INFO
Więcej o mnie.
MOJA STRONA INTERNETOWA
marecki.home.plKATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH
DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.MOJE GALERIE
FOTOSIK (do 30.04.2023)
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
MOJE POJAZDY
ARCHIWUM BLOGA
- 2026, Czerwiec23 - 13
- 2026, Maj28 - 12
- 2026, Kwiecień26 - 22
- 2026, Marzec25 - 10
- 2026, Luty27 - 17
- 2026, Styczeń28 - 39
- 2025, Grudzień27 - 6
- 2025, Listopad27 - 35
- 2025, Październik29 - 19
- 2025, Wrzesień25 - 4
- 2025, Sierpień30 - 17
- 2025, Lipiec25 - 25
- 2025, Czerwiec22 - 20
- 2025, Maj29 - 6
- 2025, Kwiecień30 - 14
- 2025, Marzec28 - 24
- 2025, Luty25 - 17
- 2025, Styczeń27 - 35
- 2024, Grudzień26 - 28
- 2024, Listopad27 - 34
- 2024, Październik27 - 16
- 2024, Wrzesień27 - 28
- 2024, Sierpień26 - 13
- 2024, Lipiec22 - 19
- 2024, Czerwiec27 - 16
- 2024, Maj29 - 22
- 2024, Kwiecień28 - 21
- 2024, Marzec28 - 21
- 2024, Luty24 - 10
- 2024, Styczeń29 - 19
- 2023, Grudzień28 - 16
- 2023, Listopad29 - 25
- 2023, Październik26 - 22
- 2023, Wrzesień28 - 36
- 2023, Sierpień27 - 8
- 2023, Lipiec26 - 38
- 2023, Czerwiec29 - 28
- 2023, Maj32 - 22
- 2023, Kwiecień26 - 36
- 2023, Marzec30 - 19
- 2023, Luty20 - 21
- 2023, Styczeń29 - 29
- 2022, Grudzień26 - 27
- 2022, Listopad26 - 16
- 2022, Październik27 - 25
- 2022, Wrzesień27 - 34
- 2022, Sierpień26 - 21
- 2022, Lipiec29 - 37
- 2022, Czerwiec26 - 29
- 2022, Maj24 - 20
- 2022, Kwiecień27 - 19
- 2022, Marzec28 - 17
- 2022, Luty25 - 18
- 2022, Styczeń31 - 36
- 2021, Grudzień24 - 23
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik28 - 13
- 2021, Wrzesień28 - 22
- 2021, Sierpień25 - 26
- 2021, Lipiec27 - 27
- 2021, Czerwiec29 - 25
- 2021, Maj29 - 30
- 2021, Kwiecień28 - 29
- 2021, Marzec28 - 25
- 2021, Luty25 - 55
- 2021, Styczeń26 - 29
- 2020, Grudzień24 - 23
- 2020, Listopad13 - 4
- 2020, Październik27 - 33
- 2020, Wrzesień26 - 51
- 2020, Sierpień27 - 32
- 2020, Lipiec15 - 34
- 2020, Czerwiec29 - 107
- 2020, Maj29 - 55
- 2020, Kwiecień26 - 89
- 2020, Marzec10 - 23
- 2020, Styczeń1 - 6
- 2019, Grudzień23 - 43
- 2019, Listopad22 - 37
- 2019, Październik21 - 47
- 2019, Wrzesień22 - 16
- 2019, Sierpień23 - 35
- 2019, Lipiec23 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 80
- 2019, Maj26 - 35
- 2019, Kwiecień28 - 35
- 2019, Marzec27 - 43
- 2019, Luty24 - 32
- 2019, Styczeń25 - 53
- 2018, Grudzień22 - 33
- 2018, Listopad24 - 51
- 2018, Październik26 - 75
- 2018, Wrzesień24 - 79
- 2018, Sierpień14 - 13
- 2018, Lipiec27 - 60
- 2018, Czerwiec29 - 54
- 2018, Maj30 - 47
- 2018, Kwiecień23 - 37
- 2018, Marzec26 - 43
- 2018, Luty24 - 86
- 2018, Styczeń27 - 65
- 2017, Grudzień20 - 43
- 2017, Listopad26 - 32
- 2017, Październik26 - 18
- 2017, Wrzesień29 - 36
- 2017, Sierpień22 - 36
- 2017, Lipiec27 - 35
- 2017, Czerwiec28 - 37
- 2017, Maj28 - 26
- 2017, Kwiecień24 - 25
- 2017, Marzec29 - 22
- 2017, Luty24 - 24
- 2017, Styczeń28 - 41
- 2016, Grudzień25 - 33
- 2016, Listopad12 - 13
- 2016, Październik7 - 5
- 2016, Wrzesień30 - 39
- 2016, Sierpień27 - 51
- 2016, Lipiec21 - 14
- 2016, Czerwiec29 - 26
- 2016, Maj26 - 140
- 2016, Kwiecień29 - 15
- 2016, Marzec26 - 56
- 2016, Luty22 - 27
- 2016, Styczeń24 - 44
- 2015, Grudzień29 - 25
- 2015, Listopad25 - 37
- 2015, Październik28 - 19
- 2015, Wrzesień25 - 24
- 2015, Sierpień25 - 20
- 2015, Lipiec18 - 16
- 2015, Czerwiec28 - 35
- 2015, Maj26 - 22
- 2015, Kwiecień25 - 9
- 2015, Marzec27 - 30
- 2015, Luty27 - 17
- 2015, Styczeń30 - 58
- 2014, Grudzień26 - 32
- 2014, Listopad26 - 35
- 2014, Październik30 - 61
- 2014, Wrzesień32 - 30
- 2014, Sierpień25 - 58
- 2014, Lipiec20 - 25
- 2014, Czerwiec28 - 68
- 2014, Maj31 - 51
- 2014, Kwiecień27 - 35
- 2014, Marzec27 - 46
- 2014, Luty27 - 52
- 2014, Styczeń26 - 46
- 2013, Grudzień27 - 42
- 2013, Listopad24 - 13
- 2013, Październik25 - 33
- 2013, Wrzesień24 - 28
- 2013, Sierpień11 - 36
- 2013, Lipiec25 - 20
- 2013, Czerwiec28 - 45
- 2013, Maj27 - 28
- 2013, Kwiecień25 - 38
- 2013, Marzec27 - 44
- 2013, Luty26 - 24
- 2013, Styczeń25 - 19
- 2012, Grudzień25 - 28
- 2012, Listopad27 - 42
- 2012, Październik27 - 38
- 2012, Wrzesień29 - 22
- 2012, Sierpień13 - 136
- 2012, Lipiec27 - 23
- 2012, Czerwiec26 - 50
- 2012, Maj27 - 57
- 2012, Kwiecień27 - 43
- 2012, Marzec27 - 42
- 2012, Luty27 - 42
- 2012, Styczeń23 - 43
- 2011, Grudzień23 - 51
- 2011, Listopad25 - 45
- 2011, Październik27 - 40
- 2011, Wrzesień26 - 16
- 2011, Sierpień25 - 15
- 2011, Lipiec8 - 36
- 2011, Czerwiec25 - 54
- 2011, Maj26 - 64
- 2011, Kwiecień23 - 34
- 2011, Marzec27 - 68
- 2011, Luty22 - 50
- 2011, Styczeń28 - 52
- 2010, Grudzień31 - 103
- 2010, Listopad31 - 84
- 2010, Październik31 - 47
- 2010, Wrzesień29 - 40
- 2010, Sierpień30 - 61
- 2010, Lipiec31 - 64
- 2010, Czerwiec31 - 58
- 2010, Maj31 - 72
- 2010, Kwiecień32 - 72
- 2010, Marzec32 - 75
- 2010, Luty28 - 53
- 2010, Styczeń31 - 133
- 2009, Grudzień31 - 88
- 2009, Listopad30 - 42
- 2009, Październik32 - 55
- 2009, Wrzesień30 - 57
- 2009, Sierpień31 - 62
- 2009, Lipiec31 - 34
- 2009, Czerwiec31 - 18
- 2009, Maj32 - 18
- 2009, Kwiecień31 - 11
- 2009, Marzec31 - 16
- 2009, Luty28 - 7
- 2009, Styczeń31 - 10
- 2008, Grudzień31 - 21
- 2008, Listopad30 - 26
- 2008, Październik31 - 7
- 2008, Wrzesień30 - 12
- 2008, Sierpień31 - 17
- 2008, Lipiec31 - 20
- 2008, Czerwiec30 - 27
- 2008, Maj31 - 5
- 2008, Kwiecień30 - 12
- 2008, Marzec31 - 29
- 2008, Luty29 - 6
- 2008, Styczeń31 - 8
Dane wyjazdu:
10.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:12.0
Podjazdy: m
Rower:
To tu, to tam po Elblągu
Środa, 5 października 2016 · | Komentarze 0
318 dni do MRDP.Co za pogoda :-/
Dane wyjazdu:
6.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:16.0
Podjazdy: m
Rower:
To tu, to tam po Elblągu
Wtorek, 4 października 2016 · | Komentarze 2
319 dni do MRDP.Zaczęła się ,,cofka'' na rzece Elbląg, czyli stan kiedy silny wiatr z kierunków północnych wpycha wodę z Bałtyku do Zalewu Wiślanego, a z Zalewu Wiślanego do rzeki Elbląg i Jeziora Druzno. Efekty takiej pogody mogą być opłakane, co dobrze było widać w przeszłości. Teraz podobno Elbląg i okolice są znacznie bardziej przygotowane na powódź. Mimo wszystko mam nadzieję, że nie będzie wiało zbyt długo.
Tak to wyglądało dzisiaj:
1. Przy nowym nabrzeżu sytuacja jeszcze dobra...

2. Ale po starej stronie woda już równo z brzegiem.

3. Przystań Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej.

4.Dmucha mocno, wody jak na pierwszy dzień już dużo.

5. Tutaj normalnie można wejść suchą stopą. Nie dziś ...

6. Ściany szczelne szczelnymi jeszcze nie są - widocznie służby się jeszcze nie boją.

Dane wyjazdu:
16.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:34.00 km/h
Temperatura:16.0
Podjazdy: m
Rower:
To tu, to tam po Elblągu
Poniedziałek, 3 października 2016 · | Komentarze 0
320 dni do MRDP.Taka informacja to jak wiadomość dla lisa, gdzie jest kurnik :-). Przybywajcie zatem chłopcy, przybywajcie :-))

W Giancie wymieniony przedni błotnik. Poprzednik umarł od wstrząsów, uderzeń i wibracji otrzymanych w tym roku na GreenVelo.
Kategoria SERWIS
Dane wyjazdu:
46.00 km
6.00 km teren
03:06 h
14.84 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:19.0
Podjazdy:160 m
Rower:
MIEJSKA WYCIECZKA ROWEROWA #10 - BUKI WYSOCZYZNY ELBLĄSKIEJ
Niedziela, 2 października 2016 · | Komentarze 3
Trasa: ELBLĄG-Jelenia Dolina-Ogrodniki-Pagórki-Kadyny-Suchacz-Nadbrzeże-Kamionek Wielki-ELBLĄGGPS
MAPA
FOTOGALERIA (z opisem)

Burza i opady deszczu w noc poprzedzającą start kolejnej edycji Miejskiej Wycieczki Rowerowej mogły sprawić, że niewiele osób będzie chciało wyjść z domu. Trasa do Rezerwatu Buki Wysoczyzny Elbląskiej i bez deszczu nie należy do najłatwiejszych, dlatego fakt pojawienia się 25 osób na miejscu startu bardzo mnie ucieszył.
Drogą rowerową wzdłuż ulicy Fromborskiej wyjechaliśmy z Elbląga i w Krasnym Lesie skręciliśmy w kierunku Jeleniej Doliny. Grupa popychana sprzyjającym wiatrem sprawnie pokonała pierwsze kilometry. Dopiero pierwsze górki podzieliły grupę i każdy w swoim tempie pokonywał podjazdy i zjazdy. Zwłaszcza na tych ostatnich trzeba było uważać, bo po deszczu nawierzchnia drogi była mokra i śliska, a i pierwsze jesienne liście oraz kasztany mogły spowodować upadek.
Po minięciu Jeleniej Doliny skręciliśmy na rogatkach Ogrodnik w kierunku Pagórek, a chwilę potem z asfaltu zjechaliśmy na drogę z płyt betonowych. Doprowadziła nas ona do początku tzw. czarnej drogi. Nazwa wzięła się od koloru jej nawierzchni. Została ona kilka lat temu utwardzona i obecnie jest jedną z najlepszych dróg terenowych na Wysoczyźnie Elbląskiej.
Czekało nas teraz kilka kilometrów pięknego zjazdu, wśród jesiennej szaty drzew i pięknie szumiącego potoku Grabianka. Nawet niebo dostosowało się do tych okoliczności i spomiędzy chmur widać było przebłyski słońca. Wejście do Rezerwatu Buki Wysoczyzny Elbląskiej znajduje się w bezpośredniej bliskości tzw. czarnej drogi i niesposób je przegapić, bo jest oznakowane tablicą informacyjną oraz stoi tam ławka. Do tego jest nowy mostek nad Grabianką posadowiony na fundamentach konstrukcji stworzonej jeszcze w czasach wilhelmińskich.
Tymże mostkiem weszliśmy do rezerwatu, aby zobaczyć wspomniane buki. Nie wymagało to dalekiej wędrówki, pierwsze okazy stały już kilkanaście metrów dalej. Drzewa sprawiały imponujące wrażenie, widać było, że stoją już co najmniej kilkadziesiąt lat i tylko wichury mogą być dla nich zagrożeniem. Buk jest łatwym do rozpoznania drzewem, ma zawsze jasną gładką korę. Rezerwat powstał w 1961 roku jako część Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej.
Nasza obecność w i przy rezerwacie trwało dobre pół godziny w trakcie której niektóre osoby zdążyły nazbierać grzybów, ja zdążyłem rozdać batony czekoladowe a wszyscy na pewno odpoczęli. Teraz pozostawała przed nami łatwiejsza, płaska część trasy, czyli jazda do Kadyn i dalej szlakiem GreenVelo w kierunku Elbląga.
W Kadynach obejrzeliśmy największą drewnianą stodołę w Europie, chociaż zapisane w informacji przy obiekcie 30 metrów jej szerokości uczestnicy wycieczki poddali w uzasadnione wątpliwości. Z pewnością ma za to 60 metrów długości i jest pięknym zabytkiem Kadyn.
Dalsza droga wiodła w kierunku brzegu Zalewu Wiślanego, gdzie przy plaży Srebrna Riwiera wjechaliśmy na szlak GreenVelo. Podziwiając z niego widok na Zalew Wiślany dotarliśmy do Suchacza i dalej znaną już drogą z wrześniowej wycieczki przez Nadbrzeże (w nim krótki, ale stromy podjazd) i Kamionek Wielki dotarliśmy do Elbląga walcząc tym razem z wiatrem wiejącym prosto w oczy. Nasza jazda zakończyła się na rampie kolejowej przy skrzyżowaniu ulic Odrodzenia-Mazurska, gdzie oklaskami uhonorowaliśmy najmłodszą, 10 letnią uczestniczkę wycieczki. Przejechała bez problemów całą, ponad 40 km trasę. Brawo!
Dziękuję partnerom na trasie z ramienia elbląskiego PTTK za pomoc organizacyjną i wsparcie podczas jazdy. Podziękowania należą się także elbląskim mediom za skuteczne nagłośnienie wycieczki oraz wszystkim uczestnikom za wspólną, bezpieczną i spokojną jazdę.
321 dni do MRDP.
Kategoria MIEJSKIE WYCIECZKI, WYCIECZKI <50, GREENVELO
Dane wyjazdu:
10.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:29.00 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m
Rower:
To tu, to tam po Elblągu
Piątek, 30 września 2016 · | Komentarze 0
323 dni do MRDP.Pierwszego września ruszył w charytatywną podróż dookoła Bałtyku. Wczoraj wrócił do Elbląga bogatszy o doświadczenie, 3000 km na liczniku a przede wszystkim satysfakcję z dobrze zrealizowanego zadania. Pełen szacun Pawle. Do zobaczenia :-)
Dane wyjazdu:
30.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy: m
Rower:
To tu, to tam po Elblągu
Czwartek, 29 września 2016 · | Komentarze 0
324 dni do MRDP.Widziałem dzisiaj ruszający spod świateł samochód hybrydowy Toyoty. Tylko widziałem, ale zupełnie go nie słyszałem bo chyba ruszał z wykorzystaniem silnika elektrycznego. Co to będzie jak takich ,,wyciszonych'' aut będzie więcej na naszych ulicach? Jedyna nadzieja, że elektryki przyszłości będą autami autonomicznymi :-)
Dane wyjazdu:
4.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:26.00 km/h
Temperatura:15.0
Podjazdy: m
Rower:
To tu, to tam po Elblągu
Środa, 28 września 2016 · | Komentarze 0
325 dni do MRDP.Dane wyjazdu:
9.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:15.0
Podjazdy: m
Rower:
To tu, to tam po Elblągu
Wtorek, 27 września 2016 · | Komentarze 2
326 dni do MRDP.Wygląda na to, że wycieczki z cyklu ,,Po co spać, jak można jechać'' nabiorą nowego wymiaru przynajmniej w okolicach Lidzbarka Warmińskiego. Czy będzie można wyłączyć oświetlenie? :-)
To co, kiedy jedziemy na nocne GreenVelo bo ta ścieżka to jego część w tym rejonie?
Kategoria GREENVELO
Dane wyjazdu:
10.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m
Rower:
To tu, to tam po Elblągu
Poniedziałek, 26 września 2016 · | Komentarze 2
327 dni do MRDP.Zielony blok na ulicy Zielonej. W sumie wszystko się zgadza, chociaż zieleń jakaś taka nijaka.

Blok na ulicy Zielonej w Elblągu © MARECKI
Dane wyjazdu:
172.00 km
60.00 km teren
09:00 h
19.11 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:16.0
Podjazdy:1318 m
Rower:CUBE REACTION
SZLAK KARTUSKI
Niedziela, 25 września 2016 · | Komentarze 6
Trasa: SOPOT-Gdańsk-Otomin-Przyjaźń-Żukowo-Borkowo-Babi Dół-KARTUZY-Żukowo-Gdańsk-Nowy Dwór Gdański-ELBLĄGGPS (całość)
GPS (szlak)
MAPA
GALERIA (z opisem)

Po siedmiu latach powoli kończą się szlaki Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego i okolic, które nie zostały jeszcze objechane przez elbląskich rowerzystów. Tym razem padło na pieszy Szlak Kartuski w wersji z Sopotu do Kartuz.
Na dworcu PKP w Elblągu bladym świtem dostrzegłem przy kasie Mirka. Ucieszyłem się, ale jak spojrzałem na jego rower z cienkimi, szosowymi oponami już wiedziałem, że na Szlak Kartuski to on się raczej nie wybiera :-).
Wybierał się do Kwidzyna, żeby na około przez Wisłę wrócić sobie do Elbląga. W pociągu dosiadł do nas jeszcze Marcin i – na chwilę – Darecki, który przybył zrobić fotkę kolejową.
Nasza wesoła trójka dotarła szybko do Malborka, gdzie Mirek przesiadł się w pociąg do Kwidzyna, a pozostałą wesołą dwójkę uzupełniła dwójka lokalsów z Malborka. Obydwaj z puszkami piwa i jeden dodatkowo z papierosem. Dalej było wesoło o 7 rano :-).
Malbork wysiadł w Tczewie i do naszej wesołej dwójki dołączył Łukasz z Tczewa. I już było zupełnie wesoło :-). W tym niezmienionym już składzie dojechaliśmy do Sopotu i ruszyliśmy rowerami pod stację Sopot Kamienny Potok, gdzie szlak Kartuski (i nie tylko) się zaczyna (kończy). Zrobiliśmy małe zaprowiantowanie i kilka minut po 8 ruszyliśmy na podbój Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego i Kaszub.
Podbój zaczął się od mocnej asfaltowej sztajfy, która szybko nas rozgrzała, bo poranek ciepły nie był. Potem już było normalnie – góra, dół, góra, dół aż zjechaliśmy do Gdańska Oliwy. W lesie było sucho, jechało się bardzo wygodnie. Tylko korzenie utrudniały momentami płynne kręcenie.
Jakiekolwiek kręcenie uniemożliwiają schody ze wzgórza widokowego Pachołek, ale prowadzą tam w końcu szlaki piesze i to z myślą o piechurach to udogodnienie powstało.
Po przekroczeniu Spacerowej szlak mocno wspiął się na poziom 140 metrów, co my okupiliśmy pchaniem rowerów po wąskiej ścieżce z korzeniami. Potem było znowu góra, dół, góra, dół i w ten sposób dotarliśmy do Matemblewa w porze mszy niedzielnej i zawodów nordic walking. Tłoczno tam było, więc bez postoju pojechaliśmy dalej.
Wkrótce zaczęła się trzecia mocna wspinaczka w kierunku obwodnicy Trójmiasta, którą udało się pokonać w siodle. Minęliśmy linię PKM, obwodnicę i dotarliśmy na peryferia Gdańska, do Kokoszek.
Zrobiliśmy zaprowiantowanie w sklepie i ruszyliśmy w kierunku Otomina. Droga już się wypłaszczyła i zaczął się łatwiejszy odcinek szlaku. W Otominie nad jeziorem zrobiliśmy dłuższy popas, zbierając siły na czekającą nas ostatnią atrakcję terenową Szlaku Kartuskiego, czyli Jar Raduni.
Do niego było jednak jeszcze kilka kilometrów podczas których obejrzeliśmy średniowieczny kościół w Przyjaźni, elektrownię wodną i młyn na Raduni w Żukowie i zespół poklasztorny norbertanek tamże. Zdziwiła mnie obecność elektrowni w Żukowie, bo nie odwiedziliśmy jej w zeszłym roku podczas jazdy przez ,,wszystkie’’ elektrownie wodne Raduni.
Z Żukowa zgodnie z oznakowaniem szlaku dotarliśmy przez Borkowo w okolice wjazdu do Rezerwatu ,,Jar Rzeki Raduni’’ którego początek wyznacza z tej strony elektrownia wodna w Rutkach i stylowy most kolejowy.
I tak zaczęło się 3430 metrów tuptania z rowerami i walki z korzeniami, stromizną ścieżki i przede wszystkim z licznymi wiatrołomami, których nikt nie usuwa – także z koryta rzeki. Spotkanym kajakarzom, turystom pieszym i jednemu rowerzyście, który szedł w przeciwną stronę to nie przeszkadzało. Nam także :-).
Zdarzyło się kilkadziesiąt metrów możliwych do jechania rowerem, co stanowiło miły przerywnik chodzenia z rowerem nad lub pod pniami drzew. Nad naszymi głowami co i rusz przejeżdżał pociąg, bo nad jarem prowadzą linie kolejowe do Kościerzyny i Kartuz.
Po godzinie tych atrakcji i dogłębnym poznaniu potencjału oraz uroku Jaru Rzeki Raduni zadysponowałem zmianę kierunku marszu i wspięcie się na poziom torów kolejowych.
Tętno weszło nam na prawie maksymalne poziomy, jak w końcu ujrzeliśmy torowisko i drogę wzdłuż niego prowadzącą w kierunku stacji Babi Dół.
Dalsza jazda prowadziła chwilę poza szlakiem, który pojawił się ponownie tuż za stacją PKP. Niezupełnie to było zgodne z mapą, ale jak widać od 2006 roku zmieniono jego przebieg (skrócono przejście przez Jar Raduni i szlak już nie przekracza rzeki).
Za torem kolejowym czekała na nas leśna ,,autostrada’’, szeroka, szutrowa droga przygotowana przez leśników z Kartuz do sprawnego wywozu drewna. Skorzystaliśmy z niej bo nam się należało :-).
Szlak zaczął teraz okrążać Kartuzy od południa, co zauważył Łukasz w pewnym momencie mówiąc, że już dawno bylibyśmy w mieście. Cóż, asfaltem przez Żukowo byłoby jeszcze szybciej ;-).
W okolicach Kiełpina zrobiliśmy największy błąd nawigacyjny i zapatrzywszy się na dworek z wieżyczką nad Jeziorem Okunkowo dołożyliśmy w sumie z 1 km gratis.
O godzinie 16 byliśmy w Kartuzach i promenadą nad Jeziorem Karczemnym zbliżaliśmy się do centrum miasta. Ku rozpaczy chłopaków i swoim własnym też szlak skręcił z ładnego ciągu pieszo-rowerowego w kierunku punktu widokowego na Wzgórzu Asesora.
I było znowu tuptanie po schodach z podjazdem i bez podjazdu też. Ale za to jaki mieliśmy ładny widok na Kartuzy :-). Po zjechaniu ze wzgórza dotarliśmy w okolice sławnej kolegiaty zakonu kartuzów z dachem w kształcie wieka trumny. Ponieważ jednak szlak nie przebiega w bezpośredniej bliskości kościoła, zadowoliłem się fotką z oddali.
Przez rynek w Kartuzach dotarliśmy do dworca PKP, gdzie niebieska kropka oznajmiła nam koniec zmagań z pieszym Szlakiem Kartuskim. Pamiątkowa fotką uczciliśmy ten moment i już przyszło nam się żegnać z Łukaszem, który postanowił skorzystać z oferty transportowej stojącego nieopodal szynobus do Gdańska.
My zaś postanowiliśmy skorzystać z oferty handlowej stojącej nieopodal Biedronki, a potem z makaronowego obiadu w sympatycznej pizzerii Mondo na rynku w Kartuzach. Micha spaghetti za 15 zł to było to, czego nam trzeba było ;-).
Powrót do Gdańska to jazda w towarzystwie gęstniejącego ruchu samochodów i cały czas z góry. Szybko i sprawnie dotarliśmy w okolice dworca Gdańsk Główny, gdzie Marcin zdecydował się skorzystać z PKP, a ja ruszyłem w kierunku pokrywających się mrokiem Żuław Wiślanych.
Wiatr tym razem nie przeszkadzał w szybkiej jeździe, także po 2,5 godzinach byłem w Elblągu. Stara siódemka jest mocno zmieniona przez budowę S7, jakieś ronda, bariery, objazdy, cuda wianki normalnie. Przydały się grube opony i mocne światła.
Dziękuję Panowie za wspólne kręcenie i chodzenie. Miło było poznać Łukasza, który okazał się dobrym bikerem. Marcin tradycyjnie już ogarnął temat sprawnie i bezproblemowo.
A Rezerwat Jar Rzeki Raduni? Z pewnością kiedyś tam wrócę, ale może już bez roweru ;-)
328 dni do MRDP.
Kategoria WYCIECZKI >150




