INFO

avatar Ten blog rowerowy prowadzi MARECKY z miasta Elbląg. Mam przejechane od 1995r. 301.707 kilometrów, czyli właśnie po raz siódmy okrążyłem równik :-). Pomykam po drogach i dróżkach z prędkością 20.93 km/h i tak jest OK.
Więcej o mnie.

MOJA STRONA INTERNETOWA

marecki.home.pl

KATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH

DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.

MOJE GALERIE

FOTOSIK (do 30.04.2023)

DO MRDP 2025 ZOSTAŁO



baton rowerowy bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

ARCHIWUM BLOGA

Wpisy archiwalne w kategorii

MIEJSKIE WYCIECZKI

Dystans całkowity:5337.00 km (w terenie 331.00 km; 6.20%)
Czas w ruchu:318:09
Średnia prędkość:16.52 km/h
Maksymalna prędkość:56.00 km/h
Suma podjazdów:13175 m
Maks. tętno maksymalne:181 (95 %)
Maks. tętno średnie:141 (74 %)
Suma kalorii:14401 kcal
Liczba aktywności:103
Średnio na aktywność:51.82 km i 3h 12m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
47.00 km 1.00 km teren
03:09 h 14.92 km/h:
Maks. pr.:30.00 km/h
Temperatura:15.0
Podjazdy: m
Rower:

MIEJSKA WYCIECZKA ROWEROWA #5 - TRZYUJŚCIE

Niedziela, 12 kwietnia 2015 · | Komentarze 0

Trasa: ELBLĄG-Bielnik I-Bielnik II-Kępki- Kępiny Małe-Wężowiec-Kępiny Małe-Nowinki-Stobna-Kępki-Bielnik II-Janowo-Kazimierzowo-ELBLĄG

GPS

BIKEMAP

FOTOGALERIA


Pierwsza z tegorocznych Miejskich Wycieczek Rowerowych zgromadziła na starcie 18 osób. W Bielniku I dołączyła do nas jeszcze trzyosobowa rowerowa rodzina z 7 letnim Błażejem na czele. Młody biker nie wystraszył się silnego wiatru, czego nie można powiedzieć tego dnia o wielu dorosłych rowerzystach :-). 



Mozolnie kręcąc pod wiatr i po nierównych płytach dotarliśmy do Bielnika II, gdzie nastąpił pierwszy odpoczynek przy sklepie. Zaraz potem przekroczyliśmy most na Nogacie i w Kępkach skręciliśmy w kierunku Kępin Małych. Urozmaicona droga szutrowo-gruntowo-asfaltowa doprowadziła nas do miejsca dawnej przeprawy promowej na Nogacie i od tej pory jechaliśmy już w bezpośredniej bliskości rzeki. Tradycyjna nawierzchnia z płyt nie sprzyjała szybkiej jeździe, toteż można było spokojnie podziwiać krajobraz. 

Niebawem dotarliśmy do ujścia rzeki do Zalewu Wiślanego i zobaczyliśmy też ujście Szkarpawy. Do tytułowego trzyujścia brakował o jeszcze Kanału Panieńskiego, który łączy się ze Szkarpawą około 500 metrów dalej przy stacji pomp w Osłonce. Tutaj większość grupy sforsowała bramę wjazdową i pojechała w kierunku drogi asfaltowej do Marzęcina. 

Z pięcioosobową grupą zawróciliśmy i realizując założoną trasę dotarliśmy do Wężowca. Tuż za nim obejrzeliśmy strzelnicę myśliwską na której myśliwi doskonalą swoje umiejętności ,,pozyskiwania'' zwierzyny. Dalsza droga wykorzystywała w końcu siłę wiatru i nie trzeba było zbytnio pedałować.  Na koniec naszej jazdy sprawdziliśmy przejezdność remontowanego wiaduktu nad torem kolei  nadzalewowej i pożegnaliśmy się na skrzyżowania nieopodal. 

Dziękuję głównemu sponsorowi Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych TUW za ubezpieczenie wycieczki, a za skuteczne nagłośnienie imprezy dziękuję elbląskim mediom, tj. Portel,  Dziennik Elbląski oraz serwisowi Młody Elbląg.





Dane wyjazdu:
49.00 km 7.00 km teren
02:49 h 17.40 km/h:
Maks. pr.:46.00 km/h
Temperatura:3.0
Podjazdy:349 m

MIEJSKA WYCIECZKA ROWEROWA #4 - DOOKOŁA ELBLĄGA

Niedziela, 7 grudnia 2014 · | Komentarze 0

Trasa: ELBLĄG-Nowakowo-Jagodna-Kamionek Wielki-Nadbrzeże-Suchacz-Pęklewo-Kadyny-Ogrodniki-Jelenia Dolina-ELBLĄG

GPS

BIKEMAP

FOTOGALERIA (z opisem)

Ostatnia z tegorocznych Miejskich Wycieczek Rowerowych zgromadziła na starcie 19 osób. Już na początku pojawiła się koncepcja zorganizowania ogniska we własnym zakresie skoro sponsorzy się nie popisali. A że wśród uczestników pojawili się sami ,,wyjadacze'' to i  nie protestowałem gdy trasa wycieczki została wydłużona o nieplanowane Kadyny i Czarną Drogę przy której upiekliśmy nasze zakupy :-)

Zanim tam dotarliśmy zaprowiantowaliśmy się w sklepie w Nowakowie i korzystając z okazji obejrzeliśmy płynącą do Kaliningradu barkę z materiałami budowlanymi. Otwarty most pontonowy to o tej porze roku nieczęsty widok, ale że pokrywa lodowa na rzece Elbląg jest tylko przy brzegu to i żegluga jest jeszcze możliwa. 

Cześć grupy zgodnie z pierwotnymi planami ( patrz Bikemap) skręciła przy DPS-ie w Rangórach  na Próchnik, a my pojechaliśmy do Kadyn. Niezawodny MarekB wcielił się w rolę ogniomistrza i po chwili wesołe płomienie podpiekały nasze wędliny. Po tej przerwie ruszyliśmy dalej pod górę  i dotarliśmy do Ogrodnik. Tutaj nieco przyspieszany nieubłaganie upływającym czasem udałem się samotnie do Elbląga, a reszta ekipy poczekała na pozostałych. 

Dziękuję głównemu sponsorowi Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych TUW za ubezpieczenie wycieczki, a za skuteczne nagłośnienie imprezy dziękuję elbląskim mediom, tj. Portel, Info Elbląg,Elblag.net, Dziennik Elbląski, radiu ESKA i Radiu Olsztyn oraz Telewizji Elbląskiej.

Do zobaczenia już  na wiosnę :-)



Dane wyjazdu:
59.00 km 10.00 km teren
03:10 h 18.63 km/h:
Maks. pr.:56.00 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy:210 m
Rower:

MIEJSKA WYCIECZKA ROWEROWA #3 - DWÓR W DAWIDACH

Niedziela, 21 września 2014 · | Komentarze 2


Trasa: ELBLĄG-Komorowo Żuławskie-Pilona-Weklice-Aniołowo-Marianka-Stegny-Dawidy-Sąpy-Borzynowo-Zalesie-Pomorska Wieś-ELBLĄG

GPS

BIKEMAP

FOTOGALERIA



70 osób pojawiło się na starcie kolejnej, trzeciej już,  Miejskiej Wycieczki Rowerowej. Celem naszej jazdy był zabytkowy dwór w Dawidach, gdzie zaprosił nas jego właściciel Pan Jan Kozłowski.  Większość rowerzystów rekrutowała się z elbląskiej Grupy Rowerowej STOP, która postanowiła do nas dołączyć ze swoją tradycyjną niedzielną jazdą. 

Początkowe kilometry to spokojne kręcenie na starej DK 7, która w niedzielny poranek była przyjemną drogą rowerową. W Pilonie z niej zjechaliśmy i dalsze kilometry, aż do Marianki pod Pasłękiem, podróżowaliśmy żółtym rowerowym Szlakiem Pocztyliona, zapoznając się z jego nieco zmienionym przebiegiem. Dłuższy postój nastąpił w Aniołowie, gdzie nie wszyscy uczestnicy wycieczki mieli dotąd okazję być. Kraina aniołów bardzo się powiększyła i jest coraz ładniejsza. Diabły nie mają tu żadnych szans :-)

Przez Leszczynę (to jest ta nowość na szlaku, bo dotychczas omijał on tą wieś) dojechaliśmy do drogi asfaltowej i za chwilę byliśmy już w Mariance. Spojrzeliśmy na odnowiony z zewnątrz XIV-wieczny kościół i sprawdziliśmy postęp prac remontowych wewnątrz świątyni.

Po tym krótkim zwiedzaniu pozostało nam dojechać do wsi Stegny ( nie mylić ze Stegną nad morzem) i delikatnie wspiąć się do nieodległych już Dawid. Czekał już tam na nas właściciel dworu i  przygotowane ognisko z kiełbaskami oraz piątka bikerów, która dotarła do nas z innej strony. Po tej przerwie obiadowej ruszyliśmy zwiedzać zabytkowy dwór. Prace remontowe dobiegły końca, pokoje czekają już na pierwszych gości. Jest tutaj bowiem możliwość hotelowego noclegu,  a niebawem powstanie restauracja. Dwór jest położony na skraju modrzewiowego Rezerwatu Lenki, który niedawno odwiedziliśmy. 

Odnowiona budowla robi bardzo pozytywne wrażenie, wnętrza urządzono z dużą dbałością o detale. Widać ogrom pracy włożonej w przywrócenie świetności zabytkowi. Zwiedzanie zakończyliśmy pamiątkową fotką z miłym gospodarzem. Cieszy fakt, że pojawiła się na Wysoczyźnie Elbląskiej nowa miejscówka, gdzie rowerzyści będą zawsze mile widziani. Jeszcze raz bardzo dziękuję za zaproszenie i zorganizowanie pobytu. 

Droga powrotna przez Sąpy, Borzynowo, Zalesie i Pomorską Wieś nie była już tak łatwa jak początek wycieczki. Zjazdy mieszały się z podjazdami a dodatkowo deszcz, który spadł na nas w okolicach Zalesia,  skutecznie podzielił grupę na grupki. Tym samym nie dotarliśmy razem do Elbląga i nie miałem okazji podziękować i pogratulować wszystkim za wspólną jazdę. Czynię to niniejszym, tym bardziej że jechaliśmy na wyjątkowo długiej i trudnej Miejskiej Wycieczce Rowerowej. 
Dziękuję także głównemu sponsorowi Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych TUW za ubezpieczenie wycieczki, a za skuteczne nagłośnienie imprezy dziękuję elbląskim mediom, tj. Portel, Info Elbląg,Elblag.netDziennik Elbląski, radiu ESKA i Radiu Olsztyn oraz Telewizji Elbląskiej.

Do zobaczenia już w grudniu :-)




Dane wyjazdu:
29.00 km 3.00 km teren
02:15 h 12.89 km/h:
Maks. pr.:28.00 km/h
Temperatura:16.0
Podjazdy: m
Rower:

MIEJSKA WYCIECZKA ROWEROWA #2 - KANAŁ JAGIELLOŃSKI

Niedziela, 15 czerwca 2014 · | Komentarze 0

Trasa: ELBLĄG-Bielnik I-Bielnik II-Kępki-Jazowa-Janowo-ELBLĄG

TRASA

FOTOGALERIA


43 osoby ruszyły z Mostu Wysokiego ( to ten obok Pubu Specjala, jakby jeszcze ktoś nie wiedział) na płaską trasę po Żuławach Wiślanych. Ołowiane chmury nad naszymi głowami nie były zgodne z prognozą pogody mówiącą o słonecznej pogodzie, ale przynajmniej nie padało. Trasa naszej wycieczki prowadziła do Bielnika I, gdzie powiedziałem kilka zdań o tytułowym celu naszej wycieczki, czyli Kanale Jagiellońskim, który było już widać za moimi plecami. 
Potem jechaliśmy czerwonym szlakiem pieszym ,,kopernikowskim'', który wzdłuż podnóża wału przeciwpowodziowego doprowadził nas po płytach do wsi Bielnik II. Tutaj obejrzeliśmy ujście kanału do rzeki Nogat, zakończone odrestaurowanymi, ale nie działającymi wrotami przeciwpowodziowymi.  

Kolejny przystanek mieliśmy po przekroczeniu Nogatu w Kępkach, gdzie obejrzeliśmy ładnie zachowany budynek z napisami w języku niemieckim mówiącymi o tym, że kiedyś była tutaj restauracja. Potem jechaliśmy wzdłuż Nogatu oglądając spontaniczne kąpielisko z liną  i smakując nieco trawiastego terenu. 

W końcu nasze koła dotknęły asfaltu drogi Kępki-Jazowa i nieco szybciej pomknęliśmy w kierunku drugiej przeprawy mostowej na Nogacie. W Jazowej grupa urządziła sobie przerwę przy sklepie, był czas na odpoczynek i zrobienie zdjęć.

Za mostem wróciliśmy z powrotem do województwa warmińsko-mazurskiego. Zaskoczeniem było poprowadzenie grupy nie po polbrukowej ścieżce wzdłuż DK 7, ale skręcenie w lewo i jechanie znowu wzdłuż Nogatu, ale tym razem po drugiej stronie. Niebawem naszym oczom ukazała się przyczyna takiego manewru. Ogromny maszt elektrowni wiatrowej  z każdym obrotem korb stawał się coraz większy i wymagał podnoszenia głowy coraz wyżej. 

Stojąc pod nim mogliśmy podziwiać cały jego ogrom. Jeden z uczestników podziwiał tak bardzo, że uruchomił alarm, który sprowadził do nas agencję ochrony :-).  Panowie ochroniarze ze zrozumieniem przyjęli nasze wyjaśnienia. Pod wiatrakiem uczestnicy wycieczki zostali obdarowani krówkami ciągutkami z elbląskiej firmy cukierniczej ,,Wolność'' i już można było wracać w kierunku Elbląga. Jechaliśmy mocno zaniedbaną nawierzchniowo typową aleją żuławską,czyli drogą obsadzoną wierzbami płaczącymi. Jest  to droga równoległa do DK 7, w zasadzie bez ruchu samochodowego i pomimo nierównej nawierzchni przyjemniejsza w odbierze niż jej polbrukowa alternatywa.

Na zakończenie jazdy zajrzeliśmy do elbląskiego Jachtklubu obejrzeć nową marinę powstałą w  ramach Pętli Żuławskiej. Jak się okazało, były osoby które jej jeszcze nie widziały. Teraz już tylko pozostało jechać do Tawerny Tortuga, gdzie czekało przygotowane dla nas ognisko z kiełbaskami i w ten sposób zakończyć naszą jazdę. Dziękuję wszystkim za bezpieczną jazdę i wspólne spędzenie czasu na świeżym powietrzu.


Dziękuję także głównemu sponsorowi Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych TUWza ubezpieczenie wycieczki, a za skuteczne nagłośnienie imprezy dziękuję elbląskim mediom, tj. Portel, Info Elbląg,Elblag.net, Dziennik Elbląski, Nasz Elbląg, radiu ESKA i Radiu Olsztyn oraz Telewizji Elbląskiej.
W serwisie Info.Elbląg jest też relacja korespondenta z wycieczki, Karola Bidzińskiego


Dane wyjazdu:
34.00 km 1.00 km teren
02:00 h 17.00 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:8.0
Podjazdy: m
Rower:

MIEJSKA WYCIECZKA ROWEROWA #1 - GÓRA SREBRNA

Niedziela, 6 kwietnia 2014 · | Komentarze 5

Trasa: ELBLĄG-Jagodnik-Jelenia Dolina-Ogrodniki-Piastowo-ELBLĄG

GPS

FOTOGALERIA


Sto trzynaście osób ruszyło w trasę pierwszej w tym roku Miejskiej Wycieczki Rowerowej. Zmiana szyldu z Ergonomicznych na Miejskie jak widać nie odstraszyła elbląskich rowerzystów, którzy punktualnie o 10.00 zjawili się na pętli tramwajowej na ulicy Ogólnej.

Trasa naszej jazdy przewidywała zdobycie najwyższego szczytu Wysoczyzny Elbląskiej, czyli tytułowej Góry Srebrnej. Całe 198,5 metra n.p.m. :-). Pokaźna liczba pasjonatów dwóch kółek nie byłaby możliwa bez połączenia sił z elbląską Grupą Rowerową STOP, która dzisiaj rozpoczęła kolejny sezon swojej turystycznej jazdy po okolicach Elbląga dalszych i bliższych.

Nasz bardzo rozciągnięty peleton odpoczywał na trasie w Jagodniku, Jeleniej Dolinie i Ogrodnikach. Główny ,,popas'' miał miejsce na szczycie Góry Srebrnej, a może i dwóch szczytach. Oznakowania geodezyjne są czasami wieloznaczne :-). Z pewnością jednak szczyt zdobyliśmy i to się liczy :-).

Nagrodami za wjazd na górkę były krówki ciągutki z elbląskiej firmy cukierniczej ,,Wolność'' , których 100 sztuk rozeszło się w mig i jeszcze dla nikogo nie zabrakło. Ciekawe? :-). Pojawiły się też w moich rękach ulotki nowego sklepu rowerowego, który zaparkował na elbląskim Starym Mieście z bardzo ciekawymi rowerami. Więcej o tych rowerach niebawem.

Na zakończenie naszej jazdy pozostało zjechać do Elbląga i udać się na grochówkę do Baru Akademickiego prowadzonego przez firmę Poliszynel, jednego z dwóch partnerów cateringowych miejskich wycieczek rowerowych. Część grupy zjechała asfaltem, część wybrała drogę przez Bażantarnię. Szlak niebieski był suchy zupełnie. Prawie wszyscy spotkaliśmy się razem na zupie. Grochówka była I klasa, dokładkom nie było końca :-). I w ten aktywny sposób nasza wycieczka dobiegła końca. Dziękuję wszystkim za miłe towarzystwo i wspólne pokonanie niełatwej momentami trasy.

Dziękuję głównemu sponsorowi Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych TUW za ubezpieczenie wycieczki,  a za skuteczne nagłośnienie wycieczki dziękuję elbląskim mediom, tj. Portel, Info Elbląg, Elblag.net, Dziennik Elbląski, Nasz Elbląg, radiu ESKA i Radiu Olsztyn oraz Telewizji Elbląskiej.




Dane wyjazdu:
35.00 km 0.00 km teren
02:07 h 16.54 km/h:
Maks. pr.:32.00 km/h
Temperatura:4.0
Podjazdy: 75 m

ERGOnomiczna wycieczka rowerowa #8 - Pompa parowa w Różanach

Niedziela, 1 grudnia 2013 · | Komentarze 4

FOTOGALERIA

TRASA

GPS

36 osób zdecydowało się pokręcić korbami na ostatniej w tym roku ERGOnomicznej wycieczce rowerowej. Celem naszej jazdy po Żuławach Elbląskich była zabytkowa, parowa stacja pomp w Różanach. Zupełnie płaski profil trasy skutecznie utrudniał porywisty wiatr z kierunków zachodnich. W drodze powrotnej, kiedy był on nam sprzyjający, dla odmiany zaczął kapać deszcz. Jak jednak wiadomo nie ma złej pogody na rower, a są tylko źle ubrani rowerzyści dlatego też kilka osób zdecydowało się jeszcze na okrążenie Jeziora Druzno :-).

Budynek parowej stacji pomp w Różanach to konstrukcja wielokrotnie mijana podczas naszych wojaży na Żuławach. Niewiele osób miało jednak okazję zajrzeć do jego wnętrza. Dzięki obecności przewodnika elbląskiego PTTK Leszka Marcinkowskiego mogliśmy zapoznać się z zabytkowymi elementami pompy, wykonanymi co ciekawe w Elblągu. Firmy Komnick oraz Schichau brały udział w wykonaniu pieca i rur parowych.

Po zakończonym zwiedzaniu nadszedł czas na udzielenie wsparcia energetycznego dla uczestników. Niezastąpione krówki ciągutki z elbląskiej firmy cukierniczej ,,Wolność'' zaspokoiły pierwszy głód i dały siły na drogę powrotną do Elbląga. Krople deszczu spowodowały dezintegrację grupy i każdy w swoim tempie dotarł do Elbląga. Tradycyjnego podsumowania wycieczki przy ciepłej zupie tym razem zabrakło, także pozostało udać się do domu.

Dziękuję sponsorowi tytularnemu firmie ERGO Hestia za ubezpieczenie wycieczki a za skuteczne nagłośnienie wycieczki dziękuję elbląskim mediom, tj. Portel, Info Elbląg Elblag.net, Dziennik Elbląski , Nasz Elbląg, radiu ESKA oraz Telewizji Elbląskiej.

Dane wyjazdu:
43.00 km 6.00 km teren
02:48 h 15.36 km/h:
Maks. pr.:52.00 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy: m
Rower:

ERGOnomiczna wycieczka rowerowa #7 - Wodospad na Kowalewce

Niedziela, 15 września 2013 · | Komentarze 2

TRASA

FOTORELACJA

Lekkim awansem rozpoczęliśmy Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu (16-22.09) i 48 osób zjawiło się na starcie kolejnej ERGOnomicznej wycieczki. Naszym celem był wodospad na rzece Kowalewce nad Weklicami. Krótka bo około 35 km trasa nie należała do najłatwiejszych, bo trzeba było pokonać ,, na dzień dobry'' 3 km podjazd obok Dębicy. Okazał się on zbyt trudny dla pewnego małego chłopca, ale jestem pewien że jak będzie miał trochę lżejszy rower to spokojnie da sobie radę.

Potem było już łatwiej, terenowy zjazd w kierunku Weklic był tak szybki że przegapiliśmy odbitkę nad wodospad. I trzeba było się nieco wspiąć :-). Potem już zupełnie świadomie wspięliśmy się żółtym szlakiem Pocztyliona do Przezmarka. Silna ekipa była dzisiaj na wycieczce :-).

W drodze powrotnej grupa rozproszyła się w różnych kierunkach, hasłem przewodnim było odwiedzenie dożynek w Markusach. Na targi Sport Expo w Elblągu, gdzie zakończyliśmy naszą jazdę, zbyt wielu chętnych nie było.

Szczególne wyrazy wdzięczności kieruję do sponsora tytularnego naszych wycieczek, firmy ubezpieczeniowej ERGO Hestia elbląskiej firmy cukierniczej Wolność za krówki ciągutki. Przydały się na tych podjazdach :-).

Za nagłośnienie wycieczki dziękuję elbląskim mediom, tj. Portel, Elblag.net, Dziennik Elbląski , Nasz Elbląg, radiu ESKA oraz Telewizji Elbląskiej.

Dane wyjazdu:
48.00 km 0.00 km teren
03:07 h 15.40 km/h:
Maks. pr.:34.00 km/h
Temperatura:30.0
Podjazdy: m
Rower:

ERGOnomiczna wycieczka rowerowa #6 - Wyspa Nowakowska

Niedziela, 2 czerwca 2013 · | Komentarze 3

TRASA

FOTORELACJA


Start kolejnej odsłony ERGOnomicznych wycieczek rowerowych zaplanowałem tym razem w Parku Modrzewie. Na miejscu zbiórki przy ulicy Mazurskiej zanim ruszyliśmy w trasę mogliśmy obejrzeć przygotowania elbląskich harcerzy do Piegusa.

52 osoby ruszyły ulicą Mazurską w kierunku północnym, aby przed oczyszczalnią ścieków skręcić w kierunku rzeki Elbląg i po jej wale (będącym w przebudowie, ale przejezdnym) dotrzeć do mostu pontonowego w Nowakowie. Ten wariant drogi wybrałem nieprzypadkowo, bo przyjemniej jest jechać rowerem z widokiem rzeki po lewej stronie i zielonych pół po prawej, niż asfaltu i samochodów.

Na moście pozbieraliśmy się w całość, był czas na pierwsze zakupy w lokalnym sklepie i popedałowaliśmy dalej na północ. Od tego miejsca można było się kierować znakami szlaku rowerowego R-64, którego przebieg pokrywał się znacząco z trasą naszej jazdy.

Za Nowym Batorowem skończyła się asfaltowa droga i zaczęliśmy spokojne ,,patataj'' po płytach betonowych. Inaczej po tej nawierzchni jeździć nie warto, bo szkoda zdrowia i sprzętu - albo sprzętu i zdrowia :-).

Niebawem dotarliśmy do wału czołowego Zalewu Wiślanego i przed nami wyłoniła się Złota Wyspa. Oddzielał ją od nas kanał i survivalowy mostek drewniano-stalowy. Jego konstrukcja nie skusiła nikogo do przejechania go rowerem, ale kilka osób pieszo go przeszło. Marzyła mi się eksploracja, nawet piesza, Złotej Wyspy, ale ilość zielonej masy przed oczami i całkowity brak ścieżki odwiodły mnie od tego kiepskiego pomysłu. Może kiedyś weźmiemy kosy, sekatory i maczety, albo od razu piły łańcuchowe i wtedy ze znanym elbląskim pogromcą wszelakich zarośli Krzysztofem zdecydujemy się przebić do końca Złotej Wyspy :-).

Pozostało więc rozdać krówki z elbląskiej ,,Wolności'' i po tym zastrzyku czystej energii ruszyliśmy dalej. Droga wiodła wzdłuż wału, który w 1983 nie wytrzymał naporu wody i uległ zniszczeniu.

Niebawem dotarliśmy do Cieplic, gdzie płyty się skończyły, ale asfalt wcale nie przyniósł ukojenia. Dziura goniła dziurę i o płynnej jeździe nie było mowy. Radykalna poprawa nastąpiła po wjechaniu na drogę w kierunku Kępy Rybackiej, czyli piękną trasę widokową poprowadzona wałem przeciwpowodziowym Kanału Cieplicówka i Nogatu z równie pięknym, bo nowym asfaltem.

Tutaj można było oddać się kontemplowaniu pięknych widoków błękitnej toni wody, spokojnym rozmowom i płynnej jeździe. Po dojechaniu do Bielnika II zatrzymaliśmy się nad wrotami przeciwpowodziowymi na Kanale Jagiellońskim, a chwilę potem przy sklepie. Zamrażarka została opróżniona z lodów dość szybko, część grupy pojechała jeszcze zobaczyć szczątki kościoła w Kępkach z pamiątkowym obeliskiem i stary cmentarz menonicki ze stelami.

Pozostał do pokonania ostatni odcinek do Bielnika I po płytach, na co niektórzy zareagowali alergicznie i pojechali asfaltem do Kazimierzowa :-). Z Bielnika I już po asfalcie dotarliśmy na Stare Miasto i przebijając się przez centrum dotarliśmy do Bażantarni, gdzie Restauracja Myśliwska przygotowała dla nas ognisko.

Szczególne wyrazy wdzięczności kieruje do sponsora tytularnego naszych wycieczek, firmy ubezpieczeniowej ERGO Hestia oraz pozostałych partnerów.

Za nagłośnienie wycieczki dziękuję elbląskim mediom, tj. Portel, Dziennik Elbląski , Nasz Elbląg, radiu ESKA oraz Telewizji Elbląskiej.

Dane wyjazdu:
40.00 km 5.00 km teren
03:20 h 12.00 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:19.0
Podjazdy: m
Rower:

ERGOnomiczna wycieczka rowerowa #5 - Śluza i elektrownia wodna na Nogacie w Michałowie

Niedziela, 21 kwietnia 2013 · | Komentarze 3

FOTORELACJA



Trasa wycieczki: Elbląg-Helenowo-Wikrowo-Jegłownik-Nogat-Michałowo-Wierciny-Jazowa-Kazimierzowo-Elbląg.

Plac Dworcowy w Elblągu jest na szczęście tak duży, że bez trudu pomieścił 126 rowerów i nieco większą liczbę uczestników pierwszej w tym roku, a piątej w serii, ERGOnomicznej wycieczki rowerowej. Imprezy te z założenia są dedykowane dla pełnego spektrum elbląskich rowerzystów ze szczególnym zaproszeniem dla rowerowych rodzin. I właśnie jeden z najmłodszych uczestników ( 2 lata) podróżował wygodnie w foteliku swojego taty powodując, że liczba rowerów nie całkiem odpowiadała liczbie uczestników :-).

Przed jazdą rozdałem mapy rowerowe uzyskane dzięki Stowarzyszeniu Łączy Nas Kanał Elbląski i chwilę potem wielokolorowy peleton wyjechał z Elbląga korzystając ze ścieżek rowerowych. Przewodziłem grupie, a osobą zamykającą był Zbyszek z elbląskiej Grupy Rowerowej STOP która postanowiła tym razem nieco zmodyfikować swoją coniedzielną jazdę. Już na ulicy Żuławskiej cała ekipa była elegancko podzielona na mniejsze grupki; jechaliśmy w całkowitej zgodzie z przepisami ruchu drogowego.

Pierwsza dłuższa przerwa była w Jegłowniku pod kościołem, gdzie pozbieraliśmy się w całość i ruszyliśmy w dalszą drogę. Ten odcinek jechaliśmy z wiatrem w plecy, co powodowało że niektórzy przekraczali zakładane tempo jazdy.

Niebawem dotarliśmy do celu naszej wycieczki czyli nowej elektrowni wodnej na Nogacie i nieco starszej śluzy na tej samej rzece. Nadszedł czas na dłuższy popas na trawce, na zwiedzanie ( niestety tym razem bez przewodnika), na zdjęcia i na opalanie się też. Chwilę czasu wykorzystałem na ,,twórcze'' rozdanie krówek ciągutek, których miałem - nie przewidując takiej frekwencji - około 80 sztuk. Jak je rozdałem ponad setce bikerów niechaj pozostanie moją słodka tajemnicą :-). Słodycze tradycyjnie mieliśmy dzięki elbląskiej firmie cukierniczej ,,Wolność''.

Za Michałowem zaczął się odcinek terenowy na trasie naszej wycieczki, którego niektórzy uczestnicy się obawiali z uwagi na możliwość wystąpienia tam błota i kałuż. Tym razem jednak nawierzchnia drogi na wale przeciwpowodziowym okazała się być zupełnie wysuszona przez wiosenne promienie słońca i można było skupić się na podziwianiu panoramy płynącego poniżej Nogatu i Żuław Wiślanych.

Do pełni szczęścia zabrakło żółtych pól rzepaku i bardziej soczystej zieleni łąk. Długa zima dała się we znaki wszystkim i wszystkiemu. Całkowicie bez zarzutu był za to błękit nieba i nie zdziwił mnie fakt, że w Jazowej kilka osób nabrało ochoty na lody.

Przed nami był ostatni odcinek drogi, czyli jazda ścieżką rowerową wzdłuż DK 7. Odcinek najmniej przyjemny z uwagi na hałas jadących samochodów i niesprzyjający wiatr. W końcu jednak dotarliśmy do mety wycieczki w Bażantarni, gdzie była już większość grupy i proces pieczenia kiełbasek w ognisku przygotowanych przez naszego partnera cateringowego Restaurację Myśliwska trwał w najlepsze.

Tam też nasza ERGOnomiczna jazda dobiegła końca i towarzystwo rozjechało się w swoich kierunkach. Dziękuję wszystkim za wspólne i aktywne spędzenie wolnego czasu i moc pozytywnych wrażeń. Za pomoc na trasie dziękuję Zbyszkowi - komendantowi GR STOP, który dbał o porządek na tyłach peletonu. Najmłodszym uczestnikom naszej jazdy gratuluję przejechania całego dystansu i dobrego otwarcia nowego sezonu rowerowego.
Szczególne wyrazy wdzięczności kieruje do sponsora tytularnego naszych wycieczek, firmy ubezpieczeniowej ERGO Hestia oraz pozostałych partnerów.

Za nagłośnienie wycieczki dziękuję elbląskim mediom, tj. Portel, Dziennik Elbląski , Nasz Elbląg, radiu ESKA oraz Telewizji Elbląskiej. A na Info Elbląg jest relacja młodego adepta sztuki dziennikarskiej z naszej jazdy. Polecam.

Do zobaczenia wkrótce.

Dane wyjazdu:
49.00 km 15.00 km teren
03:17 h 14.92 km/h:
Maks. pr.:39.00 km/h
Temperatura:4.0
Podjazdy: m
Rower:

ERGOnomiczna wycieczka rowerowa #4 - wieża widokowa w Żółwińcu

Niedziela, 18 listopada 2012 · | Komentarze 4

PEŁNA FOTORELACJA

TRASA: ELBLĄG - Raczki Elbląskie - Węgle Żukowo - Żółwiniec - Jurandowo - Żurawiec - Raczki Elbląskie - ELBLĄG

57 osób pojawiło się na elbląskim Placu Dworcowym aby wziąć udział w czwartej z cyklu ERGOnomicznych wycieczek rowerowych. Zaplanowana trasa naszej jazdy wiodła tym razem do Żółwińca, gdzie przy ujściu rzeki Balewki do Jeziora Druzno jest zlokalizowana jedyna nad tym jeziorem wieża widokowa.

Zanim tam dotarliśmy odwiedziliśmy najniżej położony punkt w Polsce, czyli sławną depresję w Raczkach Elbląskich. Dla niektórych był to pierwszy pobyt w tym miejscu. Na tym odcinku jechaliśmy niebieskim szlakiem rowerowym, za którego znakami skręciliśmy za mostem na Tinie w lewo i rozpoczęliśmy 12 kilometrową przeprawę po drodze z betonowych płyt drogowych.

Grupa bardzo się porwała na tym odcinku, tak że jak zamykając stawkę dotarłem do miejsca, gdzie skręca się na gruntową ścieżkę prowadzącą do wieży widokowej to grupa już wracała z powrotem :-). Szansa na grupową fotkę przy wieży uciekła bezpowrotnie.

Po powrocie z wieży nadszedł czas na rozdanie wiezionych słodyczy ufundowanych przez elbląską Fabrykę Słodkości ,,Wolność''. Krówki ciągutki rozeszły się w mig i chwilę po tym ruszyliśmy w drogę powrotną.

Wiodła ona już po asfalcie z małą domieszką kocich łbów, na których moje niepokonane Marathon Dureme po raz drugi od 2 lat puściły coś ostrego do dętki. Grupa miała sporą atrakcję obserwując jak OR zmienia dętkę :-). Dzięki Marcin za pożyczenie pionowej pompki.

Potem już spokojnie, z wiatem w plecy, dotarliśmy do Elbląga. Nie wszyscy mieli czas i ochotę na odwiedziny Bażantarni, gdzie Restauracja Myśliwska przygotwała dla nas grochówkę. Ci co dotarli nie żałowali, bo zupa była elegancka.

Dziękuję wszystkim uczestnikom za wspólną jazdę i miłe spędzenie czasu. Dziękuję też głównemu sponsorowi, czyli Ergo Hestii za ubezpieczenie wycieczki.

Za nagłośnienie wycieczki dziękuję elbląskim mediom, tj. Portel, Dziennik Elbląski Nasz Elbląg i radiu ESKA. A na Info Elbląg jest wzmianka ze startu.