INFO
Więcej o mnie.
MOJA STRONA INTERNETOWA
marecki.home.plKATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH
DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.MOJE GALERIE
FOTOSIK (do 30.04.2023)
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
MOJE POJAZDY
ARCHIWUM BLOGA
- 2026, Lipiec18 - 5
- 2026, Czerwiec27 - 13
- 2026, Maj28 - 12
- 2026, Kwiecień26 - 22
- 2026, Marzec25 - 10
- 2026, Luty27 - 17
- 2026, Styczeń28 - 39
- 2025, Grudzień27 - 6
- 2025, Listopad27 - 35
- 2025, Październik29 - 19
- 2025, Wrzesień25 - 4
- 2025, Sierpień30 - 17
- 2025, Lipiec25 - 25
- 2025, Czerwiec22 - 20
- 2025, Maj29 - 6
- 2025, Kwiecień30 - 14
- 2025, Marzec28 - 24
- 2025, Luty25 - 17
- 2025, Styczeń27 - 35
- 2024, Grudzień26 - 28
- 2024, Listopad27 - 34
- 2024, Październik27 - 16
- 2024, Wrzesień27 - 28
- 2024, Sierpień26 - 13
- 2024, Lipiec22 - 19
- 2024, Czerwiec27 - 16
- 2024, Maj29 - 22
- 2024, Kwiecień28 - 21
- 2024, Marzec28 - 21
- 2024, Luty24 - 10
- 2024, Styczeń29 - 19
- 2023, Grudzień28 - 16
- 2023, Listopad29 - 25
- 2023, Październik26 - 22
- 2023, Wrzesień28 - 36
- 2023, Sierpień27 - 8
- 2023, Lipiec26 - 38
- 2023, Czerwiec29 - 28
- 2023, Maj32 - 22
- 2023, Kwiecień26 - 36
- 2023, Marzec30 - 19
- 2023, Luty20 - 21
- 2023, Styczeń29 - 29
- 2022, Grudzień26 - 27
- 2022, Listopad26 - 16
- 2022, Październik27 - 25
- 2022, Wrzesień27 - 34
- 2022, Sierpień26 - 21
- 2022, Lipiec29 - 37
- 2022, Czerwiec26 - 29
- 2022, Maj24 - 20
- 2022, Kwiecień27 - 19
- 2022, Marzec28 - 17
- 2022, Luty25 - 18
- 2022, Styczeń31 - 36
- 2021, Grudzień24 - 23
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik28 - 13
- 2021, Wrzesień28 - 22
- 2021, Sierpień25 - 26
- 2021, Lipiec27 - 27
- 2021, Czerwiec29 - 25
- 2021, Maj29 - 30
- 2021, Kwiecień28 - 29
- 2021, Marzec28 - 25
- 2021, Luty25 - 55
- 2021, Styczeń26 - 29
- 2020, Grudzień24 - 23
- 2020, Listopad13 - 4
- 2020, Październik27 - 33
- 2020, Wrzesień26 - 51
- 2020, Sierpień27 - 32
- 2020, Lipiec15 - 34
- 2020, Czerwiec29 - 107
- 2020, Maj29 - 55
- 2020, Kwiecień26 - 89
- 2020, Marzec10 - 23
- 2020, Styczeń1 - 6
- 2019, Grudzień23 - 43
- 2019, Listopad22 - 37
- 2019, Październik21 - 47
- 2019, Wrzesień22 - 16
- 2019, Sierpień23 - 35
- 2019, Lipiec23 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 80
- 2019, Maj26 - 35
- 2019, Kwiecień28 - 35
- 2019, Marzec27 - 43
- 2019, Luty24 - 32
- 2019, Styczeń25 - 53
- 2018, Grudzień22 - 33
- 2018, Listopad24 - 51
- 2018, Październik26 - 75
- 2018, Wrzesień24 - 79
- 2018, Sierpień14 - 13
- 2018, Lipiec27 - 60
- 2018, Czerwiec29 - 54
- 2018, Maj30 - 47
- 2018, Kwiecień23 - 37
- 2018, Marzec26 - 43
- 2018, Luty24 - 86
- 2018, Styczeń27 - 65
- 2017, Grudzień20 - 43
- 2017, Listopad26 - 32
- 2017, Październik26 - 18
- 2017, Wrzesień29 - 36
- 2017, Sierpień22 - 36
- 2017, Lipiec27 - 35
- 2017, Czerwiec28 - 39
- 2017, Maj28 - 26
- 2017, Kwiecień24 - 25
- 2017, Marzec29 - 22
- 2017, Luty24 - 24
- 2017, Styczeń28 - 41
- 2016, Grudzień25 - 33
- 2016, Listopad12 - 13
- 2016, Październik7 - 5
- 2016, Wrzesień30 - 39
- 2016, Sierpień27 - 51
- 2016, Lipiec21 - 14
- 2016, Czerwiec29 - 26
- 2016, Maj26 - 140
- 2016, Kwiecień29 - 15
- 2016, Marzec26 - 56
- 2016, Luty22 - 27
- 2016, Styczeń24 - 44
- 2015, Grudzień29 - 25
- 2015, Listopad25 - 37
- 2015, Październik28 - 19
- 2015, Wrzesień25 - 24
- 2015, Sierpień25 - 20
- 2015, Lipiec18 - 16
- 2015, Czerwiec28 - 35
- 2015, Maj26 - 22
- 2015, Kwiecień25 - 9
- 2015, Marzec27 - 30
- 2015, Luty27 - 17
- 2015, Styczeń30 - 58
- 2014, Grudzień26 - 32
- 2014, Listopad26 - 35
- 2014, Październik30 - 61
- 2014, Wrzesień32 - 30
- 2014, Sierpień25 - 58
- 2014, Lipiec20 - 25
- 2014, Czerwiec28 - 68
- 2014, Maj31 - 51
- 2014, Kwiecień27 - 35
- 2014, Marzec27 - 46
- 2014, Luty27 - 52
- 2014, Styczeń26 - 46
- 2013, Grudzień27 - 42
- 2013, Listopad24 - 13
- 2013, Październik25 - 33
- 2013, Wrzesień24 - 28
- 2013, Sierpień11 - 36
- 2013, Lipiec25 - 20
- 2013, Czerwiec28 - 45
- 2013, Maj27 - 28
- 2013, Kwiecień25 - 38
- 2013, Marzec27 - 44
- 2013, Luty26 - 24
- 2013, Styczeń25 - 19
- 2012, Grudzień25 - 28
- 2012, Listopad27 - 42
- 2012, Październik27 - 38
- 2012, Wrzesień29 - 22
- 2012, Sierpień13 - 136
- 2012, Lipiec27 - 23
- 2012, Czerwiec26 - 50
- 2012, Maj27 - 57
- 2012, Kwiecień27 - 43
- 2012, Marzec27 - 42
- 2012, Luty27 - 42
- 2012, Styczeń23 - 43
- 2011, Grudzień23 - 51
- 2011, Listopad25 - 45
- 2011, Październik27 - 40
- 2011, Wrzesień26 - 16
- 2011, Sierpień25 - 15
- 2011, Lipiec8 - 36
- 2011, Czerwiec25 - 54
- 2011, Maj26 - 64
- 2011, Kwiecień23 - 34
- 2011, Marzec27 - 68
- 2011, Luty22 - 50
- 2011, Styczeń28 - 52
- 2010, Grudzień31 - 103
- 2010, Listopad31 - 84
- 2010, Październik31 - 47
- 2010, Wrzesień29 - 40
- 2010, Sierpień30 - 61
- 2010, Lipiec31 - 64
- 2010, Czerwiec31 - 58
- 2010, Maj31 - 72
- 2010, Kwiecień32 - 72
- 2010, Marzec32 - 75
- 2010, Luty28 - 53
- 2010, Styczeń31 - 133
- 2009, Grudzień31 - 88
- 2009, Listopad30 - 42
- 2009, Październik32 - 55
- 2009, Wrzesień30 - 57
- 2009, Sierpień31 - 62
- 2009, Lipiec31 - 34
- 2009, Czerwiec31 - 18
- 2009, Maj32 - 18
- 2009, Kwiecień31 - 11
- 2009, Marzec31 - 16
- 2009, Luty28 - 7
- 2009, Styczeń31 - 10
- 2008, Grudzień31 - 21
- 2008, Listopad30 - 26
- 2008, Październik31 - 7
- 2008, Wrzesień30 - 12
- 2008, Sierpień31 - 17
- 2008, Lipiec31 - 20
- 2008, Czerwiec30 - 27
- 2008, Maj31 - 5
- 2008, Kwiecień30 - 12
- 2008, Marzec31 - 29
- 2008, Luty29 - 6
- 2008, Styczeń31 - 8
Dane wyjazdu:
6.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:30.00 km/h
Temperatura:15.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Czwartek, 3 października 2024 · | Komentarze 0
Biurowiec Porta Mare coraz bliżej, coraz wyżej, coraz ładniej. A potem bulwar ...
Dane wyjazdu:
83.00 km
0.00 km teren
03:21 h
24.78 km/h:
Maks. pr.:42.00 km/h
Temperatura:14.0
Podjazdy:239 m
Rower:TREK DOMANE SL 4
ŚRODOWE LATARECZKI - MALBORK
Środa, 2 października 2024 · | Komentarze 0
Trasa: ELBLĄG-Jazowa-Lubstowo-Lipinka-Tragamin-Malbork-Stare Pole-Fiszewo-Jasionno-Karczowiska Górne-ELBLĄGMAPA
GALERIA

Z wiatrem w plecy szybko i sprawnie przemieściliśmy się do Malborka, żeby przejechać się nowym bulwarem nad Nogatem oraz spojrzeć na ładnie iluminowaną wieżę ciśnień - którą można zwiedzać w normalnych godzinach.
Potem zgodnie z prognozami zaczął kropić deszcz, ale za dużej szkody nam nie wyrządził i wiatr już nie był tak sprzyjający. Sprawdziliśmy jeszcze powstającą drogę rowerową wzdłuż DK22 Malbork-Stare Pole.
Na odcinku do Królewa brakuje już tylko ostatniej warstwy ścieralnej i można tam jechać rowerem szosowym zachowując ostrożność, bo zjazdy na pola sa jeszcze gruntowe i jest nierówno. Niemniej, do pierwszego zjazdu w Królewie się dojedzie, co już załatwia sprawę konieczności jazdy DK 22.
Takiej konieczności nie ma - dopiero w granicach administracyjnych Malborka jedziemy razem z samochodami, bo droga rowerowa kończy się/zaczyna wraz z wałem przeciwpowodziowym Nogatu na tablicy MALBORK.
Na koniec jazdy Endrju złapał gumę i parę km od domu zabrał się za jej wymianę. W mojej ocenie to była kara za ostre tempo na początku wycieczki i tej wersji będę się trzymał rękoma i nogami :-P.
Grupa w tym czasie zakończyła wycieczkę, pożegnała się i pojechała do domków - za wyjątkiem kogoś tam, wspierającego duchowo Andrzeja ;-)
Dzięki za współne kręcenie i do następnego razu.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
2.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:25.00 km/h
Temperatura:12.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Wtorek, 1 października 2024 · | Komentarze 0
DPD.Poza tym zachęcam do zgłaszania się. Razem będziemy tworzyć dobry klimat i promować najlepsze praktyki na elbląskich ulicach. Na pierwszy ogień idą uczniowie i nauczyciele :-) Zapraszam!

Kategoria OR
Dane wyjazdu:
41.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Poniedziałek, 30 września 2024 · | Komentarze 0
Inwentaryzacja stojaków rowerowych w trakcie. Inne, ciekawe obserwacje także ;-)
Kategoria OR
Dane wyjazdu:
53.00 km
10.00 km teren
03:02 h
17.47 km/h:
Maks. pr.:29.00 km/h
Temperatura:11.0
Podjazdy:132 m
Rower:BOCAS
KOPERNIK NA ŻUŁAWACH
Niedziela, 29 września 2024 · | Komentarze 0
Trasa: ELBLĄG-Władysławowo-Jazowa-Kępki-Stobna-Solnica-Rakowiska-Rakowo-Jazowa-Janowo-ELBLĄGMAPA
GALERIA (z opisem)

Najbliższa, październikowa, odsłona MWR będzie prowadziła szlakiem kopernikowskim z Elbląga do Rakowa na Żuławach Wiślanych. Przynajmniej takie jest założenie ;-)
Pojechałem dzisiaj sprawdzić, co też tam słychać, czy znaki szlaku są widoczne i czy znany 1,5 km odcinek perfidnego bruku może zniknął?
Bruk nie zniknął, znaki są, trochę wilgoci też się znajdzie. Lepiej żeby w tygodniu wycieczki nie lało za długo ;-)
Poza tym wywiało mnie całkiem elegancko, deszcze także nie oszczędziły i chyba lato to już przeszłość. Dbajcie o siebie :-)
Kategoria WYCIECZKI <50
Dane wyjazdu:
31.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:12.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Sobota, 28 września 2024 · | Komentarze 2
Zajrzało się dwa razy na Modrzewinę to i od razu kilometrówka solidna ;-) Dzięki za pamięć i zaproszenie.





Dane wyjazdu:
7.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Piątek, 27 września 2024 · | Komentarze 0
Licznik ruszył! Nie może mi zabraknąć motywacji ;-)https://onlinealarmkur.com/countdown/pl/#2025-08-23T12:00

Dane wyjazdu:
15.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:32.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Czwartek, 26 września 2024 · | Komentarze 0
Dane wyjazdu:
12.00 km
0.00 km teren
00:42 h
17.14 km/h:
Maks. pr.:30.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:TREK DOMANE SL 4
To tu, to tam nad morzem i po Elblągu
Środa, 25 września 2024 · | Komentarze 7
Z Rozewia do Władysławowa na pociąg w towarzystwie Roberta i powrót do Elbląga z medalami, czyli z tarczą :-)

Teraz pozostaje mi zdobyć medal w kształcie koła, który ,,zepnie" te trzy części puzzli MRDP. To może być już za rok, podczas pełnego Maratonu Rowerowego Dookoła Polski na dystansie 3200 km.
PODSUMOWANIE
To była ostatnia moja impreza sezonu ultra A.D 2024. Sezonu najbogatszego emocjonalnie w mojej dotychczasowej historii ultra, trwającej od 2008 r. Sezonu rekordowego, podczas którego pokonałem w reżimie startowym ponad 3000 km. To dokładnie tyle, ile trzeba będzie zrobić na raz podczas 10 dni MRDP 23.08 - 02.09.2025 ;-)
Sezonu niezwykle udanego, podczas którego poprawiłem swoją życiówkę i udowodniłem sobie rzeczy do tej pory niemożliwe. Nadszedł czas na zasłużony odpoczynek i planowanie.
W PREZENCIE DLA WYTRWAŁYCH, KTÓRZY TUTAJ DOTARLI
Relacja SMS z samego serca wyścigu ;-)
Dane wyjazdu:
369.00 km
5.00 km teren
16:29 h
22.39 km/h:
Maks. pr.:51.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy:1900 m
Rower:TREK DOMANE SL 4
WSCHÓD MRDP - ETAP 3
Wtorek, 24 września 2024 · | Komentarze 0
Trasa: WĘGORZEWO-Sępopol-Bartoszyce-Lelkowo-Gronowo-Braniewo-Elbląg-Pruszcz Gdański-Żukowo-Nowy Dwór Wejherowski-Reda-Puck-Władysławowo-ROZEWIEMAPA (całość)
GALERIA (całość, z opisem)
DALEJ >>>

Węgorzewo opuściłem około 3 rano z planem dotarcia do wieczora na metę w Rozewiu. Nawigacja nie była mi potrzebna, jechałem przez dobrze znane mi tereny, a kulminacją ich znajomości miało być kręcenie na opłotkach Elbląga, a nawet przez chwilę w samym Elblągu (Rubno Wielkie) :-). Nieznanie wyglądał mi tylko kaszubski odcinek maratonu, ale o tym jeszcze będzie czas napisać.
Jak tylko wstało słońce, co nastąpiło w okolicach Sępopola, poczułem że wiatr dalej sprzyja i wieje w plecy. Asfalt chwilowo było słabiutki, więc na wykorzystanie tego dodatkowego napędu trzeba było poczekać do lepszej nawierzchni.
Poczekałem w idealnie w czas otwartej piekarnio-cukierni w tymże właśnie Sępopolu – byłem w niej 5 minut po godzinie 6. Słodkie śniadanko z kawą weszło jak marzenie.
A potem popędziłem w kierunku budzących się do życia Bartoszyc, czyli wpadłem w poranny szczyt komunikacyjny. Dalej była doskonała droga w kierunku Górowa Iławeckiego, gdzie jednak doszło do groźnego incydentu z ciężarówką, która zabrała się za wyprzedzanie mnie przed szczytem wzniesienia.
Z naprzeciwka jechał jednak samochód i ciężarówka wracając na prawy pas by mnie zmiotła, gdybym nie widział w lusterku, co się dzieje. Ewakuowałem się na pobocze i pewnie tylko dlatego piszę te słowa. Kierowca potem stanął, przeprosił mnie, no ale to jakby nieco po fakcie. To była wioska Piasek.
Potem było Górowo Iławeckie, znowu pokazało się GreenVelo i w końcu zaczęły się pagórki Warmii. Jechało się wybornie, zresztą cała impreza przebiegała w wymarzonych warunkach pogodowych, prawdziwy urlop w siodle, nie mający nic wspólnego ze szkołą przetrwania podczas lipcowego RAP 1800 ;-)
Przed Gronowem wyłonił się za zakrętu Marek z Braniewa i tak zaczęły się bliskie spotkania z kibicami na trasie WMRDP. Maro miał najbliżej, chociaż raz Braniewo okazało się szybciej niż Elbląg :-)
Pokręciliśmy sobie razem do Pogrodzia, robiąc po drodze przerwę cateringową u Andrzeja Piotrowiaka, znanego ultrasa z Fromborka, prowadzącego Hotel Kopernik, przy okazji Miejsce Przyjazne Rowerzystom GreenVelo. Tutaj też spotkałem Beatę, która przyszła ,,w cywilu" piechotą prosto z pracy. No i jej nie poznałem w pierwszej chwili :-))
Wiedziałem, że takiej pomidorówki z makaronem to już do mety nie znajdę, więc postanowiłem tam zjeść kolejne już śniadanie – było jeszcze przed południem ;-)
W międzyczasie spływały do mnie uwagi, że za szybko jadę, że ludzie w pracy, że byłoby dobrze jakbym Elbląg mijał później. Nie do końca mogłem spełnić te życzenia, gdyż ultra kończy się jak najszybciej, nie celebruje się tego momentu więcej niż to potrzebne, gdyż największy nawet zapas czasu można łatwo roztrwonić podczas potężnego wysiłku, dużego dystansu i różnych przygód, które mogą się na trasie wydarzyć.
Nie będę jednak kłamał, że spieszyłem się z jedzeniem tej pomidorówki :-))) Popas i rozmowy trwały dobrą godzinę, Frombork opuściłem około godziny 13 i wtedy time out wyznaczył mi komunikat od Endrju, że czeka na mnie o 14 w Rubnie, czyli na północnych rubieżach Elbląga. I to był konkret, i już wiedziałem jak mam jechać ;-)
Pognałem więc przez jakże znane pagórki Kadyn i Suchacza, meldując się w Rubnie kilka minut po 14. Czekali tam na mnie Endrju, Darecki i Krzywy. Zaproponowałem postój przy sklepie w Nowakowie, bo bidony były już suche. Tam chwilę porozmawialiśmy, nadjechała też samochodem Angelika z Romanem, a ja na chwilę zmieniłem rower – vide galeria – i ogólnie zrobiło się piknikowo. Na 1087 km!!!
Z chłopakami dotarłem do granicy województw na moście nad Nogatem w Kępkach, gdzie nastąpiła zmiana kibiców i ruszyli ze mną Krzysiek i Koszmar. Z nimi dotarłem do Jazowej i stamtąd ruszyłem na Żuławy Wiślane, a chłopaki do Elbląga.
W okolicach Nowego Dworu Gdańskiego spotkałem machającą z daleka Kamilę, triumfatorkę Maratonu Elbląskiego 2024 i srebrną medalistkę cyklu Ultracup OPEN 2024.Przyjechała samochodem prosto z pracy, ale poznałem ją od razu :-)
Chwilę postaliśmy, przekazałem wrażenia i już jechałem dalej, bo odcinek ,,elbląski” niebezpiecznie się rozciągał, jak dobra guma balonowa.
Za Nowym Dworem Gdańskim spotkałem jeszcze Macieja z Łaszki podczas swojego treningu. Tutaj to chyba on mnie nie poznał, ja go natomiast po bardzo charakterystycznym Bianchi w firmowym kolorze. Obaj się już nie zatrzymywaliśmy, pogadaliśmy w drodze na odcinku do Starych Babek i tutaj się rozstaliśmy.
W końcu mogłem skupić się na celu, który w tych niesamowitych i nie ukrywam, bardzo przyjemnych okolicznościach nieco mi się zagubił. Do mety było około 120 km, czasu było bardzo, bardzo dużo, ale ….
Zatrzymałem się w Pruszczu Gdańskim w znanej skądinąd cukierni, aby wypić sobie kawę i dorzucić kcal przed czekającymi pagórkami Kaszub. Chwilę po ruszeniu nastąpiło moje zderzenie z osą, albo innym gryzącym owadem, który jakimś cudem zmieścił się miedzy kask a okulary.
Zostałem ugryziony przy samej powiece lewego oka. Pierwszą pomoc uzyskałem w stojącej obok willi, gdzie zaaplikowałem sobie wapno i to starczyło. Resztę pewnie zrobiła adrenalina, bo do mety żadnych dolegliwości nie odczuwałem.
No a potem zaczęła się jazda góra-dół, dół-góra w warunkach malejącego ruchu samochodowego, ale jednak nadal znacznego. Trasa dziwnie prowadziła przez plac budowy obwodnicy metropolitalnej Trójmiasta w okolicy Otomina, DK 20 w Żukowie, a koszmarną pomyłką planistyczną Dyrektora Daniela był 5 km odcinek płyt betonowych ,,jumbo” na odcinku podjazdowym Zbychowo-Gniewowo i na odcinku zjazdowym Gniewowo-Reda.
Długo ten odcinek trwał, bo było mi normalnie szkoda roweru. Zresztą i ryzyko gleby na zjeździe było duże, bo te płyty nie były super równo położone. Na tym odcinku dogonili mnie zawodnicy z Poznania Sebastian Rosa oraz Artur Błaszak i z nimi kręciłem już do mety, planując co też zrobimy Danielowi na mecie, co mu powiemy i gdzie go wyślemy :-))) Oczywiście rozmawialiśmy też na inne tematy ;-)
Jeszcze jakieś małe prace budowlane spotkaliśmy we Władysławowie, ale to już nie było w tym winy Ojca Dyrektora Daniela. Końcówkę trasy z kostki kamiennej ominęliśmy drogą rowerową, asfaltową, ale z korzeniami podbijającym asfalt, także też fajnie się jechało. Ech …
Na mecie pod latarnią morską na Rozewiu zameldowałem się o godzinie 22:53, po 82h 53 minutach przebywania na trasie między Przemyślem a Rozewiem. Jestem bardzo zadowolony, bo widać tutaj spore możliwości poprawienia się w kontekście pełnego MRDP.
Na zasłużony odpoczynek udałem się do ,,Willi w Rozewiu”, będącej biurem mety maratonu. Tam spotkałem Roberta z którym nazajutrz wróciłem pociągiem z Władysławowa do Elbląga, bo jak wiadomo, wycieczka bez pociągu się nie liczy :-)))
A tak naprawdę, to tak mocno wiało z południa, że byłoby to szaleństwo jechać rowerami do Elbląga.
I tak to zakończyła się ta jazda po wschodnich i północnych drogach Polski. Gratulacje dla wszystkich uczestniczek i uczestników, którrzy dotarli do mety w limicie czasu - z tego co wiem, to nikt go nie przekroczył. Ci, którzy nie ukończyli imprezy będą mieli taką szansę już za 4 lata. A ja tymczasem podchodzę do WMRDP jak do niektórych egzaminów za dobrych studenckich czasów - przejechane, zaliczone, zapomniane ;-)
Kategoria SUPERMARATONY




