INFO
Więcej o mnie.
MOJA STRONA INTERNETOWA
marecki.home.plKATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH
DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.MOJE GALERIE
FOTOSIK (do 30.04.2023)
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
MOJE POJAZDY
ARCHIWUM BLOGA
- 2026, Październik27 - 16
- 2026, Wrzesień28 - 15
- 2026, Sierpień27 - 8
- 2026, Lipiec20 - 6
- 2026, Czerwiec27 - 13
- 2026, Maj28 - 12
- 2026, Kwiecień26 - 22
- 2026, Marzec25 - 10
- 2026, Luty27 - 17
- 2026, Styczeń28 - 39
- 2025, Grudzień27 - 6
- 2025, Listopad27 - 35
- 2025, Październik29 - 19
- 2025, Wrzesień25 - 6
- 2025, Sierpień30 - 17
- 2025, Lipiec25 - 25
- 2025, Czerwiec22 - 20
- 2025, Maj29 - 6
- 2025, Kwiecień30 - 14
- 2025, Marzec28 - 24
- 2025, Luty25 - 17
- 2025, Styczeń27 - 35
- 2024, Grudzień26 - 28
- 2024, Listopad27 - 34
- 2024, Październik27 - 16
- 2024, Wrzesień27 - 28
- 2024, Sierpień26 - 13
- 2024, Lipiec22 - 19
- 2024, Czerwiec27 - 16
- 2024, Maj29 - 22
- 2024, Kwiecień28 - 21
- 2024, Marzec28 - 21
- 2024, Luty24 - 10
- 2024, Styczeń29 - 19
- 2023, Grudzień28 - 16
- 2023, Listopad29 - 25
- 2023, Październik26 - 22
- 2023, Wrzesień28 - 36
- 2023, Sierpień27 - 8
- 2023, Lipiec26 - 38
- 2023, Czerwiec29 - 28
- 2023, Maj32 - 22
- 2023, Kwiecień26 - 36
- 2023, Marzec30 - 19
- 2023, Luty20 - 21
- 2023, Styczeń29 - 29
- 2022, Grudzień26 - 27
- 2022, Listopad26 - 16
- 2022, Październik27 - 25
- 2022, Wrzesień27 - 34
- 2022, Sierpień26 - 21
- 2022, Lipiec29 - 37
- 2022, Czerwiec26 - 29
- 2022, Maj24 - 20
- 2022, Kwiecień27 - 19
- 2022, Marzec28 - 17
- 2022, Luty25 - 18
- 2022, Styczeń31 - 36
- 2021, Grudzień24 - 23
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik28 - 13
- 2021, Wrzesień28 - 22
- 2021, Sierpień25 - 26
- 2021, Lipiec27 - 27
- 2021, Czerwiec29 - 25
- 2021, Maj29 - 30
- 2021, Kwiecień28 - 29
- 2021, Marzec28 - 25
- 2021, Luty25 - 55
- 2021, Styczeń26 - 29
- 2020, Grudzień24 - 23
- 2020, Listopad13 - 4
- 2020, Październik27 - 33
- 2020, Wrzesień26 - 51
- 2020, Sierpień27 - 32
- 2020, Lipiec15 - 34
- 2020, Czerwiec29 - 107
- 2020, Maj29 - 55
- 2020, Kwiecień26 - 89
- 2020, Marzec10 - 23
- 2020, Styczeń1 - 6
- 2019, Grudzień23 - 43
- 2019, Listopad22 - 37
- 2019, Październik21 - 47
- 2019, Wrzesień22 - 16
- 2019, Sierpień23 - 35
- 2019, Lipiec23 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 80
- 2019, Maj26 - 35
- 2019, Kwiecień28 - 35
- 2019, Marzec27 - 43
- 2019, Luty24 - 32
- 2019, Styczeń25 - 53
- 2018, Grudzień22 - 33
- 2018, Listopad24 - 51
- 2018, Październik26 - 75
- 2018, Wrzesień24 - 79
- 2018, Sierpień14 - 13
- 2018, Lipiec27 - 60
- 2018, Czerwiec29 - 54
- 2018, Maj30 - 47
- 2018, Kwiecień23 - 37
- 2018, Marzec26 - 43
- 2018, Luty24 - 86
- 2018, Styczeń27 - 65
- 2017, Grudzień20 - 43
- 2017, Listopad26 - 32
- 2017, Październik26 - 18
- 2017, Wrzesień29 - 36
- 2017, Sierpień22 - 36
- 2017, Lipiec27 - 35
- 2017, Czerwiec28 - 39
- 2017, Maj28 - 26
- 2017, Kwiecień24 - 25
- 2017, Marzec29 - 22
- 2017, Luty24 - 24
- 2017, Styczeń28 - 41
- 2016, Grudzień25 - 33
- 2016, Listopad12 - 13
- 2016, Październik7 - 5
- 2016, Wrzesień30 - 39
- 2016, Sierpień27 - 51
- 2016, Lipiec21 - 14
- 2016, Czerwiec29 - 26
- 2016, Maj26 - 140
- 2016, Kwiecień29 - 15
- 2016, Marzec26 - 56
- 2016, Luty22 - 27
- 2016, Styczeń24 - 44
- 2015, Grudzień29 - 25
- 2015, Listopad25 - 37
- 2015, Październik28 - 19
- 2015, Wrzesień25 - 24
- 2015, Sierpień25 - 20
- 2015, Lipiec18 - 16
- 2015, Czerwiec28 - 35
- 2015, Maj26 - 22
- 2015, Kwiecień25 - 9
- 2015, Marzec27 - 30
- 2015, Luty27 - 17
- 2015, Styczeń30 - 58
- 2014, Grudzień26 - 32
- 2014, Listopad26 - 35
- 2014, Październik30 - 61
- 2014, Wrzesień32 - 30
- 2014, Sierpień25 - 58
- 2014, Lipiec20 - 25
- 2014, Czerwiec28 - 68
- 2014, Maj31 - 51
- 2014, Kwiecień27 - 35
- 2014, Marzec27 - 46
- 2014, Luty27 - 52
- 2014, Styczeń26 - 46
- 2013, Grudzień27 - 42
- 2013, Listopad24 - 13
- 2013, Październik25 - 33
- 2013, Wrzesień24 - 28
- 2013, Sierpień11 - 36
- 2013, Lipiec25 - 20
- 2013, Czerwiec28 - 45
- 2013, Maj27 - 28
- 2013, Kwiecień25 - 38
- 2013, Marzec27 - 44
- 2013, Luty26 - 24
- 2013, Styczeń25 - 19
- 2012, Grudzień25 - 28
- 2012, Listopad27 - 42
- 2012, Październik27 - 38
- 2012, Wrzesień29 - 22
- 2012, Sierpień13 - 136
- 2012, Lipiec27 - 23
- 2012, Czerwiec26 - 50
- 2012, Maj27 - 57
- 2012, Kwiecień27 - 43
- 2012, Marzec27 - 42
- 2012, Luty27 - 42
- 2012, Styczeń23 - 43
- 2011, Grudzień23 - 51
- 2011, Listopad25 - 45
- 2011, Październik27 - 40
- 2011, Wrzesień26 - 16
- 2011, Sierpień25 - 15
- 2011, Lipiec8 - 36
- 2011, Czerwiec25 - 54
- 2011, Maj26 - 64
- 2011, Kwiecień23 - 34
- 2011, Marzec27 - 68
- 2011, Luty22 - 50
- 2011, Styczeń28 - 52
- 2010, Grudzień31 - 103
- 2010, Listopad31 - 84
- 2010, Październik31 - 47
- 2010, Wrzesień29 - 40
- 2010, Sierpień30 - 61
- 2010, Lipiec31 - 64
- 2010, Czerwiec31 - 58
- 2010, Maj31 - 72
- 2010, Kwiecień32 - 72
- 2010, Marzec32 - 75
- 2010, Luty28 - 53
- 2010, Styczeń31 - 133
- 2009, Grudzień31 - 88
- 2009, Listopad30 - 42
- 2009, Październik32 - 55
- 2009, Wrzesień30 - 57
- 2009, Sierpień31 - 62
- 2009, Lipiec31 - 34
- 2009, Czerwiec31 - 18
- 2009, Maj32 - 18
- 2009, Kwiecień31 - 11
- 2009, Marzec31 - 16
- 2009, Luty28 - 7
- 2009, Styczeń31 - 10
- 2008, Grudzień31 - 21
- 2008, Listopad30 - 26
- 2008, Październik31 - 7
- 2008, Wrzesień30 - 12
- 2008, Sierpień31 - 17
- 2008, Lipiec31 - 20
- 2008, Czerwiec30 - 27
- 2008, Maj31 - 5
- 2008, Kwiecień30 - 12
- 2008, Marzec31 - 29
- 2008, Luty29 - 6
- 2008, Styczeń31 - 8
Dane wyjazdu:
7.00 km
0.00 km teren
00:28 h
15.00 km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m
Rower:
To tu, to tam po mieście
Wtorek, 26 lipca 2011 · | Komentarze 0
Przyjemne uczucie zasiąść znowu na siodełku :-).Poniżej kilka fotek z bardzo widowiskowych zawodów w trialu, które miałem okazję widzieć w Rabce-Zdrój.




















Dane wyjazdu:
113.00 km
0.00 km teren
04:04 h
27.79 km/h:
Maks. pr.:44.00 km/h
Temperatura:16.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
NIEMCY TOUR-POWRÓT
Czwartek, 7 lipca 2011 · | Komentarze 0
Plany na powrót zakładały jazdę na rowerach w kierunku Wrocławia, ale nieubłagany upływ czasu nie pozwolił na ich realizację.Drogę przez Niemcy na wschód pokonałem więc w eleganckich pociągach DB, które jednak też miewają opóźnienia, tak więc ostatnie 100 km z okolic Berlina do Szczecina jechałem na swoich kołach.
TRASA: EBERSWALDE-Angermünde-Schwedt-Gartz-Kołbaskowo-SZCZECIN

BERLIN-DWORZEC GŁÓWNY DB© MARECKI

SCHWEDT-RAFINERIA© MARECKI

KOŁBASKOWO-Z POWROTEM NA STARYCH ŚMIECIACH ;-)© MARECKI
Kategoria WYCIECZKI 50-150, MIĘDZYNARODOWE
Dane wyjazdu:
35.00 km
0.00 km teren
02:25 h
14.48 km/h:
Maks. pr.:31.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
DÜSSELDORF-DZIEŃ DRUGI
Wtorek, 5 lipca 2011 · | Komentarze 0
Po zapoznaniu się z lokalnymi DDR skierowałem aparat nieco wyżej i oto co z tego wyszło.
DUSSELDORF© MARECKI

DUSSELDORF© MARECKI

DUSSELDORF© MARECKI

DUSSELDORF© MARECKI

DUSSELDORF© MARECKI

DUSSELDORF-RATUSZ MIEJSKI© MARECKI

DUSSELDORF-MUZEUM JAPOŃSKIE© MARECKI

DUSSELDORF© MARECKI

DUSSELDORF-PAŁAC BENRATH© MARECKI

DUSSELDORF-POMNIK PT. DYSKUSJA© MARECKI
Kategoria WYCIECZKI <50
Dane wyjazdu:
46.00 km
0.00 km teren
03:09 h
14.60 km/h:
Maks. pr.:39.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
DÜSSELDORF-DZIEŃ PIERWSZY
Poniedziałek, 4 lipca 2011 · | Komentarze 3
Skupiłem się na analizie rozwiązań rowerowych zastosowanych na ulicach miasta. O kulturze jazdy kierowców oraz jakości asfaltów nie będę się rozpisywał, bo wszystkie pozytywne stereotypy się potwierdziły :-).
ŚLUZA ROWEROWA© MARECKI

PRZEJAZD ROWEROWY© MARECKI

WJAZD DDR W JEZDNIĘ© MARECKI

PASY DLA ROWERÓW-DO PRAWOSKRĘTU; DO JAZDY PROSTO; Z PRZECIWNEGO KIERUNKU© MARECKI

OZNAKOWANA DDR W JEZDNI© MARECKI

WIATA DLA ROWERÓW© MARECKI

POCZĄTEK LEWOSKRĘTU DLA ROWERÓW I PO PRAWEJ DDR W JEZDNI© MARECKI

LEGALNIE POD PRĄD© MARECKI

LEWOSKRĘT© MARECKI
Kategoria WYCIECZKI <50, OR
Dane wyjazdu:
797.00 km
0.00 km teren
37:41 h
21.15 km/h:
Maks. pr.:65.00 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
NIEMCY TOUR
Piątek, 1 lipca 2011 · | Komentarze 30
Przygotowania do jazdy w poprzek Niemiec rozpocząłem od analizy różnych źródeł internetowych w poszukiwaniu najciekawszej i najkrótszej trasy przejazdu.Analiza ta nie przyniosła żadnego skutku, większość imprez po Niemczech to objazdówki wybranych regionów, a nie przeloty ze wschodu na zachód i to w formule non-stop :-).
Wziąłem więc mapę do ręki i powstało coś takiego:
Trasa rowerowa:SZCZECIN-Prenzlau-Neuruppin-Rathenow-Tangerműnde-Gardelegen-Braunschweig-Hildesheim-Hameln-Paderborn-Erwitte-Unna-Dortmund-Witten-Hagen-Wuppertal-Mettmann-DŰSSELDORF

STATYSTKA-KM© MARECKI

STATYSTYKA-CZAS© MARECKI
Wszystkie zdjęcia w FOTOGALERII.
Pierwszym sukcesem było załadowanie się do pociągu Olsztyn-Szczecin, który niezawodne PKP złożyło z 3 wagonów. Nietaktem było w tej sytuacji oczekiwać wagonu do przewozu rowerów :-)).
Sama podróż minęła spokojnie i po małych zakupach w Szczecinie ruszyliśmy z ROBERTEM na zachód. Z miasta wyprowadziła nas DK 10 do Lubieszyna, gdzie około 17.00 swobodnie przejechaliśmy obok zabudowań dawnego przejścia granicznego.
Pierwszą niemiecką miejscowością był Bismark, co zabrzmiało nieco groźnie ;-). Potem jednak nazwy niemieckich wsi i miasteczek nie budziły już historycznych reminiscencji .

BISMARK-PIERWSZA NIEMIECKA MIEJSCOWOŚĆ© MARECKI
Pogoda była dobra, niebo było nieco zachmurzone a chmury ganiał po niebie dość silny wiatr z tradycyjnych kierunków zachodnich. Trasa naszej jazdy wiodła przez Niemcy po ukosie, także nie wiało nam prosto w twarz, a nieco z boku. Mimo wszystko nie pozwalał na uzyskanie takiej prędkości, jaką byśmy chcieli.

PRENZLAU-KOŚCIÓŁ MARIACKI© MARECKI
Pierwsza noc minęła na spokojnym pedałowaniu, obyło się nawet bez tradycyjnych u mnie drzemek na przystankach . O poranku (ok. 6.00) w sobotę przejechaliśmy Łabę i tutaj zaczęło na nas kapać. Całkowicie zaciągnięte chmurami niebo wskazywało, że kurtki deszczowe będą potrzebne na dłużej i tutaj pojawiła się nieprzyjemna informacja od Roberta, że on takowej nie ma. Odchudził mocno swój bagaż, ale w tym punkcie lekko przesadził ;-).

ŁABA-MOST W OKOLICACH TANGERMÜNDE© MARECKI
Ogarniająca mnie nieubłagana senność oraz moknący Robert spowodowały nasz postój w przydrożnej szopie, gdzie ja zaległem na sianku, a co robił Robert to nie wiem :-).

DROGA NR 1 I OBOK DDR© MARECKI
Po odpoczynku ruszyliśmy w dalszą drogę, mając świadomość, że nie uda się w niedzielę rano być w Dusseldorfie. Spowolnienie spowodowane wiatrem oraz deszczem było już nie do nadrobienia, tym bardziej że przed nami był odcinek z górkami.
Na trasie naszego przejazdu było jedno duże miasto – Braunschweig, gdzie Robert postanowił zakończyć pedałowanie i skorzystać z usług Deutsche Bahn. Mając 400 km w nogach postanowiłem kontynuować dalszą jazdę samotnie.

BRAUNSCHWEIG-STYLOWE CENTRUM HANDLOWE© MARECKI
Około godziny 20 Robert wsiadł w pociąg, a ja skierowałem się drogą nr 1 w kierunku Hildesheim. Drogą tą poruszałem się aż do Dortmundu. Pomiędzy Hameln a Paderborn wyrosły wspomniane wzniesienia Lasu Teutoburskiego, ale bez przesady. Zaliczyłem dwa 3 kilometrowe, spokojne, podjazdy a reszta to nieistotne hopki. Do tego o poranku w niedzielę przestało padać, a wiatr w lesie był nieodczuwalny. Robertowi zabrakło kilku godzin cierpliwości ;-).

WZNIESIENIA LASU TEUTOBURSKIEGO© MARECKI
Wspomnę jeszcze, że w nocy miałem przerwę w Mc Donaldzie, gdzie doceniłem działające suszarki elektryczne i zużywając chyba kilka kWh prądu osuszyłem sobie skarpety i częściowo buty. Niemiecka obsługa potraktowała mnie ze zrozumieniem, chociaż jak zamykali bar o 1 w nocy, to trzeba było jechać dalej :-).
Przed Paderborn miałem spotkanie z policją, która w uprzejmych i pełnych troski słowach poinformowała mnie, że jazda drogą ekspresową (w jaką na kilkanaście km przekształciła się droga nr 1) jest bardzo niebezpieczna, bo samochody jeżdżą tutaj ponad 60 km/h. Więcej z pouczenia nie zrozumiałem, ale szczerze przeprosiłem i na najbliższym węźle zjechałem do Paderborn :-). W Polsce by nie było chyba tak miło.
Pogoda z każdą chwilą robiła się coraz lepsza, widać było nawet błękitne niebo. I tylko wiało bez zmian. Za Paderborn droga nr 1 do złudzenia przypomina dawną berlinkę z Elbląga do Gronowa, tylko jest nieco szersza.

DROGA NR 1- BETONKA BEZ SZCZELIN :-)© MARECKI

ERWITTE-DREWNIANY, DZIAŁAJĄCY MŁYN WODNY© MARECKI

UNNA-ZAJAZD W WIATRAKU© MARECKI
Przed Dortmundem, w miasteczku Unna zjadłem obiad w postaci potężnego spaghetti i ruszyłem do pierwszego miasta Zagłębia Ruhry. Miałem przykazane przez kuzyna, aby do Dűsseldorfu jechać miastami, czyli przez Dortmund, Essen i Duisburg, ale na mapie tak ładnie wyglądała droga nr 7, że postanowiłem pojechać po swojemu, bo co to za przyjemność jazda po mieście ;-).
I to był największy błąd tej wycieczki. Władowałem się w takie góry, że podjazdy po 5-7 km nie były niczym nadzwyczajnym. Do tego powtórzyły się z kilka razy powodując, że będąc w Dortmundzie (około 100 km od celu) o 15, do Dűsseldorfu dotarłem o godzinie 23. Dodam jeszcze, że droga nr 7 dwukrotnie ginęła mi z oczu, co spowodowało kilometry błądzenia.

WETTER-RATUSZ© MARECKI

WUPPERTAL-NADZIEMNY TRAMWAJ© MARECKI
Widać po dystansie, że było to dobre 70 km gratis. Miałem już myśli, żeby wjechać na autostradę, gdzie tablice z nazwą Dűsseldorf widziałem co kilka kilometrów. Obawiałem się jednak, że tutaj policja może już nie być taka miłosierna ;-).
W końcu dotarłem do celu, wspomagając się namiarami niemieckich kierowców i spokojnym zjeżdżaniem (przez szybkie zjazdy dwukrotnie myliłem drogę).

JESTEM U CELU!© MARECKI
W Dűsseldorfie wypadało znaleźć dom cioci, co po ciemku i będąc w tym 700-tysięcznym mieście po raz pierwszy nie było łatwym zadaniem. Nie wdając się w zbędne eksperymenty udałem się na postój TAXI i po chwili już wiedziałem gdzie jechać.
Tym samym niemiecka epopeja po 54h w trasie dobiegła końca, a ja mogłem napić się z ciocią herbaty :-).
Kategoria SUPERMARATONY, MIĘDZYNARODOWE
Dane wyjazdu:
31.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy: m
Rower:
Standard
Czwartek, 30 czerwca 2011 · | Komentarze 4
I tym to sposobem czerwiec na boku. Teraz jest czas na odwiedziny kolejnej mojej CIOCI, która zaprasza mnie i Roberta na herbatę. A że smakoszami jesteśmy niebywałymi, nie przeszkadza nam, że herbatka tym razem czeka w Niemczech :-). Mamy nadzieję, że będzie warto ;-).Trzymajcie kciuki!
Dane wyjazdu:
24.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:30.00 km/h
Temperatura:27.0
Podjazdy: m
Rower:
Standard
Środa, 29 czerwca 2011 · | Komentarze 0
Upał zapanował dzisiaj w Elblągu, ale podobno na krótko. Na fotce poniżej jedna z atrakcji elbląskiego MUZEUM.
DOM WIKINGÓW Z OSADY TRUSO© MARECKI
Dane wyjazdu:
18.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:26.0
Podjazdy: m
Rower:
Standard
Wtorek, 28 czerwca 2011 · | Komentarze 1
Dzisiaj krótka piłka: Przy jakiej ulicy znajduje się ta kapliczka?
ELBLĄSKA KAPLICZKA© MARECKI
Dane wyjazdu:
22.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:30.00 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy: m
Rower:
Standard
Poniedziałek, 27 czerwca 2011 · | Komentarze 0
Takie tam spokojne patataj, ze szczególnym uwzględnieniem łokcia podczas pokonywania krawężników :-)Dane wyjazdu:
215.00 km
85.00 km teren
09:06 h
23.63 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
SZLAKI KRAINY KANAŁU ELBLĄSKIEGO
Niedziela, 26 czerwca 2011 · | Komentarze 2
Po sprawdzeniu szlaków rowerowych wytyczonych przez Stowarzyszenie Łączy Nas Kanał Elbląski LGD w Elblągu zaczynających się w Elblągu lub w jego okolicach nadszedł czas na sprawdzenie szlaków krainy Kanału Elbląskiego zlokalizowanych nieco dalej od naszego miasta. Mój wybór padł na szlak czerwony z Kisielic do Jezierzyc oraz 90 % szlaku niebieskiego Iława-Zalewo na odcinku Jezierzyce-Zalewo. Z Zalewa wróciliśmy najkrótszą drogą do Elbląga.TRASA: ZĄBROWO(PKP)-Gałdowo-Stary Folwark-Kisielice-Trupel-Wonna-Karaś-IŁAWA-Ławice-Rudzienice-Jezierzyce-Wiewiórka-Liwa-MIŁOMŁYN-Karnity-Boreczno-Rąbity-ZALEWO-Bajdy-Dajny-Kreki-Sasiny-Buczyniec-Kąty-Jelonki-Karczowizna-Dłużyna-Węzina-Komorowo Żuławskie-ELBLĄG
Ich połączenie umożliwia jazdę południowym obrzeżem Pojezierza Iławskiego, zalecam jedynie nieco spokojniejszą, rozłożoną w czasie jazdę. Dystans obydwu szlaków to 130 km, co idealnie nadaje się na 2-3 dni eleganckiego rowerowania. Szlak czerwony jest łatwiejszy do przejechania, w większości prowadzi drogami asfaltowymi. Odcinki terenowe są łatwo przejezdnymi szutrami i prowadzą w większości przez pola.
Oznakowanie szlaku nie budzi wątpliwości, znaków jest więcej niż się można spodziewać (oznakowane są nawet niektóre łuki dróg), problemu nie sprawia też wjazd do Iławy prowadzący osiedlowymi drogami z polbruku. Ciekawą wsią jest Trupel, gdzie znajdziemy zabytkową kuźnię podcieniową oraz nieopodal wsi cmentarz rodowy Albersów z dobrze zachowana kaplicą.
Ze szlaku w okolicach Ławic i Gromot widać wznoszącą się nad okolicą Górę Dylewską z charakterystyczną wieżą na szczycie. W Rudzienicach podziwialiśmy słupki graniczne z dawnej granicy polsko-niemieckiej oraz imponujący obelisk upamiętniający 760-lecie wsi.
Szlak kończy się w Jezierzycach nad Jeziorakiem (pełnym żaglówek i białych żagli) i tutaj też zaczęliśmy naszą podróż szlakiem niebieskim do Zalewa. To już jest trasa dla bardziej zaawansowanych rowerzystów, obfitująca w długie odcinki terenowe, na trasie jest kilka niełatwych podjazdów i szybkich zjazdów. Po deszczu w okolicach Karnit znajdziemy wiele kałuż i lekkiego błota. Atrakcjami szlaku o charakterze hydrotechnicznym są dwie śluzy na Kanale Elbląskim: Zielona i Miłomłyn oraz wrota przeciwpowodziowe Zagadka na Kanale Iławskim w Mozgowie. W Miłomłynie mieliśmy rzadką okazję zobaczyć ,,na żywo'' śluzowanie statku żeglugi ostródzkiej. Ciężka, ręczna robota.
Wkrótce potem dotarliśmy do Zalewa, gdzie zakończyła się zasadnicza część trasy. Szlaki polecam z pełnym przekonaniem, naprawdę warto. Nie będą się na nich nudzić pasjonaci zabytków, krajobrazów, fauny i flory też. Nawet żeglarze na rowerach coś znajdą :-). Idealny rower do jazdy kilkudniowej to MTB z sakwami, bo da sobie radę wszędzie. Cienkie koła mogą mieć pewnie trudności w kilku miejscach szlaku niebieskiego, ale w końcu pchanie to nic wstydliwego ;-).
A nam pozostało popedałować na północ, co też uczyniliśmy, bo na jazdę PKP nikt nie miał ochoty. Piotr z Pasłęka ruszył w asyście ROBERTA w kierunku Małdyt, a my skierowaliśmy się w kierunku pochylni Kanału Elbląskiego. Po przyjeździe do Elbląga czekała mnie jeszcze wizyta u chirurga z łokciem, który miał twarde spotkanie z szutrem pod Ostródą. Dobrze, że to tylko łokieć :-). Jeszcze raz dzięki dla spontanicznej ekipy medycznej w postaci Leszka i JURKA.

ŁOKIEĆ PO PIERWSZEJ POMOCY© KRZYSIEK W.
Dodam, że dla KRZYŚKA i Bogdana ta wycieczka to życiowe rekordy w jeździe non-stop. Serdecznie gratuluję! :-)
Pełna fotorelacja w GALERII, a kilka fotek poniżej.

KISIELICE-NO TO ZACZYNAMY© MARECKI

TRUPEL-ZABYTKOWA KUŹNIA© MARECKI

KARAŚ-MIEJSCE WYPOCZYNKOWE NAD JEZIOREM KARAŚ© MARECKI

ŁAWICE-MIEJSCE URODZIN PIERWSZEGO NOBLISTY Z MEDYCYNY© MARECKI

RUDZIENICE-760 LAT HISTORII© MARECKI

LUBIEŃ-ŚLUZA ZIELONA I JA© MARECKI

MIŁOMŁYN-STATEK ZBLIŻA SIĘ DO ŚLUZY MIŁOMŁYN© MARECKI

MIŁOMŁYN-STATEK W ŚLUZIE© MARECKI

MIŁOMŁYN-ZACZYNA SIĘ WYPUSZCZANIE WODY ZE ŚLUZY (RĘCZNIE)© MARECKI

MIŁOMŁYN-STATEK W ŚLUZIE SIĘ OBNIŻA© MARECKI

MIŁOMŁYN-STATEK CORAZ BARDZIEJ SIĘ OBNIŻA...© MARECKI

MIŁOMŁYN-WIDAĆ JUŻ TYLKO DACH STERÓWKI© MARECKI

MIŁOMŁYN-DALEJ OBNIŻAĆ NIE TRZEBA, OTWIERA SIĘ ŚLUZA© MARECKI

MIŁOMŁYN-STATEK WYPŁYWA ZE ŚLUZY© MARECKI

MIŁOMŁYN-JUŻ NA SZEROKICH WODACH KANAŁU ELBLĄSKIEGO© MARECKI

JELONKI-POCHYLNIA JELENIE W ZACHODZĄCYM SŁOŃCU© MARECKI
Kategoria SZLAKI LGD, WYCIECZKI >150




