © MARECKY


Pełna dokumentacja foto jest TUTAJ, a relacja poniżej.

ZIMOWA WYSOCZYZNA 2009


Bezchmurne niebo i sprzyjająca temperatura spowodowały, że na Placu Jagiellończyka zebrała się rekordowa, jak na luty, liczba rowerzystów. Łącznie ze mną było 10 osób. Po zrobieniu okolicznościowej fotki, zjechaliśmy ulicą Teatralną na nieodzowne zakupy w ,,Biedronce’’ :-).

Po chwili jechaliśmy ulicami Browarną i Mazurską, które wyprowadziły nas z Elbląga w kierunku Rubna. Jechało się bardzo dobrze, w czym pomagał wiejący w plecy wiatr i czarny asfalt. Takie warunki towarzyszyły nam aż do Łęcza, gdzie dotarliśmy wspinając się przez Połoniny.

Skręcając w Łęczu na Pagórki momentalnie odczuliśmy, że jesteśmy już w centrum Wysoczyzny Elbląskiej- świadczyły o tym asfalt pokryty śniegiem i lodem, niższa temperatura i spotkanie grupy rowerowych narciarzy z elbląskiego STOP-u.
STOP.

Po wspólnej analizie znajdującego się nieopodal drogi Kamienia Cesarza Wilhelma i zrobieniu kilku zabawnych fotek każda z grup ruszyła w swoim kierunku - narciarze na Ostrobrzeg, a my na Pagórki.

Za Pagórkami skręciliśmy w kierunku Czarnej Drogi, która miała nas doprowadzić do Kadyn. Polna gruntówka zasypana była doskonałej jakości śniegiem, który pozwalał na rozwinięcie fajnych prędkości :-). Zabawa była przednia, pokusiłem się nawet o kontrolowaną glebę. W tych warunkach to była czysta przyjemność ;-).

Po dojechaniu do skrzyżowania czterech dróg, skierowaliśmy się w stronę ściany lasu widniejącej przed nami. Byliśmy na białej Czarnej Drodze. Początkowo jazda była możliwa, jednak gdy, w pewnym momencie, w lekko licząc 30-cm śniegu, były już tylko pojedyncze koleiny samochodu jazda okazała się niemożliwa. Pokonaliśmy z buta odcinek około 2 km, czyniąc co jakiś czas próby bardzo krótkotrwałej jazdy. Ale za to jak ciepło się wszystkim zrobiło :-). Nagle na krzyżówce w środku lasu zobaczyliśmy trakt dobrze przetarty przez samochody. Padła propozycja, aby nie zjeżdżać już do Kadyn, ale skierować się do Tolkmicka. Tak też uczyniliśmy, obserwując po chwili na drzewach znaki szlaku R-64, czyli trasy nadzalewowej.

Ponieważ w planach mieliśmy przygotowanie ogniska w wiacie nad Tolkmickiem, gdy zobaczyliśmy ekipę z już rozpalonym ogniem zatrzymaliśmy się nieopodal. Widząc wyraźną zachętę z ich strony postanowiliśmy skorzystać z nadarzającej się okazji i zaoszczędzić sobie trudu przygotowania własnego paleniska ;-). Ekipa z bliska okazała się prawdziwymi profesjonalistami w przygotowywaniu zimowego pikniku. Czego oni tam nie mieli! Po prostu mieli wszystko :-).

Czas jednak szybko minął na pieczeniu kiełbasek i miłych rozmowach, a wiadomo, że jak rowerzysta nie rusza nogami to marznie. Wskoczyliśmy więc na nasze pojazdy i po chwili wjeżdżaliśmy do Tolkmicka. Tu od razu skierowaliśmy się do portu, aby zobaczyć stan Zalewu Wiślanego. Zalew wyglądał jak biała pustynia. Wszędzie lód i śnieg. Na brzegu dostrzegliśmy poduszkowiec Straży Granicznej, tak więc pojechaliśmy go obejrzeć. Spora maszyna ważąca 7,5 tony, jak nam powiedział – równie zaciekawiony nami, jak my poduszkowcem – lokalny strażnik graniczny. Oceniliśmy, że jak tak masa nie zarwała lodu, to i kilku rowerzystów może spokojnie na niego wjechać. Co też uczyniliśmy, pozostając jednak blisko brzegu. Chociaż pojawiły się pomysły, że może na skróty do Krynicy Morskiej ;-). Pożyjemy, zobaczymy.

Następnie rozpoczęliśmy wspinaczkę w kierunku Pogrodzia. Zboczyliśmy jeszcze na chwilę, aby zobaczyć wiatę nad Tolkmickiem i pomału jechaliśmy do góry. Przez Pogrodziem spotkaliśmy elbląskiego wymiatacza, mistrza Polski w Supermatonach Szosowych Andrzeja Głowackiego, który wraz z kolegą jechali do Tolkmicka.

My zaś zatrzymaliśmy się na krzyżówce w Pogrodziu, aby usłyszeć od Mariusza hiobową wieść-pękła mi rama! W tym momencie zaszła konieczność modyfikacji trasy w ten sposób, aby opuścić odcinki terenowe. Tak więc po prowizorycznym obklejeniu pękniętej główki ramy taśmą klejącą pojechaliśmy asfaltem do Elbląga.

Dalsza trasa wiodła przez Hutę Żuławską, Zajączkowo, Ogrodniki i Jelenią Dolinę. Za Ogrodnikami spotkaliśmy kulig prowadzony przez dwa konie ciągnące chyba z tuzin sanek z rozbawioną dzieciarnią. Fajnie miały :-). Na smokach tradycyjnie sporo ludzi, wyrąbany przerębel wskazywał na ślady morsów, które jednak się nie ujawniły.

Na skrzyżowaniu Ogólnej i Fromborskiej grupa uległa rozproszeniu i każdy pojechał w sobie wiadomym kierunku. Łącznie przejechaliśmy tego dnia 73 km w czasie 4 godzin 12 minut, czyli ze średnią prędkością 17,38km/h.

Dziękuję wszystkim za wspólną jazdę i zapraszam na tradycyjną marcową wycieczkę do Stegny na oficjalne rozpoczęcie sezonu rowerowego 2009.
Pozdrower.

MARECKI
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
62.00 km 5.00 km teren
03:18 h 18.79 km/h:
Maks. pr.:37.00 km/h
Temperatura:-15.0
Podjazdy: m

SZALENIEC i 7 SZALONYCH ;-)

Niedziela, 1 lutego 2009 · | Komentarze 6

Zorganizowana przez Dareckiego wycieczka na Żuławy. Po drodze zabytki kultury materialnej tej pięknej ziemi, ognisko i rzeka Nogat. Wszystko przy lekkim mrozie potęgowanym przez wiatr i na ogół słonecznej pogodzie.

TRASA:ELBLĄG-Karczowiska-Jezioro-Markusy Kolonia-Rozgart-Szaleniec-Kławki-Stare Pole-Królewo-Janówek-Letniki-Ząbrowo-Jegłownik-Wikrowo-Helenowo-ELBLĄG

Fotki z wycieczki dostępne TUTAJ.
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
81.00 km 10.00 km teren
03:54 h 20.77 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:

GRUDNIOWE PĄCZKI

Niedziela, 14 grudnia 2008 · | Komentarze 3

Tradycyjna, grudniowa wycieczka elbląskich bikerów do Nowego Stawu. Cel odwiedzin: lokalna cukiernia ,,Jędruś'' :-). Już trzeci raz zebrała się ekipa pasjonatów grudniowej rowerowej jazdy po Żuławach. Dzisiaj sprzyjało temu bezchmurne niebo i lekki 3 stopniowy mróz. Nic dziwnego, że z początkowych trzech osób

szybko zrobiło się pięć,

aż w końcu dziewięć :-o. Dłużej już nie czekałem :-).

Potem w trakcie jazdy skład uległ małym przetasowaniom ( jeden ubył, dwóch przybyło).
Do Nowego Stawu droga upłynęła szybko, bo wiatr był w plecy. Sławnego błota żuławskiego tym razem nie zasmakowaliśmy,

bo bezczelnie zamarzło ;-).
Nie obyło się jednak bez pchania rowerów, a to z powodu prac ziemnych przy kopaniu kanału.
Wesołe chłopaki cały urobek pozostawili na środku drogi, bo pewnie myśleli, że przecież nikt normalny nią w grudniu nie jeździ :-).
Wkrótce dojechaliśmy do asfaltu i już nic nam nie przeszkadzało w szybkim dotarciu do Nowego Stawu, gdzie dałem hasło do rozpoczęcia słodkiej uczty :-)


Biesiada trwała dobrą godzinę, potem trzeba było się ruszyć i powalczyć z wiatrem, który szczególnie na odcinku Marzęcino-Kępki dawał nieźle w twarz.


Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
51.00 km 15.00 km teren
02:43 h 18.77 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:

JESIENNA WYSOCZYZNA

Niedziela, 16 listopada 2008 · | Komentarze 2

W rajdzie po Wysoczynie Elbląskiej uczestniczyło w różnej konfiguracji sześć osób. Na początku towarzyszył nam do Sierpina Darecki, a w Wilkowie powitaliśmy innego elbląskiego bikera. Pogoda typowo listopadowa z silnym zachodnim wiatrem i przelotnymi opadami deszczu, które jednak dzięki uprzejmości wiat przystankowych nie zrobiły nam większej krzywdy ;-). Obiecane błotko także było w ilości wystarczającej do pozbawienia naszych błyszczących maszyn czystości. Trasę rajdu zmodyfikowałem w związku z niespodziewanym zaproszeniem na ognisko organizowane przez mój klub NEKSUS.
TRASA: ELBLĄG – DĘBICA – SIERPIN - WILKOWO - KAMIENNIK WIELKI - KWIETNIK -ZASTAWNO - NOWE MONASTERZYSKO – MAJEWO – MILEJEWO – PIASTOWO –DĄBROWA – BAŻANTARNIA - ELBLĄG

Konfiguracja wyjazdowa z Dareckim, za to bez Jurka który zdążył przejechać na zielonym :-)

A tutaj na pierwszym planie ,,szybki'' Jurek (w tle Darecki)

Nie ma, zmiłuj się - uciekamy z tego asfaltu :-)

A tak błotko wyglądało z bliska - jeszcze z dwa dni deszczu, a byłoby pchanie ;-)

Wypasiony przystanek w Sierpinie - złote litery sobie tam zafundowali :-0

Tu nastąpił odjazd Dareckiego, a za dwa km pojawił się Robert. Krótka charakterystyka bikera Roberta: Zakopane-Elbląg w dwa dni. Jest dobry!

Potem było trochę piachu, trochę bruku, trochę super asfaltu, trochę typowego asfaltu, a na koniec jazda przez elbląski las miejski o wdzięcznej nazwie Bażantarnia. Na jednej z jego polan koledzy zrobili ognisko, na które moja grupa sprawnie się wpasowała :-).




Wszystkie 25 fotek z wyjazdu wkrótce pojawi się TUTAJ.
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
88.00 km 20.00 km teren
03:40 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m

RAJD NIEPODLEGŁOŚCI WG. MARECKIEGO

Wtorek, 11 listopada 2008 · | Komentarze 0

90 rocznicę odzyskania niepodległości uczciłem spontanicznym przelotem przez Żuławy. Pierwsze 50 km trasy wiodło na południe i południowy-wschód w towarzystwie sympatycznej wichury prosto w oczy i temperatury około 10 stopni. Potem wichura była prosto w plecy i zrobiło się całkiem miło ;-).

Trasa: ELBLĄG-Karczowiska-Jezioro-Różany-Zwierzno-Jasna-Budzisz-Bruk-Bągart-Jankowo-Protowo-Kiersity-Kwietniewo-Stare Dolno-Nowe Dolno-Dzierzgonka-Wiśniewo-Krzewsk-Żurawiec-Tropy Elbląskie-Raczki Elbląskie-ELBLĄG

Start dopasowałem tak, aby wschód słońca zastał mnie już poza miastem. Udało się w pełni. Wschód słońca zaczął się na czerwono:

a skończył się klasycznie ;-)

W planach miałem trzy odcinki terenowe, pierwszy z nich pomiędzy Zwierznem i Jasną.
Tak wyglądał, pomimo kilku dni bez opadów.

Przyjadę tutaj pod koniec zimy-wcześniej wezmę czołg :-). Omijanie kałuż szło mi sprawnie, do czasu gdy jedna z nich okazała się głębsza niż to oceniłem. Zamiast omijać wjechałem w nią i .... Gleby nie było, ale błotko pojawiło się wszędzie :-).
Za Jasną zaczęła się wspinaczka (na Żuławach brzmi to szczególnie zabawnie), ale Góra Kamienna ma całe 72,9 m. To nie żarty ;-).

Za Budziszem stoi ruina wiatraka, której nie omieszkałem się zrobić fotki :

Wkrótce potem dotarłem do wioski o wdzięcznej nazwie Bruk, w której tytułowego bruku nie uświadczyłem. Tylko gładki asfalt :-).

Za Brukiem zaczął sie drugi odcinek terenowy, całkowicie innym niż pierwszy. Droga z Piasków do Bągartu to utwardzony piach, a do tego prowadził z górki i z wiatrem. Miodzio :-).
Przeleciałem przez Bągart i skierowałem sie na Święty Gaj. Tuż przez nim odbiłem na Jankowo i rozpocząłem terenową wspinaczkę do Protowa. Niby to tylko 3 km prostej, ale duża ilość piachu, wiatr i słońce prosto w oczy spowodowały że odcinek ten był najbardziej upierdliwy.
Wkrótce jednak dobiłem do asfaltu w Protowie i skierowałem sie na Kiersity (Kiersyty?). Jest to malowniczo położona wieś letniskowa nad Jeziorem Korsuń, miejsce wypoczynku Elblążan i okolicznych mieszkańców.

Wysokiej jakości droga gruntowa wkrótce ustąpiła miejsca płytom Jumbo, a te przeszły w miks trawy i ziemi. Nad brzegiem jeziora zrobiłem mały popas i pamiątkową fotkę

Dalej według mapy miało być łatwo i przyjemnie, a skończyło się tak

Wbiłem się w jakieś chaszcze, rozwaliłem kabel od mojego VDO i przez chwilę nie wiedziałem gdzie jestem :-). Miałem dojechać przez Rejsyty do Rychlik, a wyjechałem w Kwietniewie i dalej podążając niebieskim szlakiem Św.Wojciecha dojechałem do Starego Dolna. Stąd asfaltem dojechałem do Elbląga.
Kategoria WYCIECZKI 50-150