INFO
Więcej o mnie.
MOJA STRONA INTERNETOWA
marecki.home.plKATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH
DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.MOJE GALERIE
FOTOSIK (do 30.04.2023)
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
MOJE POJAZDY
ARCHIWUM BLOGA
- 2026, Wrzesień22 - 10
- 2026, Sierpień27 - 8
- 2026, Lipiec20 - 6
- 2026, Czerwiec27 - 13
- 2026, Maj28 - 12
- 2026, Kwiecień26 - 22
- 2026, Marzec25 - 10
- 2026, Luty27 - 17
- 2026, Styczeń28 - 39
- 2025, Grudzień27 - 6
- 2025, Listopad27 - 35
- 2025, Październik29 - 19
- 2025, Wrzesień25 - 6
- 2025, Sierpień30 - 17
- 2025, Lipiec25 - 25
- 2025, Czerwiec22 - 20
- 2025, Maj29 - 6
- 2025, Kwiecień30 - 14
- 2025, Marzec28 - 24
- 2025, Luty25 - 17
- 2025, Styczeń27 - 35
- 2024, Grudzień26 - 28
- 2024, Listopad27 - 34
- 2024, Październik27 - 16
- 2024, Wrzesień27 - 28
- 2024, Sierpień26 - 13
- 2024, Lipiec22 - 19
- 2024, Czerwiec27 - 16
- 2024, Maj29 - 22
- 2024, Kwiecień28 - 21
- 2024, Marzec28 - 21
- 2024, Luty24 - 10
- 2024, Styczeń29 - 19
- 2023, Grudzień28 - 16
- 2023, Listopad29 - 25
- 2023, Październik26 - 22
- 2023, Wrzesień28 - 36
- 2023, Sierpień27 - 8
- 2023, Lipiec26 - 38
- 2023, Czerwiec29 - 28
- 2023, Maj32 - 22
- 2023, Kwiecień26 - 36
- 2023, Marzec30 - 19
- 2023, Luty20 - 21
- 2023, Styczeń29 - 29
- 2022, Grudzień26 - 27
- 2022, Listopad26 - 16
- 2022, Październik27 - 25
- 2022, Wrzesień27 - 34
- 2022, Sierpień26 - 21
- 2022, Lipiec29 - 37
- 2022, Czerwiec26 - 29
- 2022, Maj24 - 20
- 2022, Kwiecień27 - 19
- 2022, Marzec28 - 17
- 2022, Luty25 - 18
- 2022, Styczeń31 - 36
- 2021, Grudzień24 - 23
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik28 - 13
- 2021, Wrzesień28 - 22
- 2021, Sierpień25 - 26
- 2021, Lipiec27 - 27
- 2021, Czerwiec29 - 25
- 2021, Maj29 - 30
- 2021, Kwiecień28 - 29
- 2021, Marzec28 - 25
- 2021, Luty25 - 55
- 2021, Styczeń26 - 29
- 2020, Grudzień24 - 23
- 2020, Listopad13 - 4
- 2020, Październik27 - 33
- 2020, Wrzesień26 - 51
- 2020, Sierpień27 - 32
- 2020, Lipiec15 - 34
- 2020, Czerwiec29 - 107
- 2020, Maj29 - 55
- 2020, Kwiecień26 - 89
- 2020, Marzec10 - 23
- 2020, Styczeń1 - 6
- 2019, Grudzień23 - 43
- 2019, Listopad22 - 37
- 2019, Październik21 - 47
- 2019, Wrzesień22 - 16
- 2019, Sierpień23 - 35
- 2019, Lipiec23 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 80
- 2019, Maj26 - 35
- 2019, Kwiecień28 - 35
- 2019, Marzec27 - 43
- 2019, Luty24 - 32
- 2019, Styczeń25 - 53
- 2018, Grudzień22 - 33
- 2018, Listopad24 - 51
- 2018, Październik26 - 75
- 2018, Wrzesień24 - 79
- 2018, Sierpień14 - 13
- 2018, Lipiec27 - 60
- 2018, Czerwiec29 - 54
- 2018, Maj30 - 47
- 2018, Kwiecień23 - 37
- 2018, Marzec26 - 43
- 2018, Luty24 - 86
- 2018, Styczeń27 - 65
- 2017, Grudzień20 - 43
- 2017, Listopad26 - 32
- 2017, Październik26 - 18
- 2017, Wrzesień29 - 36
- 2017, Sierpień22 - 36
- 2017, Lipiec27 - 35
- 2017, Czerwiec28 - 39
- 2017, Maj28 - 26
- 2017, Kwiecień24 - 25
- 2017, Marzec29 - 22
- 2017, Luty24 - 24
- 2017, Styczeń28 - 41
- 2016, Grudzień25 - 33
- 2016, Listopad12 - 13
- 2016, Październik7 - 5
- 2016, Wrzesień30 - 39
- 2016, Sierpień27 - 51
- 2016, Lipiec21 - 14
- 2016, Czerwiec29 - 26
- 2016, Maj26 - 140
- 2016, Kwiecień29 - 15
- 2016, Marzec26 - 56
- 2016, Luty22 - 27
- 2016, Styczeń24 - 44
- 2015, Grudzień29 - 25
- 2015, Listopad25 - 37
- 2015, Październik28 - 19
- 2015, Wrzesień25 - 24
- 2015, Sierpień25 - 20
- 2015, Lipiec18 - 16
- 2015, Czerwiec28 - 35
- 2015, Maj26 - 22
- 2015, Kwiecień25 - 9
- 2015, Marzec27 - 30
- 2015, Luty27 - 17
- 2015, Styczeń30 - 58
- 2014, Grudzień26 - 32
- 2014, Listopad26 - 35
- 2014, Październik30 - 61
- 2014, Wrzesień32 - 30
- 2014, Sierpień25 - 58
- 2014, Lipiec20 - 25
- 2014, Czerwiec28 - 68
- 2014, Maj31 - 51
- 2014, Kwiecień27 - 35
- 2014, Marzec27 - 46
- 2014, Luty27 - 52
- 2014, Styczeń26 - 46
- 2013, Grudzień27 - 42
- 2013, Listopad24 - 13
- 2013, Październik25 - 33
- 2013, Wrzesień24 - 28
- 2013, Sierpień11 - 36
- 2013, Lipiec25 - 20
- 2013, Czerwiec28 - 45
- 2013, Maj27 - 28
- 2013, Kwiecień25 - 38
- 2013, Marzec27 - 44
- 2013, Luty26 - 24
- 2013, Styczeń25 - 19
- 2012, Grudzień25 - 28
- 2012, Listopad27 - 42
- 2012, Październik27 - 38
- 2012, Wrzesień29 - 22
- 2012, Sierpień13 - 136
- 2012, Lipiec27 - 23
- 2012, Czerwiec26 - 50
- 2012, Maj27 - 57
- 2012, Kwiecień27 - 43
- 2012, Marzec27 - 42
- 2012, Luty27 - 42
- 2012, Styczeń23 - 43
- 2011, Grudzień23 - 51
- 2011, Listopad25 - 45
- 2011, Październik27 - 40
- 2011, Wrzesień26 - 16
- 2011, Sierpień25 - 15
- 2011, Lipiec8 - 36
- 2011, Czerwiec25 - 54
- 2011, Maj26 - 64
- 2011, Kwiecień23 - 34
- 2011, Marzec27 - 68
- 2011, Luty22 - 50
- 2011, Styczeń28 - 52
- 2010, Grudzień31 - 103
- 2010, Listopad31 - 84
- 2010, Październik31 - 47
- 2010, Wrzesień29 - 40
- 2010, Sierpień30 - 61
- 2010, Lipiec31 - 64
- 2010, Czerwiec31 - 58
- 2010, Maj31 - 72
- 2010, Kwiecień32 - 72
- 2010, Marzec32 - 75
- 2010, Luty28 - 53
- 2010, Styczeń31 - 133
- 2009, Grudzień31 - 88
- 2009, Listopad30 - 42
- 2009, Październik32 - 55
- 2009, Wrzesień30 - 57
- 2009, Sierpień31 - 62
- 2009, Lipiec31 - 34
- 2009, Czerwiec31 - 18
- 2009, Maj32 - 18
- 2009, Kwiecień31 - 11
- 2009, Marzec31 - 16
- 2009, Luty28 - 7
- 2009, Styczeń31 - 10
- 2008, Grudzień31 - 21
- 2008, Listopad30 - 26
- 2008, Październik31 - 7
- 2008, Wrzesień30 - 12
- 2008, Sierpień31 - 17
- 2008, Lipiec31 - 20
- 2008, Czerwiec30 - 27
- 2008, Maj31 - 5
- 2008, Kwiecień30 - 12
- 2008, Marzec31 - 29
- 2008, Luty29 - 6
- 2008, Styczeń31 - 8
Dane wyjazdu:
387.00 km
0.00 km teren
19:32 h
19.81 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy:1661 m
Rower:TREK DOMANE SL 4
BBT - ETAP I
Piątek, 21 sierpnia 2026 · | Komentarze 0
Trasa: WOLIN-Płoty-Drawsko Pomorskie-Piła-Nakło nad Notecią-DĄBROWA BISKUPIAMAPA (całość maratonu)
GALERIA (z opisem)
Dalej >>>

Wieczorny start pozwolił na spokojne przygotowania, obejrzenie ciekawych miejsc, solidne najedzenie się i wypoczynek. Pozwolił także ogarnąć głową nadchodzący deszcz spod znaku ,,niżu genueńskiego", co wskazywało - razem z alertami RCB - że to nie będzie kapuśniaczek, mżawka, deszczyk 😁
Zapowiadane opady miały potrwać tylko z 10 godzin, także nie uznałem za stosowne potraktować silikonem bloków butów SPD, co tak fajnie sprawdziło się na zeszłorocznym MRDP.
Założenie przedstartowe było takie, że Sylwia startująca o 18:00 ruszy spokojnie, tak abym ja – jadący o 18:20 – w miarę szybo ją dogonił.
No ale ostatecznie ruszyła tak spokojnie, że zobaczyliśmy się w Płotach na PK 1 po 60 km. Ja jechałem ze swoją grupą około 30 km/h, ale ona chyba podobnie.
Potem doszedł do nas jeszcze w Łobzie Krzysiek i tak to w trójkę zmierzaliśmy w kierunku mety. W Drawsku Pomorskim zaczęły się zapowiadane opady deszczu i to był moment, kiedy się na to przygotowaliśmy.
A potem w większych i mniejszych kroplach pokonywaliśmy dalsze kilometry. Nocka była w miarę ciepła, jadąc bez rękawiczek nie było mi zimno. Jadąc spokojnie byliśmy wyprzedzani przez liczne grupy zawodników, z których rzucali się w oczy ci, co jechali z odkrytymi nogami. Miało to sens, bo skóra to najlepszy gote-tex i dość szybko wysycha 😉
W pewnym momencie było słychać krzyki z pobocza w temacie ,,Czy ktoś ma zapasową oponę”. Niedługo te słowa miały być dla mnie bardzo niedobrym znakiem nadchodzących problemów.
W końcu zaczęło świtać, zaliczyliśmy jeszcze razem punkt kontrolny w niejakich Kaczorach za Piłą i chwilę potem usłyszałem głośny huk z tylnej opony. To była wieś Grabionna, a dętka eksplodowała na zakręcie, dobrym i gładkim asfalcie.
To skłania mnie do twierdzenia, że opona pękła wcześniej – chociaż w żadną zalaną dziurę nie wpadłem – a na łuku po prostu wystająca z dziury dętka dotknęła asfaltu i wybuchła.
Prędkość miałem małą, więc na nogach ustałem. Oznajmiłem Sylwii co się dzieje (Krzyś chwilowo był nieco z tyłu) i poprosiłem, żeby sprawdziła czy tej wsi jest zadaszony przystanek.
Deszcz nadal kropił, a robienie takiej przekładki opon bez dachu nad głową byłoby teraz mocno upierdliwe. Wszystko było mokre, brudne, a ręce lekko schłodzone.
Przystanek się znalazł, Krzysiek także za chwilę się znalazł i mogłem brać się do roboty. Im kazałem jechać, bo bez sensu było żeby stali i patrzyli przez dobrą godzinę, a i więcej.
Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie gdzieś na punkcie kontrolnym, ale szczegóły miały być ustalone po ogarnięciu tematu opony.
Rozcięcie opony było dużo większe niż podczas Zachodu MRDP i w gorszym miejscu. Do tego dochodził fakt, że do mety było z 750 km a nie 200.
Sytuację ratował fakt, że było sobota, godzina 8 rano. A do Nakła nad Notecią, czyli pierwszej miejscowości ze sklepem rowerowym miałem z 40 km. Sklep odnalazłem i telefonicznie ustaliłem, że jakąś oponę szosową mają.
Podczas przekładania opon rozwaliłem elektryczną pompką wentyl dętki TPU, który się nagrzał, zdeformował i zaczął puszczać powietrze. Musiałem od nowa pakować dętkę, zakładać oponę i pompować. No i wliczyć 80 zł za Pirelli w koszta.
Dziura pozwoliła na ciśnienie w dętce na poziomie 2 barów, co jak na szosę jest kosmicznie mało. No, ale więcej nie dało się, pomimo użycia taśmy izolacyjnej, która jednak na wilgotnej oponie trzymała się tak sobie.
I tak to spokojnym, bardzo spokojnym patataj pokonałem w 3 godziny 40 km do Nakła. Na sucho, bo akurat przestało padać. O stanie moich palców po tych wyczynach nie będę pisał – to była masakra. Krew, ból, złamana łyżka i uszkodzony paznokieć. Nic nie chciało współpracować.
Sklep 2 Kółka w Nakle bardziej okazał się być salonem motocyklowo-quadowym, ale oponę na szczęście mieli, chociaż bez serwisu, który w sobotę miał wolne.
Znowu czekało mnie zdejmowanie i zakładanie opony … No, ale entuzjazm pozwolił mi uporać się z tym nieco szybciej.
I tak to Mitas za całe 60 zł w rozmiarze 700x35 zaczął się toczyć w Treku. Ciekawa opona, która nie miała z boku określonego maksymalnego ciśnienia. Więc na Orlenie napompowałem ją do 4 barów, bo po co więcej.
W międzyczasie przeczekałem tam burzę, która przeszła nad miastem i udałem się na punkt kontrolny nieco za miastem.
Coś tak zjadłem, spojrzałem że lider wyścigu Mariusz Cukierski dojeżdża właśnie do Nakła więc rzuciłem na niego okiem bo to obecnie jeden z najlepszych zawodników w Polsce. Ładnie wyglądał, sucho i czysto. Startujący w sobotni poranek byli niewątpliwie pogodowo wygrani 😉
Jechał bardzo ekspresowo – lekką górkę pokonywałem z wiatrem 22km/h, on lekko miał z 32 km/h. Wyprzedzając fakty dodam, że poprawił swój własny rekord trasy BB Tour prawie łamiąc granicę 30 godzin. Niezwykła moc!
Na monitoringu zobaczyłem też że Sylwia i Krzysiek są z 70-80 km przede mną, czyli 3-4 godziny jazdy. Zacząłem wątpić, czy ich dojdę przed górami, bo im też wiatr sprzyjał, a przypuszczałem że na tyle spać to nie pójdą.
Także wdrożyłem plan awaryjny, dbając o to żeby samemu to ukończyć w limicie i dobrej formie.
Łykanie km szło teraz sprawnie, minąłem Inowrocław i wyszło, że na spanie będzie można wykorzystać punkt kontrolny w Dąbrowie Biskupiej.
Dotarłem tam o 20, więc udałem się spać do 24 a potem najadłem się pyszności (żurek, pomidorowa, placki ziemniaczane, vege placki, owoce, makaron) i ruszyłem gonić uciekający limit. Sylwię przy okazji też😁
Kategoria SUPERMARATONY
Dane wyjazdu:
57.00 km
0.00 km teren
03:28 h
16.44 km/h:
Maks. pr.:28.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy:245 m
Rower:TREK DOMANE SL 4
BBT - DOJAZD
Czwartek, 20 sierpnia 2026 · | Komentarze 0
Trasa: ELBLĄG>>>WOLIN-Unin-Zastań-Międzywodzie-Kołczewo-Unin-WOLINMAPA
GALERIA (z opisem)
Dalej>>>

Do Wolina dotarłem wraz z Sylwią dzień wcześniej, aby uniknąć tłoku w pociągach i spokojnie wczuć się w klimat wyzwania. Wyzwania polegającego na przejechaniu 1020 km w czasie poniżej 72h. To był cel sportowy wyznaczony dla mnie, a Sylwia chciała poprawić swój wynik z 2024 roku - 65h 43 min.
Ja oczywiście niczego poprawiać nie chciałem, a pojawiłem się na tej imprezie po raz trzeci, bo od kilku edycji miała bardzo mocno zmienioną trasę w stosunku do tego co jechało się w roku 2010 i 2014.
Podróż pociągiem minęła w miarę sprawnie i po południu zameldowaliśmy się w Wolinie. Po krótkim zwiedzaniu miasteczka, obiedzie i obejrzeniu miejsca startu udaliśmy się do odległego o kilkanaście km Zastania, gdzie ogarnąłem wcześniej wolne miejsca w lokalnej agroturystyce.
Piątkowe starty zaczynały się od 18:00, także było baaaardzo dużo czasu aby na spokojnie dotrzeć z powrotnem do Wolina.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
3.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:30.00 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Środa, 19 sierpnia 2026 · | Komentarze 2
Godziny dzielą mnie od wyjazdu na maraton Bałtyk Bieszczady Tour (BBT). Na tą imprezę wracam po wieloletniej przerwie (2010, 2014) aby sprawdzić, obejrzeć i rzecz jasna sfotografować bardzo mocno zmienioną, w zasadzie nową dla mnie, trasę tego maratonu.Są nowe drogi, są inne punkty kontrolne, jest zupełnie nowe miejsce startu - Wolin a nie Świnoujście. Stary jest dystans 1008 km (Wolin-Ustrzyki Górne) i limit na jego pokonanie wynoszący 72 godziny (3 doby). Chociaż jest i drugi limit - 58 godzin dla ludzi-koni ruszających w sobotę😉
Ruszam o godzinie 18:20 w piątek (PT) 21 sierpnia. Numer 124, OPEN.
Strona monitoringu i klasyfikacji: https://bbt2026.bbtracker.pl/
W tym jednym z najstarszych polskich ultra bierze udział spora grupa znajomych. Także za nich trzymajcie kciuki i pchajcie kropeczki w kierunku Bieszczad 😍
1. Sylwia Kopaczewska, nr 108, PT 18:00.
2. Krzysztof Weiss, nr 158, PT 18:55.
3. Piotr Odziemczyk nr 187, PT 19:35.
4. Jarosław Mincewicz, nr 208, PT 19:55.
5. Adam Niedźwiadek, nr 204, PT, 19:55.
6. Marek Balicki, nr 270, SB 8:25.

Dane wyjazdu:
4.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:21.00 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Wtorek, 18 sierpnia 2026 · | Komentarze 0
Dane wyjazdu:
3.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:27.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Poniedziałek, 17 sierpnia 2026 · | Komentarze 0
Dane wyjazdu:
122.00 km
50.00 km teren
06:01 h
20.28 km/h:
Maks. pr.:47.00 km/h
Temperatura:36.0
Podjazdy:794 m
Rower:TREK PROCALIBER 6
KANAŁ MAZURSKI
Sobota, 15 sierpnia 2026 · | Komentarze 2
Trasa: ELBLĄG>>>KĘTRZYN-Gierłoż-Radzieje-Kaczory-Mamerki-Węgielsztyn-Leśniewo-Guja-Bajory Wielkie-Asuny-Wielewo-Modgarby-Drogosze-KORSZE>>>ELBLĄGMAPA
GALERIA (z opisem)

Wybrałem się nad Kanał Mazurski w okolice jakoś tam jeżdżone, ale bez dogłębnej analizy. Trasa wzdłuż tej ciekawej, nieco tajemniczej a na pewno zapomnianej konstrukcji była tak urozmaicona jak to tylko możliwe.
Pojawił się nawet moment, kiedy rower przeszkadzał, bo zejście na dolny poziom śluzy Leśniewo Górne to jest całkiem niezły nasyp.
Szkoda, że w sumie więcej czasu spędziłem w pociągach niż na trasie, ale cóż. Warto było, a trzeba będzie jeszcze wrócić w porze bezlistnej, żeby dokładnie obejrzeć ogrom tych konstrukcji, no i znaleźć jeszcze jedną śluzę, bo przy Bajorach są chyba dwie 😉
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
14.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:31.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Piątek, 14 sierpnia 2026 · | Komentarze 0
Dane wyjazdu:
10.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:30.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
To tu, to tam po Elblągu
Czwartek, 13 sierpnia 2026 · | Komentarze 0
Dane wyjazdu:
79.00 km
0.00 km teren
03:24 h
23.24 km/h:
Maks. pr.:52.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy:304 m
Rower:TREK DOMANE SL 4
ŚRODOWE LATARKI - ZAĆMIENIE/ZACHÓD SŁOŃCA
Środa, 12 sierpnia 2026 · | Komentarze 0
Trasa: ELBLĄG-Komorowo Żuławskie-Węzina-Jelonki-Rychliki-Kwietniewo-Święty Gaj-Brudzędy-Zwierzno-Jezioro-Gronowo Elbląskie-Jegłownik-Wikrowo-ELBLĄGMAPA
GALERIA (z opisem)

Dobrze znana, żeby nie powiedzieć, banalna trasa dookoła Jeziora Druzno za sprawą możliwego do obejrzenia zaćmienia Słońca nie była typową jazdą ,,dookoła komina".
To oryginalne zjawisko dzięki stosownemu drobiazgowi o nazwie ,,szyba spawalnicza" , który miał ze sobą Jarek dało się bezpiecznie i wyraźnie oglądać a nawet sfotografować.
Poza tym rzuciliśmy okiem na wydłużający się asfalt drogi Rychliki-Wysoka, ale do pełni szczęścia szosowego jeszcze trochę brakuje.
Dzięki za współne kręcenie i pogaduchy.
Odnotuję dla porządku, że w wycieczce brały udział dwie osoby na rowerach elektrycznych. To bardzo dobrze 👌 Jedna przejechała cały dystans a druga zapewne zrobi to niedługo 😉
Kategoria LATARKI, WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
55.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:30.00 km/h
Temperatura:24.0
Podjazdy: m
Rower:BOCAS
ŚLADEM ELBLĄSKICH PIEKARCZYKÓW
Wtorek, 11 sierpnia 2026 · | Komentarze 0
Ostatnia jazda w ramach ,,Wakacji z MOSiR-em 2026" prowadziła po Elblągu śladem rzeźb Piekarczyka - naszego lokalnego bohatera.Jest ich obecnie 19 miniaturowych i 20 - główny, duży który stoi przy Bramie Targowej, gdzie wykonano poniższe zdjęcie. (Fot. MOSiR Elbląg).
Po 2,5 godzinach miejskiej jazdy (20 km) wróciliśmy na miejsce startu, gdzie w nieodległej Restauracji La Botte na każdego czekała słodka nagroda w postaci lodów.
Aktualną jeszcze ściągawkę macie tutaj a mapa na której widać jak krążyliśmy jest tutaj.
Miłej zabawy 😁

Kategoria WYCIECZKI <50




