INFO

avatar Ten blog rowerowy prowadzi MARECKY z miasta Elbląg. Mam przejechane od 1995r. 318.150 kilometrów, czyli zaraz po raz ósmy okrążę równik :-). Pomykam po drogach i dróżkach z prędkością 20.88 km/h i tak jest OK.
Więcej o mnie.

MOJA STRONA INTERNETOWA

marecki.home.pl

KATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH

DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.

MOJE GALERIE

FOTOSIK (do 30.04.2023)



baton rowerowy bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

ARCHIWUM BLOGA

Dane wyjazdu:
19.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:46.00 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy: m
Rower:

Standard

Czwartek, 16 czerwca 2011 · | Komentarze 7

Szybko przez miasto, a potem akcje korytarzowo-biurowe :-).


Dane wyjazdu:
34.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy: m
Rower:

Standard

Środa, 15 czerwca 2011 · | Komentarze 0

Dzisiaj intensywnie trenowałem do przyszłotygodniowego ALLEYCATA. Sprawdziłem jak najlepiej dotrzeć można na metę zawodów, która znajduje się na terenie działki MARKA przy ulicy Dąbrowskiego. Jak mniemam, chodzi o te działki widoczne poniżej.

ELBLĄG-DZIAŁKI PRZY UL. DĄBROWSKIEGO © MARECKI


Byłem w takich lokalizacjach, że już nic mnie nie zdziwi :-).


Dane wyjazdu:
18.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:34.00 km/h
Temperatura:21.0
Podjazdy: m
Rower:

Standard

Wtorek, 14 czerwca 2011 · | Komentarze 0

Trochę z buta, trochę na rowerze. Nowa obręcz już zamontowana, śmiga się że aż miło. Dzięki Darek :-).
Kategoria SERWIS


Dane wyjazdu:
32.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:47.00 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy: m
Rower:

Standard

Poniedziałek, 13 czerwca 2011 · | Komentarze 2

Kiedyś spotkałem takiego BARANA, ale nie reagowałem w sposób gwałtowny. Dzisiaj w Parku Dolinka na wysokości kaskad Kumieli o mało co nie wjechałem w skuter prowadzony przez leśnego dziadka. Jechał sobie dowcipas alejką parkową wśród pieszych i rowerów.

Zwolniłem i grzecznie zapytałem, co on tu robi. W odpowiedzi usłyszałem !@K!JK&%$$, toteż nie pozostało mi nic innego jak udać się w ślad za gościem, który już zdążył skręcić w Kościuszki i dał gazu w kierunku budowanego ronda.

Na płytach już go miałem i wtedy o wysokiej kulturze nie było już mowy. Za to on mnie przeprosił, co bardzo mi się spodobało ;-).

Poza tym uprzejmie informuję, że jak zobaczę jeszcze raz podobnego magika, to postaram się go przytrzymać i zadzwonię po Roberta lub jego kolegów :-).


Dane wyjazdu:
120.00 km 0.00 km teren
04:40 h 25.71 km/h:
Maks. pr.:51.00 km/h
Temperatura:17.0
Podjazdy: m
Rower:

ROSYJSKA GRANICA i GĄSIENICA

Sobota, 11 czerwca 2011 · | Komentarze 2

Wraz z ROBERTEM poddaliśmy analizie pominięty świadomie w zeszłym tygodniu odcinek maratonu MRDP na odcinku Gronowo-Żelazna Góra. Jak trafna to była decyzja, okazało się dzisiaj, kiedy za dnia mogliśmy ocenić duży stopień zagmatwania trasy. W nocy to by była rzeźnia.

Zajrzeliśmy też na lokalne przejścia graniczne w Gronowie i Grzechotkach oraz zrobiliśmy sesję zdjęciową przecudnej urody gąsienicy, ratując ją przed niechybną śmiercią na S22 :-).

Droga powrotna to walka z ,,prezentem'' w postaci eleganckiego wiatru w twarz oraz coraz większym biciem tylnej felgi, która zapragnęła sobie pęknąć chyba wczoraj lub przedwczoraj :-).

TRASA: ELBLĄG-Milejewo-Pogrodzie-Frombork-Braniewo-Gronowo-Kalinówek-Pęciszewo-Grzechotki (przejście)-Majewo-Milejewo-ELBLĄG

NARUSA-KOMITET POWITALNY :-) © MARECKI

DZIŚ WYPRZEDZALI MNIE WSZYSCY :-) © MARECKI

GRONOWO-TABLICA DLA ZAPOMINALSKICH © MARECKI

GRONOWO-PRZEJŚCIE GRANICZNE © MARECKI

WARMIŃSKIE GÓRKI © MARECKI

PĘCISZEWO-RUINY KOŚCIOŁA © MARECKI

PĘCISZEWO-RUINY KOŚCIOŁA © MARECKI

PĘCISZEWO-CERKIEW GRECKOKATOLICKA © MARECKI

PĘCISZEWO-CERKIEW GRECKOKATOLICKA © MARECKI

KLASYCZNA NAWIERZCHNIA SZOSOWCÓW :-) © MARECKI

GRZECHOTKI-PRZEJŚCIE GRANICZNE © MARECKI

S22-MOST NA RZECE BANÓWKA © MARECKI

GĄSIENICA ,,EN FACE'' :-) © MARECKI

GĄSIENICA Z PROFILU I W ZBLIŻENIU © MARECKI

GĄSIENICA Z PROFILU I Z DALEKA © MARECKI

GĄSIENICA PRZESZŁA S22-GRATULACJE :-)) © MARECKI

RÓŻNICA POZIOMÓW DRÓG-PO LEWEJ STRONIE INTERWAŁOWA DROGA TECHNICZNA i S22 © MARECKI
Kategoria WYCIECZKI 50-150


Dane wyjazdu:
17.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:

Standard

Czwartek, 9 czerwca 2011 · | Komentarze 0

Polało, zagrzmiało i od razu jeździ się przyjemniej.


Dane wyjazdu:
38.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:36.00 km/h
Temperatura:32.0
Podjazdy: m
Rower:

Standard

Środa, 8 czerwca 2011 · | Komentarze 2

Upał straszny. Weszły we mnie prawie trzy 1,5 litrowe butelki wody.
W Elblągu przebywała ekipa Marka Zamany, która robiła audyt terenowy trasy rowerowej POLSKI WSCHODNIEJ. Przyjechali samochodem, ale mieli na szczęście rower, bo jakoś trudno byłoby śmigać samochodem po parkach :-). Z Patrycją objechałem całą trasę przez Elbląg (9 km), robiąc za przewodnika, a ona za fotografa. Pożegnaliśmy się na ulicy Jagodowej i oni dalej na Wysoczyznę Elbląską, a ja do konkretnej roboty :-).
Kategoria OR


Dane wyjazdu:
25.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:31.00 km/h
Temperatura:30.0
Podjazdy: m
Rower:

Standard

Poniedziałek, 6 czerwca 2011 · | Komentarze 0

Takie tam spokojne patataj w upale.


Dane wyjazdu:
534.00 km 0.00 km teren
22:07 h 24.14 km/h:
Maks. pr.:56.00 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy: m

MARATON ŚLADEM MRDP

Sobota, 4 czerwca 2011 · | Komentarze 13

Nowe twarze pojawiły się na starcie kolejnego maratonu, który tym razem miał na celu zapoznanie się z trasą MRDP. Wraz z ROBERTEM mamy zamiar podjąć próbę jego pokonania, a najbliższa okazja już w 2013 r. :-).

TRASA:Elbląg-Braniewo-Żelazna Góra-Lelkowo-Górowo Iławeckie-Bartoszyce-Kętrzyn-Węgorzewo-Gołdap-Wiżajny-Sejny-Augustów-Lipsk Murowany-Sokółka-Białystok

PEŁNE FOTO

Z licznego grona 7 rowerzystów najdłużej z nami przebywał znany z dobrych, lecz pechowych występów w elbląskich alleycatach Marcin_Ch, który towarzyszył nam aż do Kętrzyna. Pozostali nieco wcześniej pojechali w różne strony zgodnie ze swoimi wcześniejszymi priorytetami.
NA STARCIE © MARECKI


Początkowe kilometry to walka z uporczywym zimnem (tylko +7) i szybkie tempo jazdy. Od Braniewa jechałem już w nogawkach, bo inaczej się nie dało. Po wschodzie słońca zaczęło się ocieplać, ale na dobre rozebraliśmy się o 7 rano w Kętrzynie, gdzie mieliśmy przerwę śniadaniową u Grzegorza. Jeszcze raz dzięki za śniadanko :-).

Potem było nieco walki z nawierzchniami dróg pomiędzy Gierłożą a Węgorzewem, zwłaszcza 3,5 km odcinek specjalny kostki brukowej to było to ;-). Amor w rowerze szosowym czasami naprawdę się przydaje :-)).
ROBERT I 3,5 KM ŁOMOTU :-) © MARECKI


Już wtedy zacząłem lekko wątpić, czy zdążymy na powrotny autobus z Siemiatycz, bo naszym oczom ukazywało się coraz więcej ciekawych miejsc. Jedno z nich uwieczniłem na tym zdjęciu.
PNIEWO-ZABYTKOWY BUDYNEK TOWARZYSTWA UBEZPIECZEŃ OD OGNIA © MARECKI

Odpuściliśmy sobie bunkry w Mamerkach i śluzę na Kanale Mazurskim w Leśniewie, a wcześniej bocianią wieś Żywkowo. Trzeba to będzie kiedyś nadrobić ;-).

W Baniach Mazurskim zatrzymałem się przed odnowionym budynkiem, który okazał się urzędem gminy. Fotka dla kolegi WILKA, który kolekcjonuje i odwiedza wszystkie gminy w Polsce. Bań Mazurskich już nie musisz ;-)
BANIE MAZURSKIE-URZĄD GMINY © MARECKI


W Baniach przeżyliśmy też z Robertem swoiste deja vu- lody z epoki lat 80-tych XX wieku. Tylko w 3 smakach i podawane z termosów :-).
BANIE MAZURSKIE-DOMOWE LODY W STYLU PRL :-) © MARECKI

Za Gołdapią (w której zjedliśmy na obiad pierwszą tego dnia porcję kartaczy) zrobiliśmy sobie przerwę nad jeziorem w Kiepołciach, gdzie elbląska ekipa gościła 2 lata temu. Teren, ukształtowanie i widoki Mazur Garbatych bardzo przypadły Robertowi do gustu, a że i ja byłem tutaj w czasach sprzed ery aparatu cyfrowego, ostatecznie zdecydowaliśmy, że nie pędzimy do Siemiatycz, a skupimy się na widokach ciekawszych niż uciekający asfalt :-).
KIEPOJCIE-CZAS NA OCHŁODZENIE © MARECKI


Zaraz potem odwiedziliśmy Stańczyki,
STAŃCZYKI-LEGENDARNE MOSTY © MARECKI

JAK WIDAĆ, JEST GDZIE JEŹDZIĆ © MARECKI

KRAJOBRAZ MAZUR GARBATYCH © MARECKI

a następnie spotkaliśmy samotnego bikera pomykającego na kolarzówce. Polecieliśmy za nim i w ten sposób poznaliśmy Maćka z Gołdapi na treningu do cyklu maratonów Mazovii. Towarzyszył nam do Żytkiejm, gdzie schodzą się granice 3 państw tworząc trójstyk.
ŻYTKIEJMY-TRÓJSTYK GRANIC PL-LT-ROS I ROBERT Z MAĆKIEM © MARECKI


Przed Wiżajnami zaliczyliśmy najdłuższy podjazd na trasie, a zaraz potem elegancki zjazd do Rutki-Tartak. Na ostatnim podjeździe Gór Sudawskich spotkaliśmy 4 rowerzystki, w ogóle na trasie ruch rowerowy był duży (dodam, że spotkaliśmy BIKERA z Tucholi w 4 dniu wyprawy dookoła Polski).

Wkrótce dotarliśmy do Sejn, gdzie naszą uwagę przykuł ten zabytek.
SEJNY-KLASZTOR PODOMINIKAŃSKI I BAZYLIKA NMP © MARECKI


Za Sejnami jechaliśmy dobrze znaną zmotoryzowanym elblążanom DK 16, na której odcinku do Augustowa jest zakaz poruszania się TIR-ów i panował spokój. Do tego klimatyczny las otaczający drogę powodował, że wspominam to jako jeden z najprzyjemniejszych odcinków.

W Augustowie byliśmy około 21 i uznaliśmy, że czas na kolację. Napotkany lokal miał w ofercie kartacze, więc skorzystaliśmy :-). Elegancką estakadą pieszo-rowerową przedostaliśmy się na drugą stronę opanowanej przez TIR-y DK 8 i z powrotem wjechaliśmy w Puszczę Augustowską. Egipskie ciemności rozświetlały nasze bocialarki i nieliczne samochody.

Przez Lipskiem Murowanym zacząłem zasypiać, tempo siadło i trzeba było jechać wolniej, tym bardziej, że zaliczyłem krzaki, ale bez gleby. Energetyk o wdzięcznej nazwie Burn nieco mnie rozpalił, ale szału nie było :-).

W Lipsku byliśmy około 24 i ledwo zdążyłem zrobić fotki poniższego kościoła, cała wieś zaległa w ciemnościach. Nie wiem, czy to było planowe, oszczędnościowe działanie, czy coś może zepsuliśmy ;-).
LIPSK MUROWANY-KOŚCIÓŁ NEOGOTYCKI pw. MATKI BOSKIEJ ANIELSKIEJ © MARECKI


Za Lipskiem dalsza droga prowadziła przez liczne miejscowości, gdzie nasze rowery były porównywane do dyskoteki z uwagi na bogate oświetlenie i odblaski. Jechało się spokojnie, młodzież nie szalała w samochodach :-). W Sokółce, z którą nasza Olimpia właśnie co zremisowała w piłkę nożną, byliśmy już za jasności. Do Białegostoku pozostało 40 km i o godzinie 5 rano pojawiliśmy się w mieście. PKP odjeżdżał o 6.16, toteż nieco czasu mieliśmy na śniadanie. Podróż minęła szybko i sprawnie, a rowery jechały wisząc w przedziale 3 rowerowym.

Dziękuję wszystkim za zarwanie co najmniej jednej nocki, wspólne pedałowanie i moc pozytywnych wrażeń. Robert dzięki za towarzyszenie na całej trasie.
Kategoria SUPERMARATONY


Dane wyjazdu:
37.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: m
Rower:

Standard

Piątek, 3 czerwca 2011 · | Komentarze 3

Miało być spokojnie i lekko, przed weekendowym maratonem rowerowym do Siemiatycz, ale nie wyszło.

W NEKSUSIE na Mickiewicza podczas zakupu dętek i rękawiczek dostrzegłem piękną przyczepkę, z którą jak wiadomo, można już legalnie podróżować po drogach rowerowych i nierowerowych z dzieckiem w środku. Szkoda, że nie jestem mniejszy, bo też bym w niej posiedział :-).

PRZYCZEPA ROWEROWA © MARECKI

PRZYCZEPA ROWEROWA © MARECKI