INFO
Więcej o mnie.
MOJA STRONA INTERNETOWA
marecki.home.plKATALOG ŻUŁAWSKICH DOMÓW PODCIENIOWYCH
DOMY PODCIENIOWE Z XVIII/XIX w.MOJE GALERIE
FOTOSIK (do 30.04.2023)
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
MOJE POJAZDY
ARCHIWUM BLOGA
- 2026, Luty8 - 2
- 2026, Styczeń28 - 39
- 2025, Grudzień27 - 6
- 2025, Listopad27 - 35
- 2025, Październik29 - 19
- 2025, Wrzesień25 - 4
- 2025, Sierpień30 - 17
- 2025, Lipiec25 - 25
- 2025, Czerwiec22 - 20
- 2025, Maj29 - 6
- 2025, Kwiecień30 - 14
- 2025, Marzec28 - 24
- 2025, Luty25 - 17
- 2025, Styczeń27 - 35
- 2024, Grudzień26 - 28
- 2024, Listopad27 - 34
- 2024, Październik27 - 16
- 2024, Wrzesień27 - 28
- 2024, Sierpień26 - 13
- 2024, Lipiec22 - 19
- 2024, Czerwiec27 - 16
- 2024, Maj29 - 22
- 2024, Kwiecień28 - 21
- 2024, Marzec28 - 21
- 2024, Luty24 - 10
- 2024, Styczeń29 - 19
- 2023, Grudzień28 - 16
- 2023, Listopad29 - 25
- 2023, Październik26 - 22
- 2023, Wrzesień28 - 36
- 2023, Sierpień27 - 8
- 2023, Lipiec26 - 38
- 2023, Czerwiec29 - 28
- 2023, Maj32 - 22
- 2023, Kwiecień26 - 36
- 2023, Marzec30 - 19
- 2023, Luty20 - 21
- 2023, Styczeń29 - 29
- 2022, Grudzień26 - 27
- 2022, Listopad26 - 16
- 2022, Październik27 - 25
- 2022, Wrzesień27 - 34
- 2022, Sierpień26 - 21
- 2022, Lipiec29 - 37
- 2022, Czerwiec26 - 29
- 2022, Maj24 - 20
- 2022, Kwiecień27 - 19
- 2022, Marzec28 - 17
- 2022, Luty25 - 18
- 2022, Styczeń31 - 36
- 2021, Grudzień24 - 23
- 2021, Listopad25 - 19
- 2021, Październik28 - 13
- 2021, Wrzesień28 - 22
- 2021, Sierpień25 - 26
- 2021, Lipiec27 - 27
- 2021, Czerwiec29 - 25
- 2021, Maj29 - 30
- 2021, Kwiecień28 - 29
- 2021, Marzec28 - 25
- 2021, Luty25 - 55
- 2021, Styczeń26 - 29
- 2020, Grudzień24 - 23
- 2020, Listopad13 - 4
- 2020, Październik27 - 33
- 2020, Wrzesień26 - 51
- 2020, Sierpień27 - 32
- 2020, Lipiec15 - 34
- 2020, Czerwiec29 - 107
- 2020, Maj29 - 55
- 2020, Kwiecień26 - 89
- 2020, Marzec10 - 23
- 2020, Styczeń1 - 6
- 2019, Grudzień23 - 43
- 2019, Listopad22 - 37
- 2019, Październik21 - 47
- 2019, Wrzesień22 - 16
- 2019, Sierpień23 - 35
- 2019, Lipiec23 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 80
- 2019, Maj26 - 35
- 2019, Kwiecień28 - 35
- 2019, Marzec27 - 43
- 2019, Luty24 - 32
- 2019, Styczeń25 - 53
- 2018, Grudzień22 - 33
- 2018, Listopad24 - 51
- 2018, Październik26 - 75
- 2018, Wrzesień24 - 79
- 2018, Sierpień14 - 13
- 2018, Lipiec27 - 60
- 2018, Czerwiec29 - 54
- 2018, Maj30 - 47
- 2018, Kwiecień23 - 37
- 2018, Marzec26 - 43
- 2018, Luty24 - 86
- 2018, Styczeń27 - 65
- 2017, Grudzień20 - 43
- 2017, Listopad26 - 32
- 2017, Październik26 - 18
- 2017, Wrzesień29 - 36
- 2017, Sierpień22 - 36
- 2017, Lipiec27 - 35
- 2017, Czerwiec28 - 37
- 2017, Maj28 - 26
- 2017, Kwiecień24 - 25
- 2017, Marzec29 - 22
- 2017, Luty24 - 24
- 2017, Styczeń28 - 41
- 2016, Grudzień25 - 33
- 2016, Listopad12 - 13
- 2016, Październik7 - 5
- 2016, Wrzesień30 - 39
- 2016, Sierpień27 - 51
- 2016, Lipiec21 - 14
- 2016, Czerwiec29 - 26
- 2016, Maj26 - 140
- 2016, Kwiecień29 - 15
- 2016, Marzec26 - 56
- 2016, Luty22 - 27
- 2016, Styczeń24 - 44
- 2015, Grudzień29 - 25
- 2015, Listopad25 - 37
- 2015, Październik28 - 19
- 2015, Wrzesień25 - 24
- 2015, Sierpień25 - 20
- 2015, Lipiec18 - 16
- 2015, Czerwiec28 - 35
- 2015, Maj26 - 22
- 2015, Kwiecień25 - 9
- 2015, Marzec27 - 30
- 2015, Luty27 - 17
- 2015, Styczeń30 - 58
- 2014, Grudzień26 - 32
- 2014, Listopad26 - 35
- 2014, Październik30 - 61
- 2014, Wrzesień32 - 30
- 2014, Sierpień25 - 58
- 2014, Lipiec20 - 25
- 2014, Czerwiec28 - 68
- 2014, Maj31 - 51
- 2014, Kwiecień27 - 35
- 2014, Marzec27 - 46
- 2014, Luty27 - 52
- 2014, Styczeń26 - 46
- 2013, Grudzień27 - 42
- 2013, Listopad24 - 13
- 2013, Październik25 - 33
- 2013, Wrzesień24 - 28
- 2013, Sierpień11 - 36
- 2013, Lipiec25 - 20
- 2013, Czerwiec28 - 45
- 2013, Maj27 - 28
- 2013, Kwiecień25 - 38
- 2013, Marzec27 - 44
- 2013, Luty26 - 24
- 2013, Styczeń25 - 19
- 2012, Grudzień25 - 28
- 2012, Listopad27 - 42
- 2012, Październik27 - 38
- 2012, Wrzesień29 - 22
- 2012, Sierpień13 - 136
- 2012, Lipiec27 - 23
- 2012, Czerwiec26 - 50
- 2012, Maj27 - 57
- 2012, Kwiecień27 - 43
- 2012, Marzec27 - 42
- 2012, Luty27 - 42
- 2012, Styczeń23 - 43
- 2011, Grudzień23 - 51
- 2011, Listopad25 - 45
- 2011, Październik27 - 40
- 2011, Wrzesień26 - 16
- 2011, Sierpień25 - 15
- 2011, Lipiec8 - 36
- 2011, Czerwiec25 - 54
- 2011, Maj26 - 64
- 2011, Kwiecień23 - 34
- 2011, Marzec27 - 68
- 2011, Luty22 - 50
- 2011, Styczeń28 - 52
- 2010, Grudzień31 - 103
- 2010, Listopad31 - 84
- 2010, Październik31 - 47
- 2010, Wrzesień29 - 40
- 2010, Sierpień30 - 61
- 2010, Lipiec31 - 64
- 2010, Czerwiec31 - 58
- 2010, Maj31 - 72
- 2010, Kwiecień32 - 72
- 2010, Marzec32 - 75
- 2010, Luty28 - 53
- 2010, Styczeń31 - 133
- 2009, Grudzień31 - 88
- 2009, Listopad30 - 42
- 2009, Październik32 - 55
- 2009, Wrzesień30 - 57
- 2009, Sierpień31 - 62
- 2009, Lipiec31 - 34
- 2009, Czerwiec31 - 18
- 2009, Maj32 - 18
- 2009, Kwiecień31 - 11
- 2009, Marzec31 - 16
- 2009, Luty28 - 7
- 2009, Styczeń31 - 10
- 2008, Grudzień31 - 21
- 2008, Listopad30 - 26
- 2008, Październik31 - 7
- 2008, Wrzesień30 - 12
- 2008, Sierpień31 - 17
- 2008, Lipiec31 - 20
- 2008, Czerwiec30 - 27
- 2008, Maj31 - 5
- 2008, Kwiecień30 - 12
- 2008, Marzec31 - 29
- 2008, Luty29 - 6
- 2008, Styczeń31 - 8
Wpisy archiwalne w kategorii
WYCIECZKI 50-150
| Dystans całkowity: | 56503.00 km (w terenie 5439.50 km; 9.63%) |
| Czas w ruchu: | 2638:44 |
| Średnia prędkość: | 21.02 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 194797 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 189 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 159 (85 %) |
| Suma kalorii: | 912755 kcal |
| Liczba aktywności: | 637 |
| Średnio na aktywność: | 88.70 km i 4h 14m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
50.00 km
5.00 km teren
02:50 h
17.65 km/h:
Maks. pr.:36.00 km/h
Temperatura:5.0
Podjazdy: m
Rower:
AKWEDUKT GOZDAWA
Poniedziałek, 22 listopada 2010 · | Komentarze 4
Zaprzyjaźnione żuławskie wróble uprzejmie doniosły mi o bardzo ciekawej, nieco tajemniczej, a przede wszystkim kompletnie zapomnianej budowli hydrotechnicznej na Wielkich Żuławach.Jest nią wzmiankowany w tytule akwedukt zbudowany po wojnie, w latach 50-tych, pomiędzy polderami Osłonka i Gozdawa. Zapewniał on dostarczanie wody z Tugi na polder Gozdawa odwadniając jednocześnie najnowszy skrawek Polski, czyli polder Osłonka.
Zabrałem więc ze sobą znanego elbląskiego tropiciela śladów DARECKIEGO i ruszyliśmy w nieznane :-).
TRASA: ELBLĄG-Jazowa-Solnica-Orliniec-Powalina-Gozdawa-Powalina-Marzęcino-Kępiny Wielkie-Kępa Rybacka-Bielnik II-Bielnik I-ELBLĄG
Zapraszam na krótką fotorelację, a na własne oczy akwedukt będzie można zobaczyć na wycieczce ,,GRUDNIOWE PĄCZKI'' już 12 grudnia. Zapraszam :-).

AKWEDUKT GOZDAWA© MARECKI

AKWEDUKT GOZDAWA© MARECKI

AKWEDUKT GOZDAWA© MARECKI

AKWEDUKT GOZDAWA© MARECKI

AKWEDUKT GOZDAWA© MARECKI

AKWEDUKT GOZDAWA© MARECKI

AKWEDUKT GOZDAWA© MARECKI
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
78.00 km
40.00 km teren
04:23 h
17.79 km/h:
Maks. pr.:43.00 km/h
Temperatura:12.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
WYSOCZYZNA ELBLĄSKA-REZERWATY PKWE
Niedziela, 14 listopada 2010 · | Komentarze 15
W 2006 r. PARK KRAJOBRAZOWY WYSOCZYZNY ELBLĄSKIEJ utworzył dwa nowe rezerwaty o nazwach ,,Dolina Stradanki’’ i Nowinka. W rezerwacie przyrody „Dolina Stradanki” za cel przyjęto zachowanie i ochronę unikatowego krajobrazu doliny Stradanki wraz z siecią bocznych dolinek oraz porastającego te tereny lasu bukowego. Natomiast w rezerwacie przyrody „Nowinka” ochroną objęto doliny erozyjne, występujące w nich wysięgi i zabagnienia oraz porastające je zbiorowiska leśne.W dniu dzisiejszym 13 osób pojawiło się na Placu Jagiellończyka, aby je zobaczyć. Tak mi się przynajmniej wydawało, bo ostatecznie do rezerwatów dojechało 6 osób. Reszta odjechała wcześniej w sobie znanych kierunkach i z sobie znanych przyczyn ;-).
Jak to na moich wycieczkach bywa, udało mi się załatwić idealną rowerową pogodę, co w listopadzie łatwe nie jest. Zapowiadane wcześniej moje ostrzeżenia o pchaniu rowerów, topieniu się w błocie i innych tego typu atrakcjach nie sprawdziły się prawie wcale, ku ubolewaniu co poniektórych uczestników :-).
Ubranie kaloszy, nawet tak stylowych jakie miała Alanda, było dzisiaj zbędne, chociaż dodawało uroku ;-)

ZGRABNY KALOSZ ALANDY :-)© MARECKI
TRASA: Elbląg-Jagodnik-Jelenia Dolina-Ogrodniki-Biała Droga-Czarna Droga-Kadyny-Kikoły-Biała Droga-Rezerwat,,Dolina Stradanki''-Wały Tolkmita-Nowinka-Tolkmicko-Rezerwat ,,Nowinka''-Tolkmicko-Kadyny-Suchacz-Nadbrzeże-Kamionek Wlk.-ELBLĄG
Wycieczka miała kilka atrakcji nieplanowanych: były to odwiedziny na starym, ewangelickim cmentarzu w Kadynach, który odkrył dla nas Mirek,

KADYNY-CMENTARZ EWANGELICKI© MARECKI
przeprawa przez rzekę Stradankę,

STRADANKA KONTRA MARECKI :-)© KRZYSIEK WEISS
i odwiedziny u Piotra na budowie domu, gdzie w ofercie była kawa i ciacho :-).

NADBRZEŻE- BUDOWA DOMU PIOTRA© MARECKI
Poza tym było też błotko:

BŁOTKO NA CZERWONYM SZLAKU ,,KOPERNIKOWSKIM''© MARECKI
Ostra Góra:

ZDOBYWCY OSTREJ GÓRY-125,5 m© MARECKI
Legendarna trasa rowerowa:

LEGENDARNA TRASA ROWEROWA© MARECKI
Górka nad Tolkmickiem:

PANORAMA TOLKMICKA© MARECKI
I słoneczko na koniec:

LISTOPADOWY ZACHÓD SŁOŃCA© MARECKI
Pełne foto z opisem jest TUTAJ. A relacja poniżej:
Z Placu Jagiellończyka wyjechało 12 rowerzystów i tylko jedna bikerka na podbój mało znanych szerokiej publiczności rezerwatów ,,Dolina Stradanki'' i ,,Nowinka’’ wchodzących w skład Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej.
Z Elbląga wyjechaliśmy korzystając z dróg rowerowych w ciągu ulic Płk. Dąbka i Ogólnej, a po przekroczeniu ulicy Fromborskiej poprowadziłem grupę skrótem terenowym pomiędzy działkami. Doprowadził on nas do ulicy Okrężnej, a chwilę potem wjechaliśmy na ulicę Jagodową, której nazwa wskazuje, dokąd prowadzi :-).
W Jagodniku nastąpił pierwszy postój, gdyż pierwszy odcinek terenowy sprawił, że grupa nieco się rozproszyła.
Za wsią czoło grupy chciało jechać szlakiem kopernikowskim prosto przez pola, ale to nie był jeszcze czas na teren. Do Jeleniej Doliny dotarliśmy tradycyjnie, jadąc wąskimi asfaltami.
Przy smokach grupa zatrzymała się na pierwszy mały popas, w ruch poszły kanapki, batony inne kaloryczne przysmaki. Tam też przyjrzałem się bliżej dwóm rowerom CUBE, na których jechali nowi uczestnicy . Jeden z nich bliźniaczo przypominał mojego ,,Kubusia’’, drugi był nieco inny.
Po wyjeździe z Jeleniej Doliny i dotarciu do Ogrodnik naszą wesołą grupę opuścił nasz rodzynek w stylowych kaloszach, czyli Alanda oraz występujący w standardowym obuwiu Darecki. Obowiązki rodzinne nie pozwoliły im dalej nam towarzyszyć.
Za Ogrodnikami wjechaliśmy na Białą Drogę i rozpoczęła się prawdziwa jazda terenowa. Odcinek przez łąkę był szczególnie dowcipny, bo na błocie rowery tańczyły na boki, a koledze co jechał na zupełnie gładkich oponach należą się wyrazy uznania :-). Po wjechaniu do lasu sytuacja się uspokoiła, liczne kałuże i rozlewiska dawało się na ogół ominąć.
Wkrótce dotarliśmy do początku Czarnej Drogi, której górny odcinek został w tym roku odnowiony, wyremontowany i poprawiony. Obecnie jest to elegancka rowerowa droga, szeroka i utwardzona. Ponad 5 km zjazdu (albo podjazdu) kończy się (zaczyna)w Kadynach na głównym asfalcie.
Skierowaliśmy się następnie do centrum Kadyn, gdzie pod sklepem pożegnaliśmy się z kilkoma uczestnikami, przywitaliśmy się z Rafim i Piotrem, którzy mieli jednak inne plany rowerowe na ten dzień, kupiliśmy kiełbasę na ognisko i nieco odpoczęliśmy.
Potem, zgodnie z wcześniejszą obietnicą, Mirek poprowadził grupę na stary cmentarz ewangelicki. Znajduje się on około 1 km od centrum Kadyn, na szlaku rowerowym R-64. To nieco tajemnicze i urokliwe miejsce nie wszystkim było znane, toteż nastąpiła tam krótka sesja fotograficzna. Nieopodal znajdują się resztki kościoła ewangelickiego , któremu udało się przetrwać wojenna zawieruchę, ale nie dał rady władzy ludowej i w 1958 r. został rozebrany.
Jadąc dalej szlakiem R-64 przez pola dotarliśmy do asfaltu w Kikołach, gdzie po kilkudziesięciu metrach skręciliśmy w prawo na Białą Drogę.
6 osób podjęło trud pokonania najtrudniejszej części trasy i obejrzenia najciekawszych miejsc.
Jadąc pod górę minęliśmy po prawej stronie dawną hacjendę Niemyjskiego i wkrótce stanęliśmy u wrót BIAŁEJ LEŚNICZÓWKI. Uwagę przyciągała kapliczka przydrożna, brama wjazdowa oraz zabudowania leśniczówki kryte strzechą. Poza tym leśniczówka jest zbudowana z muru pruskiego i sprawia doskonałe wrażenie. Za jedyne 4.000.000 zł jest dla każdego. Chwilowo nie mieliśmy przy sobie drobnych, także pojechaliśmy dalej :-).
Wkrótce skręciliśmy w lewo i znaleźliśmy się na czerwonym szlaku pieszym ,,kopernikowskim''. Tu pojawiła się rozjechana przez ciężki sprzęt droga i koleiny na pół metra. Do tego tłuste błotko i dużo wody. Odcinek pchany nie był jednak zbyt długi , tak około 100 metrów.
Potem dało się już jechać i tak dotarliśmy do skrzyżowania dróg leśnych, gdzie pojawił się czerwony szlak rowerowy PKWE ,,Trasa Kadyńska’’. Skorzystaliśmy z niego i tracąc wysokość dojechaliśmy do rogatek Tolkmicka. Tu nastąpił ostry skręt w prawo o 180 stopni i jadąc pod górę skierowaliśmy się do nieodległego już rezerwatu ,,Dolina Stradanki’’.
Minęliśmy tablicę informacyjną i przed nami ujrzeliśmy rzeczkę, od której rezerwat wziął nazwę. Po kilkudniowych opadach deszczu nie był to już zwykły strumyk, toteż pojawiły się wątpliwości, czy krosować go rowerami czy spokojnie przejść górą. Zbyszek pozbawił nas tych wątpliwości i pierwszy sforsował Stradankę. Potem poszło już szybko i sprawnie :-).
Droga w rezerwacie wspinała się stopniowo pod górę, miejscami prowadziła głębokim wąwozem, miejscami trawersowała wzniesienia. Nie prowadziła wzdłuż rzeki, ale Stradanka była słyszalna przez cały czas.
Wkrótce wyłoniły się przez nami WAŁY TOLKMITA, przy których postanowiliśmy zrobić ognisko. Dłuższa przerwa, która tutaj nastąpiła pozwoliła nam zapoznać się z tym staropruskim grodziskiem.
Po upieczeniu kiełbasek ruszyliśmy raźno w dalszą drogę, która wiodła dobrej jakości drogą leśną.
Dwukrotnie zbliżaliśmy się do krawędzi wąwozu, aby spojrzeć na meandrująca w bardzo głębokim jarze Stradankę. Brak okrywy liściastej ułatwiał obserwację.
Przy opuszczaniu linii lasu wraz z Krzyśkiem postanowiliśmy zdobyć z buta, ale z rowerami Ostrą Górę. Jak wynika z mapy jest to najwyższy punkt w tej okolicy wznoszący się na 125,5 m n.p.m. Szczyt jest zarośnięty malinami, ale zjazd był całkiem przyjemny.
Wkrótce dotarliśmy do wsi Nowinka i ujrzeliśmy dwie zabytkowe kapliczki. Potem usiłowaliśmy znaleźć wjazd do rezerwatu ,,Nowinka’’ graniczącego z wsią. Niestety miejscowi powiedzieli, że jedyny wjazd prowadzi od głównej drogi Tolkmicko-Pogrodzie. Nie mając czasu na przedzieranie się polami na przełaj, rad nierad, zjechaliśmy asfaltem w sumie do Tolkmicka, bo minęliśmy tablicę wjazdową do miasta.
Pod ostrym kątem przy tablicy rezerwatu zjechaliśmy z asfaltu. Wąski singieltrack prowadził w kierunku Nowinki, aby więc nie wspinać z powrotem skręciliśmy w prawo. Ścieżka wkrótce zanikła i pozostało nam przedzieranie się pod górę. Zdecydowałem o zakończeniu eksploracji tego rezerwatu, bo najwidoczniej nie jest on jeszcze przygotowany turystycznie. Odbiliśmy w kierunku pola uprawnego, z którego rozciągała się ładna panorama leżącego poniżej Tolkmicka. Pamiątkowa fotka uwieczniła naszą szóstkę i po chwili gruntówką wjechaliśmy do miasta.
Tam zajrzeliśmy do portu, spojrzeliśmy na Zalew Wiślany, po którym mam nadzieję, że da się niedługo jeździć rowerem i rozpoczęliśmy drogę powrotną. W celu jej urozmaicenia zaproponowałem, aby jechać wzdłuż toru kolei nadzalewowej.
Za budynkiem dworca PKP skręciliśmy w prawo i jadąc po betonowych płytach minęliśmy oczyszczalnię ścieków i dojechaliśmy do rzeczki Grabianki. Pokonaliśmy ją za pomocą drewnianego mostku i jadąc wzdłuż plaży minęliśmy Kadyny.
Potem dotarliśmy do Suchacza, gdzie zrobiliśmy postój przy sklepie i w dalszym ciągu jadąc dołem dojechaliśmy do Nadbrzeża. Tam obejrzeliśmy budowę domu Piotra, wypiliśmy kawę i zjedliśmy ciacho :-). Potem już tylko krótka wspinaczka do głównego asfaltu i przez Kamionek Wielki dojechaliśmy do Elbląga.
Na koniec sprawdziliśmy jeszcze jakość dróg rowerowych na Modrzewinie jadąc nową ulicą Kwiatkowskiego do Alei Jana Pawła II i dalej do centrum logistycznego.
Potem został już zjazd na Zawadę i to był koniec tej bardzo udanej wycieczki.
Cały czas towarzyszyła nam dobra pogoda, niebo było łaskawe dla nas i nie uraczyło nas deszczem, a pod koniec dnia ujrzeliśmy nawet słońce!
Odnośnie odwiedzonych rezerwatów to zdecydowanie łatwiejsza do eksploracji rowerowej jest ,,Dolina Stradanki’’. Wały Tolkmita, piękna rzeźba terenu i wijąca się rzeczka sprawiają, że jest tam co podziwiać. Rezerwat ,,Nowinka’’ sprawia bardziej dzikie wrażenie, jest raczej dla turystów pieszych i koneserów przyrody.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
124.00 km
50.00 km teren
06:31 h
19.03 km/h:
Maks. pr.:59.00 km/h
Temperatura:9.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
TRÓJMIEJSKI PARK KRAJOBRAZOWY
Niedziela, 24 października 2010 · | Komentarze 5
11 osób z Elbląga i 5 z Trójmiasta uczestniczyło we wspólnej jeździe po lasach TPK. Z tego Robert z KRZYŚKIEM dotarli do Gdyni, gdzie rozpoczynała się nasza trasa rowerowa w sposób dość niestandardowy, bo nie PKP, a na kołach. W ten sposób byli dobrze rozgrzani ponad 90 km trasą i gotowi na podbój trójmiejskich lasów :-).Bardzo miłą niespodzianką był udział dwóch rowerzystek Karoliny ,,Owieczki'' i Agnieszki ,,Alandy''. Ta pierwsza miała niedawno w Elblągu bliskie spotkanie z blachosmrodem, a mimo to zdecydowała się na udział w tej trudnej wycieczce. Druga zaś pomimo solidnej gleby przed Matemblewem zdecydowała się wrócić na kołach do Elbląga. Zuch dziewczyna! :-).
Trasa: GDYNIA-Chwarzno-Rezerwat Kacze Łęgi-Dolina Potoku Swelini-Łysa Góra-Mała Gwiazda-Zajęcze Wzgórze-Dolina Świemirowskich-Droga Leśniczych-Dąb Esperantystów-Wieża Pachołek-Gdańsk Oliwa-Droga Filozofów-Kuźnia Wodna-Diabelski Kamień-Droga Węglowa-Złota Karczma-Gdańsk Matemblewo Sanktuarium MB Brzemiennej-Gdańsk Jasień-Gdańsk Zabornia-Gdańsk Siedlce-Starówka-Przejazdowo-Nowy Dwór Gdański-Marzęcino-Kępki-Kazimierzowo-ELBLĄG
Naszym przewodnikiem i twórcą trasy przejazdu był lider GRT Frans, który towarzyszył nam do Diabelskiego Kamienia, gdzie złe moce spowodowały, że musiał nas opuścić ;-). W nawigacji pomógł mi wtedy kolega z Gdańska, któremu dziękuję za pomoc.
Trójmiejski Park Krajobrazowy okazał się dobrze przygotowanym miejscem do rowerowych harców. Prawidłowo oznakowane szlaki, liczne drogowskazy z kilometrażem i szerokie aleje sprzyjały spokojnej, momentami dynamicznej jeździe. Trasa była ułożona interwałowo, chociaż mam wrażenie, że podjazdy były krótkie i ostre, a zjazdy długie i łagodne. A może to złudzenie :-). W swojej jeździe wykorzystaliśmy niebieski szlak rowerowy, kilka szlaków pieszych (żółty, czarny, zielony), a nawet sopocki szlak spacerowy.
Frekwencja rowerowa w lesie była całkiem spora, minęło nas kilka grup mniej lub bardziej licznych. Przy osiedlach mieszkaniowych pojawiali się ludzie z psami, wiedzieli jednak jak należy się zachowywać. Dało się też zauważyć biegaczy i amatorów nordic-walking.
Po zakończeniu etapu terenowego przyszedł czas na powrót do Elbląga. TOMEK z Karoliną zdecydowali się wrócić PKP, Marek z Rafim i Piotrem wrócili do Elbląga na kołach, a reszta po małym popasie na Długim Targu też ruszyła w drogę. Do Nowego Dworu Gdańskiego cięliśmy DK 7, a potem, aby dać odpocząć naszym uszom skierowaliśmy się na opustoszałą drogę na Marzęcino. Cisza byłaby kompletna, gdyby nie wiatr buszujący po Żuławach.
Dwie przebite dętki spowodowały że do Elbląga dotarliśmy o 20.00, ale to i tak godzinę szybciej niż ciuchcia :-).
Dziękuję wszystkim za wspaniały wyjazd, gratulacje dla naszych dzielnych bikerek i wielkie dzięki dla Fransa za spędzenie z nami niedzieli i pokazanie nam ciekawych zakątków TPK.

GDYNIA-CZEKAMY NA FRANSA© MARECKI

JESIEŃ W TPK NA ZJEŹDZIE DO RZEKI KACZEJ© MARECKI

FRANS W ROLI PRZEWODNIKA© MARECKI

AGNIESZKA,,ALANDA''© MARECKI

KAROLINA ,,OWIECZKA''© MARECKI

OBELISK DĄB ESPERANTYSTÓW I DROGA ESPERANTYSTÓW© MARECKI

JEST GDZIE JEŹDZIĆ PO TPK© MARECKI

WIEŻA WIDOKOWA PACHOŁEK-PANORAMA GDAŃSKA© MARECKI

MATEMBLEWO-OŁTARZ Z MSZY PAPIESKIEJ NA ZASPIE W 1987 r.© MARECKI

GDAŃSK-RATUSZ GŁÓWNEGO MIASTA I POMNIK NEPTUNA© MARECKI

OSTATNIA FOTKA OSTATNIEJ SZÓSTKI :-)© MARECKI
Pełne foto z opisem jest TRADYCYJNIE TUTAJ.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
137.00 km
20.00 km teren
07:37 h
17.99 km/h:
Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:15.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
UJŚCIA WISŁY-WYSPA SOBIESZEWSKA
Niedziela, 19 września 2010 · | Komentarze 0
Na Placu Słowiańskim pojawiło się 14 osób pragnących obejrzeć ujścia największej polskiej rzeki. Tworzą one Wyspę Sobieszewską, znajdującą się w granicach administracyjnych Gdańska.
STARTUJEMY© MARECKY
TRASA:ELBLĄG-Kazimierzowo-Kępki-Marzęcino-Tujsk-Szkarpawa-Żuławki-Mikoszewo-Wyspa Sobieszewska szlak niebieski, szlak zielony-Sobieszewo-Przegalina-Błotnik-Kiezmark-Nowy Dwór Gdański-Jazowa-Kazimierzowo-ELBLĄG
Miło było nam powitać w naszym gronie dwie rowerzystki, jedna z nich, Agnieszka vel Alanda, przejechała z nami całą, prawie 140 km pętlę, dla drugiej udział w wycieczce zakończył się po kilku minutach na ulicy Nowodworskiej.
Droga do Wisły to walka z mało sprzyjającym wiatrem, spokój zapanował dopiero w lasach Wyspy Sobieszewskiej. Wcześniej do naszej wesołej ekipy dołączył w Marzęcinie Bartek z Nowego Dworu Gdańskiego, a w Tujsku oczekiwała GRUPA ROWEROWA RAMA z Malborka w sile 4 bikerów.

BARTEK MIAŁ ROWER SZOSOWY I MIAŁ TEŻ PEWNE PROBLEMY :-)© MARECKY
Przepłynięcie Wisły promem w Mikoszewie zajęło nieco czasu, bo prom pływa z nieco mniejszą częstotliwością niż w sezonie turystycznym. Mieliśmy czas na przyjrzenie się Wiśle, której wysoki poziom i szybki nurt wspierany dodatkowo przez wiatr sprawiał złowrogie wrażenie. Nikt nie chciałby tam się znaleźć.
Zajrzeliśmy też do łodzi rybaków wiślanych, którzy właśnie wrócili z połowu przywożąc liny i łososie, na które czekali już amatorzy świeżej rybki. W Mikoszewie naszą uwagę przykuł też wesoły mieszaniec owczarka niemieckiego z nie wiadomo czym, który wesoło biegał w koło, zanurzył się i pił wodę z Wisły, a nawet chciał wejść na prom:-). Do tego liniała mu sierść, tak że wyglądał bardzo pociesznie :-).

WIŚLANY PIESEK :-)© MARECKY
Po przepłynięciu Wisły stery nawigacji przejął Krzysiek, znawca rowerowej strony Wyspy Sobieszewskiej. Wjechaliśmy na niebieski szlak rowerowy im. WINCENTEGO POLA, którym pojechaliśmy na północ wyspy w kierunku rezerwatu Mewia Łacha obejmującego sztuczne ujście Wisły powstałe w wyniku jej przekopu w 1895r.
Po drodze Marcin przebił dętkę, a że zrobił to we właściwym miejscu, to grupa postanowiła w tym miejscu zrobić ognisko. Zakupy były zrobione wcześniej, w Mikoszewie, także wszystko poszło sprawnie :-).

KONSYLIUM DĘTKOWE ;-)© MARECKY

RESZTA JUŻ NA PIKNIKU :-)© MARECKY

NA WYSPIE SOBIESZEWSKIEJ WIATR SOBIE NIE ŻAŁUJE© MARECKY
Po ognisku kilka osób zawróciło już do Elbląga gnanych niecierpiącymi zwłoki obowiązkami, a reszta pojechała do rezerwatu.
Ostatni odcinek drogi prowadził po piaskach wydmowych, tak więc pokonaliśmy go ,,z buta''. Zauważyliśmy powstającą ścieżkę edukacyjną z eleganckim olinowaniem na palikach i platformą widokową.

AGNIESZKA ZAPODAJE Z BUTA :-)© MARECKY

POWSTAJĄCA ELEGANCKA SCIEŻKA DYDAKTYCZNA© MARECKY

NA PLATFORMIE WIDOKOWEJ W REZERWACIE MEWIA ŁACHA© MARECKY

TU WISŁA SPOTYKA SIĘ Z MORZEM© MARECKY
Droga powrotna wiodła wzdłuż Wisły po dużych kamieniach połączonych na szczęście zaprawą, także dało się jakoś jechać. Większe kłopoty mieli tylko koledzy jadący na wąskich, szosowych oponach.

DROGA POWROTNA WZDŁUŻ PRZEKOPU WISŁY© MARECKY
Potem nastąpiła jazda w poprzek wyspy, eleganckimi drogami leśnymi, tylko w niektórych miejscach zamieniających się w piaskownicę. Tak dotarliśmy do Górek Wschodnich, czyli drugiego ujścia Wisły, a w przeszłości-gdy nie było jeszcze przekopu-głównego ujścia rzeki do morza.

NA NIEBIESKIM SZLAKU© MARECKY

NA SZLAKU W GÓRKACH WSCHODNICH© MARECKY

TABLICA INFORMACYJNA© MARECKY
Przeprawa przez plażę wywarła niezapomniane wrażenie na mnie i Krzyśku, bo postanowiliśmy jechać rowerami. Trochę się dało, ale przez przeważający odcinek rowery po prostu pchaliśmy. Sami, bo reszta grupy dała sobie spokój z walką z zapadającym się piaskiem i czekała przy wejściu na plażę. Tak nam się przynajmniej wydawało.

UJŚCIE WISŁY ŚMIAŁEJ NA WYCIĄGNIECIE RĘKI - 30 MINUT PO PLAŻY :-)© MARECKY
Falochron chroniący ujście Wisły wydawał się być blisko, jak wszystko co na plaży :-), ale był to dystans 2 km. Gdy w końcu tam dotarliśmy byliśmy nieco padnięci i jakby nieżywi ;-). Kilka pamiątkowych fotek, walka z 12 sekundowym samowyzwalaczem aparatu i już wracaliśmy z powrotem.

KRZYSZTOF ZDOBYWCA© MARECKY

GŁAZY JAK TELEWIZORY© MARECKY

12 SEKUND TO ZA MAŁO ABY SIĘ WSPIĄĆ I USTAWIĆ :-)© MARECKY

PRZY UJŚCIU WISŁY ŚMIAŁEJ-DALEJ JUŻ SIĘ NIE DA© MARECKY

TU WISŁA ŚMIAŁA WPADA DO MORZA© MARECKY
Wtedy zza krzaków dzikiej róży wyłoniła się Agnieszka, która spokojnie sobie za nami szła bez roweru :-). Zdziwienie nasze było duże, prawie szok :-). Chwilę poczekaliśmy, aby i ona mogła zobaczyć ujście Wisły i w trójkę wróciliśmy do wyjścia z plaży.

ZZA KRZAKÓW DZIKIEJ RÓŻY WYŁONIŁA SIĘ ... AGNIESZKA :-)© MARECKY

OPUSZCZAMY PLAŻĘ I NA SIODŁA!© MARECKY
Po drodze zapadła decyzja (nie moja ;-), aby nie spieszyć się na PKP do Gdańska (grupa z Malborka niestety pojechała w tym czasie na pociąg) i spokojnie zajrzeć na dwie wieże widokowe w rezerwacie Ptasi Raj. Jedna z nich jest nad Jeziorem Karaś, a druga nad Jeziorem Ptasi Raj. Zwłaszcza ta druga sprawia bardzo profesjonalne wrażenie-jest pokryta wikliną maskującą, ma otwierane okna na aparaty fotograficzne i jest wysoka.

PIĘKNA WIEŻA ORNITOLOGICZNA© MARECKY

JEZIORO PTASI RAJ© MARECKY
Potem pojechaliśmy do Sobieszewa na bardziej kaloryczny popas w miejscowej pizzerii ,,Flamingo''. Moje czujne oko wypatrzyło nieco wcześniej budynek w klimacie z Bornholmu.

SOBIESZEWO-WĘDZARNIA RYB© MARECKY

SOBIESZEWO-WĘDZARNIA RYB© MARECKY
Po uczcie nadszedł czas na powrót do Elbląga, co spowodowało, że dystans wycieczki zwiększył się o 50, dość dynamicznych, km :-). W Elblągu byliśmy o 20.30. W Nowym Dworze Gdańskim odłączyli się od nas Radek i Fish i udali się w sobie wiadomym kierunku. Ja obstawiam zamek krzyżacki w Malborku, bo to ich ulubiona miejscówka ;-)

NAJLEPSI Z NAJLEPSZYCH :-)© MARECKY
Dziękuję wszystkim uczestnikom za wspólne pedałowanie i wspaniałe wrażenia. Szczególne gratulacje dla Agnieszki, która ustanowiła swój dzienny rekord przejazdu

Pełna fotorelacja jest TRADYCYJNIE TUTAJ.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
56.00 km
0.00 km teren
02:21 h
23.83 km/h:
Maks. pr.:47.00 km/h
Temperatura:12.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
NOCNY PASŁĘK
Piątek, 17 września 2010 · | Komentarze 2
Zaistniała pilna potrzeba odwiedzenia Pasłęka. Z uwagi na coraz krótszy dzień trzeba było uzbroić rower w oświetlenie. Na trasie towarzyszyli mi Robert i Darecki - ten ostatni do Gronowa Górnego. Dzięki Panowie!TRASA: ELBLĄG-Komorowo Żuławskie-Węzina-Dłużyna-Drużno-Krosno-Rzeczna-Zielony Grąd-PASŁĘK-Marianka-Borzynowo-Zalesie-Pomorska Wieś-ELBLĄG
Za Rzeczną udało nam się przejechać przez budowany właśnie węzeł drogowy na S7, a w drodze powrotnej zafundowaliśmy sobie podjazd pod Borzynowo i Zalesie w towarzystwie zająca i polnej myszy :-). Potem pozostało już tylko sturlać się koło cmentarza Dębica, bo z powodu silnego wiatru zjazdem tego nazwać nie można.
Po tak spontanicznym wypadzie spało się bardzo dobrze :-).
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
86.00 km
5.00 km teren
04:56 h
17.43 km/h:
Maks. pr.:47.00 km/h
Temperatura:25.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
ROWEROWY RAJD GWIAŹDZISTY W KRAINIE KANAŁU ELBLĄSKIEGO
Niedziela, 12 września 2010 · | Komentarze 4
241 osób (!!!) wzięło udział na 5 trasach rajdu gwiaździstego promującego szlaki rowerowe i krainę Kanału Elbląskiego. Rekordową obsadą cieszyła się krótka trasa z Elbląga do Markus przez Raczki Elbląskie, która zgromadziła 100 uczestników. Na trasie, gdzie miałem przyjemność być prowadzącym, pojawiło się 61 osób.Z pewnością na tą wspaniałą frekwencję wpływ, za którą bardzo wszystkim dziękuję i z której jestem niesamowicie zadowolony, miała idealna pogoda, stworzona jak na zamówienie :-).
Finał całej imprezy był w Markusach, gdzie odbywały się gminne dożynki, zorganizowane bardzo ciekawie i z dużym rozmachem.
Podczas prowadzonego przeze mnie konkursu wiedzy o Żuławach, Mennonitach i Kanale Elbląskim 7 osób bardzo dobrze radziło sobie z trudnymi nieraz pytaniami i miało szansę sprawdzić swoją wiedzę w walce o cenne nagrody ufundowane przez elbląski sklep rowerowy NEKSUS oraz STOWARZYSZENIE.
Organizatorzy nie zapomnieli także o przyjemnościach kulinarnych, na każdego uczestnika rajdu czekała wojskowa grochówka, kiełbasa z grilla i puszka PEPSI :-).
TRASA: ELBLĄG-Przezmark-Komorowo Żuławskie-Węzina-szlak niebieski-Klepa-Karczowizna-Jelonki-szlak zielony-pochylnie Jelenie,Oleśnica,Kąty,Buczyniec- wieś Buczyniec-Rychliki-Wysoka-Powodowo-Nowe Dolno-Dzierzgonka-Wiśniewo-MARKUSY-Jezioro-Karczowiska Górne-ELBLĄG
Pełne foto jest już w GALERII, a relacja pod zdjęciami.

PRZEZMARK-GRUPA JESZCZE WE MGLE© MARECKY

POCHYLNIA OLEŚNICA I CZĘŚĆ GR ,,STOP''© MARECKY

POCHYLNIA OLEŚNICA I CZAS NA MAŁY POPAS© MARECKY

POCHYLNA OLEŚNICA-TA DŹWIGNIA WSZYSTKO ZACZYNA :-)© MARECKY

TU WIDAĆ, ŻE STATEK NAPRAWDĘ PŁYNIE PONAD POLAMI :-)© MARECKY

POCHYLNIA OLEŚNICA-JACHTY NA WÓZKU POCHYLNI© MARECKY

POCHYLNIA OLEŚNICA-MASZYNOWNIA© MARECKY

POCHYLNIA OLEŚNICA-MASZYNOWNIA© MARECKY

POCHYLNIA OLEŚNICA-KOŁO WODNE W ZBLIŻENIU© MARECKY

POWODOWO-PAŁAC Z PARKIEM© MARECKY

MARKUSY-NAMIOT LGD I JEGO ZAŁOGA :-)© MARECKY

MARKUSY-TEN WIDOK CIESZY OCZY :-)© MARECKY
RELACJA
Na miejscu zbiórki przy rondzie Kaliningrad pojawiłem się już o 7.30 bo słusznie przewidywałem, że czynności biurokratyczne w postaci sprawdzenia listy obecności, rozdania mapek i dopisania nie zgłoszonych wcześniej uczestników pochłoną mnóstwo czasu.
W sumie pojawiło się 61 osób, czyli około 30 musiałem zapisać.
O godzinie 8.10 pierwsze 15 osób wyruszyło na trasę i była to jedyna w miarę poprawna ,,15’’. Dalej grupa potoczyła się spontanicznie i w szyku bardzo dowolnym, zostawiając mnie samego na parkingu :-].
Wiedziałem, że 3 km podjazd do Przezmarka pozwoli mi dojść część grupy, a poza tym zdążyłem wcześniej zapowiedzieć, że przy kościele w Przezmarku wszyscy obowiązkowo zatrzymują się.
Tak więc postanowiłem zamykać cały peleton i mieć baczenie na tyły. Podjazd do Przezmarka odbył się w gęstej mgle, która uniemożliwiła podziwianie panoramy Jeziora Drużno.
W Przezmarku był już policyjny radiowóz, który miał nam ułatwić przejazd przez DK ,,7’’ w Komorowie Żuławskim.
Zrobiliśmy kilka fotek i spokojnie ruszyliśmy za policjantami. Przejazd w Komorowie mieliśmy komfortowy, wszak niecodziennie blokuje się dla rowerzystów drogę krajową :-).
Od Komorowa, gdzie wjechaliśmy na niebieski szlak, do Węziny droga wiodła asfaltem, potem pojawiły się płyty ,,jumby’’. Jechałem w otoczeniu kilkunastu osób, reszta grupy pędziła z przodu. Tak pędziła, że w Klepie zdążyła wjechać na most nad Kanałem Elbląskim i na skróty chciała jechać do Jelonek.
Udało mi się ich powstrzymać i przez chwilę cała grupa jechała w kierunku Karczowizny i Rodowa. Parcie na jazdę sportową było jednak zbyt duże, z niektórymi osobami zobaczyłem się dopiero w Markusach :-).
W międzyczasie spostrzegłem zbliżający się statek żeglugi ostródzko-elbląskiej, co dawało szansę na obejrzenie w ruchu pochylni Jelenie. Nie dla wszystkich bowiem widok pracujących mechanizmów był znany i oczywisty.
Na Jeleniach postanowiliśmy jednak jechać dalej, bo grupa podzieliła się na kilka podgrup i część była już na pochylni Oleśnica. Tam była ostatnia możliwość zobaczenia pochylni w ruchu i to nam się udało, bo na szczęście pojawiły się dwie żaglówki.
Dzięki uprzejmości obsługi mogliśmy zajrzeć do maszynowni i podziwiać sprawne i doskonale zakonserwowane pracujące mechanizmy.
Z Oleśnicy dalsza droga wiodła przez pochylnię Kąty do pochylni Buczyniec, gdzie obejrzeliśmy bazę rekreacyjno-biwakową i nie zrobiliśmy fotek obeliskowi twórcy kanału inż. Steenke, bo zażądano od nas po 5 zł za bilet. Niektórzy użyli więc obiektywów z zoomem :-).
Z Buczyńca pojechaliśmy lasem do wsi Buczyniec, a potem elegancką szutrówką dotarliśmy do Rychlik. Tutaj nastąpiło spotkanie pod lokalnym sklepem z jedną z grupek i w nieco większym towarzystwie popedałowaliśmy dalej. Przejechaliśmy przez Wysoką i za Grądowym Młynem postanowiłem zatrzymać grupę przy pałacu w Powodowie. Wymagało to wspięcia się na wyżyny moich umiejętności rowerowych, czyli pędziłem z prędkością ponad 40 km/h , a nawet poprawiłem swój wynik tętna maksymalnego.
Udało mi się dojść prowadzącego i po sprawdzeniu, czy właściciel pozwala, wjechaliśmy na teren pałacu z parkiem dworskim. Rezydencja sprawia bardzo dobre wrażenie, widać że jest zadbana i starannie pielęgnowana. Obecnie jej właścicielem jest jeden z największych elbląskich biznesmenów. Zaprezentował on bardzo sympatyczne podejście do niespodziewanego najazdu rowerzystów, a nawet zapraszał w przyszłości do częstego odwiedzania Powodowa.
Z Powodowa pozostało kilka kilometrów do mety w Markusach, gdzie z moja grupą końcową pojawiłem się o godzinie 13.40. Jak się dowiedziałem na miejscu, pierwsi ,,sportowcy’’ byli o 12.10.
Tutaj grupa uległa całkowitemu rozproszeniu, a ja mogłem wziąć się za przygotowanie do prowadzenia konkursu wiedzy o Mennonitach, Żuławach i Kanale Elbląskim. Dzięki pomocy koleżanek ze STOWARZYSZENIA ŁĄCZY NAS KANAŁ ELBLĄSKI LOKALNA GRUPA DZIAŁANIA konkurs przebiegał sprawnie, uczestniczyło w nim 7 osób, a zwyciężczyni odpowiedziała poprawnie na wszystkie 5 pytań. Nagrodami był sprzęt rowerowy przygotowany przez SKLEP ROWEROWY NEKSUS i sprzęt turystyczny ze Stowarzyszenia.
Potem nadszedł czas na małe co nieco w postaci kiełbaski grillowanej i puszki Pepsi :-). Droga powrotna wiodła z opiekunem drugiej trasy elbląskiej, Robertem ( on miał ,,jedynie’’ 100 osób w większości dzieci i młodzieży) i prowadziła przez Jezioro i Karczowiska Górne do Elbląga.
Po drodze omówiliśmy nasze wrażenia i spostrzeżenia. Ja miałem uwagi do stylu jazdy większości uczestników, którzy pomylili krajoznawczą jazdę turystyczną z wyścigiem kolarskim, Robert zaś zwrócił uwagę na katastrofalny nieraz stan rowerów dzieci i młodzieży ( rodzice, jak Wam nie wstyd ;-) oraz braki w podstawowym wyposażeniu , czyli nie posiadanie dętek, pompek i łatek.
Te drobiazgi nie wpłynęły jednak na ogólnie bardzo pozytywną ocenę całej imprezy, która potrafiła zaktywizować prawie 250 osób do ruchu na świeżym powietrzu, a której komandorem miałem być przyjemność :-).
Do zobaczenia na szlakach!
Kategoria WYCIECZKI 50-150, SZLAKI LGD
Dane wyjazdu:
74.00 km
10.00 km teren
04:15 h
17.41 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
WYCIECZKA ,,150 LAT KANAŁU ELBLĄSKIEGO''
Sobota, 28 sierpnia 2010 · | Komentarze 0
Unikatowy na skalę światową Kanał Elbląski obchodzi w tym roku 150 rocznicę uruchomienia. O jego wyjątkowości i oryginalności świadczy zespół 5 pochylni dzięki którym statki pokonują prawie 100 metrową różnicę poziomów pomiędzy Żuławami Wiślanymi a Pojezierzem Iławskim na przestrzeni zaledwie kilku kilometrów. Genialne w swej prostocie rozwiązanie pozwoliło na rezygnację z budowy prawie 30 śluz komorowych, które musiałyby być zbudowane w celu pokonania tej różnicy wysokości.W obchody tej rocznicy włączył się Urząd Miejski w Elblągu organizując we współpracy ze sklepem rowerowym NEKSUS okolicznościową wycieczkę wzdłuż Kanału Elbląskiego.
Wydział Sportu UM w osobie zastępcy naczelnika Pana Andrzeja Korpackiego zapewnił dla uczestników drobne gadżety w postaci znaczka, certyfikatu, przewodnika i mapy po Kanale Elbląskim. Ja zaś miałem niewątpliwą przyjemność wycieczkę poprowadzić :-).
Na miejsce startu przy rondzie Kaliningrad stawiło się 19 osób, których nie odstraszyły nocne opady deszczu, ciemne chmury, silny wiatr i nie za wysoka temperatura. W trakcie wycieczki udało nam się uniknąć deszczu, a i wiatr przez jakiś czas nam pomagał.
TRASA: ELBLĄG-Przezmark-Komorowo Żuławskie-Węzina-Klepa-Karczowizna-Jelonki-pochylnie: Jelenie-Oleśnica-Kąty-Buczyniec-Buczyniec- Rychliki-Wysoka-Grądowy Młyn-Stankowo-Nowe Dolno-Dzierzgonka-Krzewsk-Żurawiec-Raczki Elbląskie-ELBLĄG
W trakcie jazdy zajrzeliśmy na pole rekreacyjno-biwakowo-piknikowe przy pochylni Buczyniec, gdzie miały się odbywać imprezy okolicznościowe, w tym inscenizacja uruchomienia pochylni Buczyniec.Tam jednak dowiedzieliśmy się, że wszystko przełożono na jutro. Pozostało nam zajrzeć do Rychlik, gdzie trwały obchody 700-lecia tej miejscowości połączone z dożynkami gminnymi. Udało nam się dorwać do darmowej grochówki i innych, komercyjnych już, smakołyków :-).
W doskonałych humorach wróciliśmy około 15 do Elbląga.

NA STARCIE© MARECKY

NA NIEBIESKIM SZLAKU© MARECKY

NA NIEBIESKIM SZLAKU© MARECKY

OKOLICZNOŚCIOWY SPŁYW KANOE DO BUCZYŃCA© MARECKY

NA POCHYLNI OLEŚNICA© MARECKY

STATEK BIRKUT WŁAŚNIE WSPIĄŁ SIĘ PO TRAWIE 24 METRY© MARECKY

STATEK ŁABĘDŹ WPŁYWA DO DOLNEGO STANOWISKA POCHYLNI KĄTY© MARECKY

A WSZYSTKO TO DZIAŁA DZIĘKI WODZIE© MARECKY

POCHYLNIA KĄTY- WODNE KOŁO NAPĘDOWE© MARECKY

BIKERKA MARTA-NASZ WYCIECZKOWY RODZYNEK ;-)© MARECKY

OPUSZCZAMY POCHYLNIĘ BUCZYNIEC© MARECKY

RYCHLIKI-WIEŃCE DOŻYNKOWE I ORKIESTRA DĘTA Z IŁAWY© MARECKY

W NAMIOCIE REJSYT PEŁNA EKOLOGIA I NATURA© MARECKY

LOKALNE CHEERLEADERKI :-)© MARECKY

MOJE ULUBIONE STOISKO :-)© MARECKY

TRAKTOROWA GROCHÓWKA© MARECKY

BIAŁY KOT I ZIELONA TRAWA :-)© MARECKY
Kategoria WYCIECZKI 50-150, SZLAKI LGD
Dane wyjazdu:
139.00 km
0.00 km teren
06:38 h
20.95 km/h:
Maks. pr.:59.00 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
POWRÓT, CZYLI USTRZYKI GÓRNE-PRZEMYŚL
Środa, 25 sierpnia 2010 · | Komentarze 3
Wszystko co piękne, ma niestety swój za szybki koniec i nadszedł czas na powrót.Po śniadaniu spakowaliśmy się, Robert postanowił zajrzeć z buta na Połoninę Caryńską, a ja spokojnie poturlałem się w kierunku Ustrzyk Dolnych, aby za dnia nasycić wzrok widokami niedostępnymi mi podczas pokonywania tej trasy w nocy.
TRASA: USTRZYKI GÓRNE-Ustrzyki Dolne-Krościenko-Jureczkowa-Arłamów-Huwniki-Kalwaria Pacławska-Fredropol-Pikulice-PRZEMYŚL
Bogactwo kultury materialnej w postaci szlaku architektury drewnianej, piękno przyrody i urozmaicone widoki były prawdziwą nagrodą po trudach jazdy przez Polskę.
Byłem też ciekawy, jak wygląda podjazd Czarna-Lutowiska, który tak mi się dłużył podczas jazdy nocnej. Za dnia okazał się niespełna 3 km spokojnym i łagodnym zjazdem, o tyle fajnym, że bez serpentyn, tak więc można było się rozbujać.
Z Robertem spotkałem się w Ustrzykach Dolnych i już razem kontynuowaliśmy jazdę do Przemyśla. Od Krościenka droga zaczęła się wspinać, aby szczytowe wartości osiągnąć przed Arłamowem, miejscowością słynną z internowania tutaj w 1982 r. Lecha Wałęsy.
Potem nastąpił ponad 10 km zjazd do Makowej, gdzie w pewnym momencie postraszył nas TIR wyłaniając się zza zakrętu. W Huwnikach odbiliśmy 3 km w kierunku Kalwarii Pacławskiej, gdzie po katorżniczym 2 km podjeździe ja dotarłem do celu, a Robert dał sobie spokój.
Podjazd był tak stromy, że pod koniec myślałem już tylko czy zejść z roweru, czy mordować się dalej z prędkością 6 km/h i odpadającym od nawierzchni przednim kołem :-). Miałem wrażenie, że jest to pokuta za wszystkie grzechy ;-). Coś niesamowitego.
Sama Kalwaria Pacławska to zarówno sanktuarium maryjne, jak i urokliwa miejscowość z małomiasteczkową drewnianą zabudową. Cisza i spokój tego miejsca robi pozytywne wrażenie.
Dalsza droga wiodła na północ do nieodległego już Przemyśla. Miasto jest otoczone ogromną liczbą fortów składających się na jedną z największych w Europie twierdz. Była ona oblegana trzykrotnie w czasie I wojny światowej.
W Przemyślu zajrzeliśmy na starówkę, gdzie znajduje się kilka wartych obejrzenia obiektów, zjedliśmy kolację i o 22 wsiedliśmy do pociągu jadącego do Warszawy, gdzie mieliśmy 2 godzinną przesiadkę do Malborka. Wykorzystując ten czas zajrzeliśmy jeszcze pod najbardziej medialny krzyż ostatnich tygodni.
Potem w pociąg i do domu. W Elblągu byliśmy o 17, co nie wystawia dobrej opinii naszym ,,wspaniałym'' kolejom. Mniej męcząca była jazda rowerem przez Polskę :-). Na dworcu czekała na nas grupka wiernych fanów, którym za wsparcie i doping bardzo dziękujemy :-).

STUPOSIANY-UJŚCIE WOŁOSATEGO DO SANU© MARECKY

SMOLNIK-CERKIEW DREWNIANA© MARECKY

LUTOWISKA-KOŚCIÓŁ ŚW. STANISŁAWA BISKUPA© MARECKY

ŻŁOBEK-CERKIEW DREWNIANA© MARECKY

RABE-CERKIEW DREWNIANA© MARECKY

RABE-WNĘTRZE CERKWI I IKONOSTAS© MARECKY

HOSZÓW- DAWNA CERKIEW, OBECNIE KOŚCIÓŁ RZYM/KAT.© MARECKY

HOSZÓW-DAWNA CERKIEW, OBECNIE KOŚCIÓŁ RZYM/KAT© MARECKY

USTRZYKI DOLNE-SANKTUARIUM MATKI BOSKIEJ BIESZCZADZKIEJ© MARECKY

USTRZYKI DOLNE-SANKTUARIUM MATKI BOSKIEJ BIESZCZADZKIEJ© MARECKY

USTRZYKI DOLNE-POMNIK ŻOŁNIERZY POLSKICH 1914-1945© MARECKY

POCIĄG USTRZYKI DOLNE-CHYRÓW(UKR), CZYLI 10 KM/H :-)© MARECKY

KROŚCIENKO-PRZEJŚCIE GRANICZNE Z UKRAINĄ© MARECKY

LISKOWATE-CERKIEW DREWNIANA© MARECKY

ARŁAMÓW-HOTEL© MARECKY

HUWNIKI-KOŚCIÓŁ Z KAMIENIA© MARECKY

KALWARIA PACŁAWSKA© MARECKY

KALWARIA PACŁAWSKA© MARECKY

KALWARIA PACŁAWSKA© MARECKY

KALWARIA PACŁAWSKA-DREWNIANA ZABUDOWA© MARECKY

FREDROPOL-CERKIEW DREWNIANA© MARECKY

FREDROPOL-CERKIEW DREWNIANA© MARECKY

PRZEMYŚL-POMNIK SZWEJKA© MARECKY

PRZEMYŚL-FONTANNA Z NIEDŹWIEDZIEM© MARECKY

PRZEMYŚL-KATEDRA GRECKO-KATOLICKA© MARECKY

PRZEMYŚL-KATEDRA RZYMSKO-KATOLICKA© MARECKY

PRZEMYŚL-KOŚCIÓŁ KLASZTORNY FRANCISZKANÓW© MARECKY

PRZEMYŚL-NA WIADUKCIE© MARECKY
PEŁNE FOTO Z CAŁEGO WYJAZDU JEST TUTAJ.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
134.00 km
0.00 km teren
05:12 h
25.77 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:22.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
ŚWIDWIN-ŚWINOUJŚCIE
Piątek, 20 sierpnia 2010 · | Komentarze 0
W ramach obejrzenia początkowego odcinka trasy BB Tour postanowiłem wysiąść nieco wcześniej z pociągu i ze Świdwina pojechałem rowerem.TRASA: ŚWIDWIN-Starogard-Resko-Płoty-Golczewo-Wolin-Międzyzdroje-ŚWINOUJŚCIE
Cudownie wiejący w twarz zachodni wiatr bardzo mnie cieszył w kontekście jazdy dnia następnego, która prowadziła z zachodu na wschód :-).
Będąc w okolicach Międzyzdrojów nie mogłem oprzeć się pokusie zajrzenia na sławną Aleję Gwiazd, gdzie jeszcze nie ma odcisku mojej dłoni, ale przecież wszystko jeszcze przede mną ;-).
W Świnoujściu dołączyłem do Roberta, który dotarł tam spokojnie pociągiem i udaliśmy się na odprawę startową. Poznaliśmy szczegółowe zasady jazdy na maratonie i inne techniczne bajery. Kilka słów udało się zamienić z bikerami z bikestats: PAWSOLEM, TRANSATLANTYKIEM i WILKIEM.
Następnie udaliśmy się na poszukiwania naszego hotelu i po jego znalezieniu poszliśmy coś zjeść. W końcu wybiła północ i udało nam się nieco pospać.

ŚWIDWIN-POMNIK DLA MIESZKAŃCÓW POSTAWIONY PRZEZ LOTNIKÓW W 1976r.© MARECKY

ŚWIDWIN-ZAMEK GOTYCKI© MARECKY

PŁOTY-ELEKTROWNIA WODNA NA RZECE REGA© MARECKY

ENERGETYCZNY KRAJOBRAZ WYSPY WOLIN© MARECKY

MIĘDZYZDROJE-NA ALEI GWIAZD© MARECKY

MIĘDZYZDROJE-PLAŻA I KLIFY WOLIŃSKIEGO PARKU NARODOWEGO© MARECKY

ŚWINOUJŚCIE-PROM W CENTRUM MIASTA© MARECKY
Dalej
PEŁNE FOTO Z CAŁEGO WYJAZDU JEST TUTAJ.
Kategoria WYCIECZKI 50-150
Dane wyjazdu:
87.00 km
5.00 km teren
03:50 h
22.70 km/h:
Maks. pr.:42.00 km/h
Temperatura:23.0
Podjazdy: m
Rower:CUBE REACTION
WYCIECZKA PO KRAINIE KANAŁU ELBLĄSKIEGO
Wtorek, 10 sierpnia 2010 · | Komentarze 9
Przed 12 WRZEŚNIA postanowiłem sprawdzić przejezdność jednej z tras rajdu gwiaździstego, co by nie było niespodzianek podczas prowadzenia grupy ;-).Inspekcja wypadła pomyślnie, drogi na mapie mają swoje odzwierciedlenie w terenie, a to przecież jest najważniejsze.
Spora ilość atrakcji turystycznych, z których kilka jest na poniższych fotkach, powinna zachęcić liczne grono lokalnych bikerów do pokonania krótkiego, 65 km dystansu.
TRASA: ELBLĄG-Komorowo Żuławskie-Węzina-szlak niebieski-Karczowizna-Jelonki- szlak zielony (pochylnie Jelenie-Oleśnica-Kąty-Buczyniec)-Buczyniec-Rychliki-Wysoka-Powodowo-Stare Dolno-Nowe Dolno-Dzierzgonka-Wiśniewo-Markusy- Zwierzeńskie Pole-Markusy Kolonia-Jezioro-Żurawiec-Raczki Elbląskie-ELBLĄG

DŁUŻYNA-NA STYKU KANAŁU ELBLĄSKIEGO I JEZIORA DRUŻNO© MARECKY

POCHYNIA JELENIE - CAMPING ,,AKTYWNA AGROTURYSTYKA''© MARECKY

POCHYLNIA OLEŚNICA-MASZYNOWNIA I KOŁO WODNE© MARECKY

POCHYLNIA BUCZYNIEC-BAZA KEMPINGOWA© MARECKY

KANAŁ ELBLĄSKI ZA POCHYLNIĄ BUCZYNIEC© MARECKY

BUCZYNIEC-DOM PODCIENIOWY© MARECKY

RYCHLIKI-NEOGOTYCKI KOŚCIÓŁ PW. NIEPOKALANEGO SERCA NMP© MARECKY

WYSOKA-JEDEN Z BUDYNKÓW FOLWARKU DWORSKIEGO© MARECKY

POWODOWO-DWÓR Z ZESPOŁEM PARKOWYM© MARECKY

DZIERZGONKA-MOST (KIEDYŚ) OBROTOWY NA RZECE DZIERZGOŃ© MARECKY

ZWIERZEŃSKIE POLE-CMENTARZ MENNONICKI© MARECKY
Były momenty humorystyczne...

W DRODZE DO STACJI POMP KOPNĄŁ MNIE PRĄD :-)© MARECKY

RÓŻANY-BUDYNEK ZABYTKOWEJ, PAROWEJ STACJI POMP© MARECKY

MARKUSY KOLONIA- ZAGRODA HOLENDERSKA Z DOMEM PODCIENIOWYM© MARECKY
Fotka poniżej nie przedstawia oczywiście zabytku( będzie nim za 200 lat, jak przetrwa). Chcę zwrócić uwagę na wzniesienie na którym postawiono dom. Jest to tzw.,,terp''. W dawnych, mennonickich latach tak stawiano budynki na Żuławach. Podczas licznych powodzi i podtopień te 2-3 metry ziemi mogły spowodować, że zabudowania nie były zalane wodą. Obecnie taki widok to rzadkość, bo niewątpliwie podnosi koszty budowy. Opłaci się jednak w czasie powodzi.Bardzo inteligentne i przewidujące działanie.

JEZIORO-INTELIGENTNIE POSTAWIONY DOM© MARECKY
Kategoria SZLAKI LGD, WYCIECZKI 50-150




